fot. PAP/EPA

Austria wzmacnia kontrolę na terenach przygranicznych

Austria, chcąc zwalczać nielegalną migrację, wzmacnia kontrole na terenach przygranicznych.

Austriacka Generalna Dyrekcja do spraw Bezpieczeństwa Publicznego wykryła znaczny wzrost liczby przerzucanych przez granicę dużych grup nielegalnych migrantów. Minister spraw wewnętrznych Austrii, Wolfgang Sobotka, zarządził intensywne kontrole. Obok funkcjonariuszy służb porządku publicznego w akcji bierze udział wojsko. Działania te będą prowadzone w ramach kontrolowania granicy z Węgrami i Słowenią. Pod wzmożoną obserwacją mają być także pojazdy i kontenery przekraczające granicę ze Słowacją, Węgrami, Słowenią i Włochami. Bardziej intensywną kontrolą obejmie się także pociągi towarowe na tranzytowej trasie z Włoch do Niemiec.

Do sprawy odniósł się historyk prof. Tadeusz Marczak.

– Decyzje ministra spraw wewnętrznych Austrii Wolfganga Sobotki o zaostrzonej kontroli na granicach Austrii, jeśli chodzi o napływ imigrantów, są potwierdzeniem jak konsekwentna i cyniczna jest polityka Austrii w sprawie emigracji – powiedział prof. Marczak.

Przypomniał, że minister Wolfgang Sobotka już w grudniu przedstawił założenia austriackiej polityki migracyjnej.

– Otóż stwierdził on, że Austria potrzebuje rocznie 50 tys. migrantów, by ocalić swój system socjalny, emerytalny. Jednocześnie powiedział, że trzeba dokonywać selekcji imigrantów – starać się sprowadzać tych, którzy posiadają odpowiednie kwalifikacje lub będą mogli te kwalifikacje uzyskać. Nie ma tu żadnej zmiany, jeśli chodzi o politykę Austrii w kwestii imigracji. Należy podejrzewać, że ta kontrola będzie miała charakter selekcji – zaznaczył historyk.

Na południe Europy cały czas przybywają migranci. Wielu z nich następnie usiłuje dostać się do krajów bogatego zachodu, jak Austria, Szwajcaria, Szwecja czy Niemcy.

TV Trwam News/RIRM

drukuj