fot. wikipedia

Australia pomoże w walce z ebolą

Władze Australii poinformowały, że przekażą dodatkowe 7 mln dolarów australijskich (6,4 mln USD) na walkę z epidemią wirusa ebola w Afryce Zachodniej.

W ramach tej dodatkowej pomocy 2 mln dolarów australijskich (1,8 USD) zostanie przekazane, na prośbę Wielkiej Brytanii, na usługi medyczne w Sierra Leone – sprecyzowała minister spraw zagranicznych Australii Julie Bishop.

Kolejne 2,5 mln dol. australijskich (2,2 USD) pójdzie na skonsolidowaną regionalną pomoc w ramach Światowej Organizacji Zdrowia (WHO), a kolejne 2,5 mln – zostanie przekazane organizacji Lekarze bez Granic, również na usługi medyczne – dodała minister.

Do tej pory Canberra przekazała 1 milion dolarów australijskich w ramach międzynarodowej pomocy na epidemię eboli, w wyniku której zmarło już ponad 2 400 osób.

W Australii nie odnotowano na razie żadnego przypadku eboli i władze sanitarne oceniają poziom zagrożenia wystąpienia tego wirusa jako niski.

ONZ oceniła we wtorek na blisko miliard dolarów finansowe koszty walki z epidemią eboli w Afryce Zachodniej, czyli dziesięciokrotnie więcej, niż szacowano miesiąc temu.

Organizacje pomocowe z całego świata wysyłają do krajów Afryki Zachodniej sprzęt medyczny i pieniądze, ale mimo to epidemia rozszerza się coraz szybciej. Zdaniem ekspertów, problem leży nie tyle w braku sprzętu ile w niedostatecznej liczbie wykwalifikowanego personelu medycznego i słabo rozwiniętym systemie ochrony zdrowia w Afryce Zachodniej. Sytuację pogarsza dodatkowo bieda i niski poziom higieny panujący w tej części świata.

Według najnowszych danych WHO liczba osób zarażonych ebolą wzrosła do 4 985, z czego połowa (2 461) zmarła, co oznacza, że bilans jest dwukrotnie wyższy niż zaledwie trzy tygodnie temu.

ONZ ocenia, że w regionach objętych epidemią żyje 22,3 mln ludzi, z czego 4,3 mln na terenach, gdzie zarejestrowano ponad 20 zgonów na tę gorączkę krwotoczną.

PAP/RIRM

drukuj