fot. PAP

Andrzej Duda o znaczeniu gazoportu w Świnoujściu

Gazoport w Świnoujściu to kwestia naszej suwerenności gazowej, to że go nie ma źle świadczy o rządzie – powiedział Andrzej Duda, kandydat Prawa i Sprawiedliwości na prezydenta.

W ten sposób odniósł się do miażdżącego dla resortu skarbu i państwowych spółek raportu Najwyższej Izby Kontroli ws. budowy terminalu LNG. Izba ostrzega, że dalsze opóźnienia stwarzają ryzyko utraty środków unijnych.

Andrzej Duda na konferencji prasowej przypomniał, że sprawa budowy terminalu jest w jego programie. Przyznał też, że ze zdumieniem przyjął zarzut plagiatu programu, który wysunęła kancelaria prezydenta.

– Mówiłem o tym w czasie mojej prezentacji programowej w sobotę, że gazoport dawno powinien być dokończony, ponieważ to jest inwestycja, która rozpoczęła się w okresie rządów Prawa i Sprawiedliwości. Jarosław Kaczyński jako premier ze swoimi współpracownikami podjął decyzję o budowie tego gazoportu i podjął pierwsze kroki w tym kierunku. Gazoport miał być gotowy w 2012 roku, a nadal go nie ma. Nie przypominam sobie żeby prezydent działał w sprawie gazoportu, żeby np. ponaglał rząd czy apelował o ukończenie jakże ważnej dla bezpieczeństwa i suwerenności inwestycji. Jeśli prezydent ma bezpieczeństwo w swoim programie to jak on go realizuje, bo ja nie widzę kompletnie ich realizacji – powiedział Andrzej Duda.

Bezpieczeństwo to jeden z czterech filarów programu kandydata PiSu na prezydenta. Inne to rodzina, praca i dialog. W umowie programowej Andrzej Duda zaproponował m.in. cofnięcie reformy emerytalnej podnoszącej wiek emerytalny do 67 lat i powstanie przy prezydencie ciał doradczych: narodowej rady rozwoju i rady przedsiębiorczości.

Poszczególne punkty programu mają być uzupełniane podczas spotkań z wyborcami. Dziś kandydat PiSu odwiedzi Nidzicę, Działdowo, Nowe Miasto Lubawskiego, Iławę, Ostródę i Elbląg.

RIRM

drukuj