fot. flickr.com

Amerykańskie wojsko zwiększa swoje wpływy w Białym Domu?

Jak wskazuje „Washington Post” prezydent USA Donald Trump otoczył się szeregiem doradców z doświadczeniem wojskowym. Obecność w Białym Domu tak dużej liczby generałów i wysokiej rangi byłych dowódców wojskowych to w historii USA wyjątkowe zjawisko wskazuje gazeta.

Rdzeń w otoczeniu Donalda Trumpa w Białym Domu stanowi „triumwirat” generałów z dużym doświadczeniem w dowodzeniu amerykańskim siłami zbrojnymi na polu bitwy. Chodzi o emerytowanego generała Johna Kellego – szefa kancelarii prezydenta;  doradcę ds. bezpieczeństwa narodowego Herberta Raymond’a  McMaster’a, generała piechoty, w służbie czynnej i ministra obrony James’a Mattis’a – emerytowanego generała piechoty morskiej. Dziś zwolennika ostrego kursu wobec komunistycznej Korei.

– Razem zaryzykujemy i w razie potrzeby pokonamy jakiekolwiek zagrożenia z tej strony – podkreśla sekretarz obrony USA.

Oprócz tych trzech generałów wielu innych członków administracji Donalda Trumpa było wysokiej rangi oficerami wojskowymi. Ich obecność blisko prezydenta USA nie dziwi politologa dr Andrzeja Szabaciuka.

– Donald Trump jak wiemy jest biznesmenem, jest przedsiębiorcą. On nigdy z polityką takiego bezpośredniego kontaktu nie miał. Teraz, kiedy ma dostęp do tajnych informacji, kiedy lepiej zna sytuację zrozumiał, że musi oprzeć się na wojskowych, którzy pomogą mu przynajmniej w jakiś sposób te problemy rozwiązać – akcentuje dr Andrzej Szabaciuk.

Jednak problemów Stany Zjednoczone mają znacznie więcej zaznacza ekspert.

– Problem bliskowschodni, fundamentalizm islamski, problem Korei Północnej i oczywiście Rosja. Donald Trump dopiero uczy się polityki zagranicznej i wojskowi są niezbędni do tego, aby poznać prawdziwy ogląd sytuacji – podkreśla politolog.

Tak wyjątkowo liczna reprezentacja wojskowych w prezydenckiej administracji budzi spore obawy, zarówno wśród przedstawicieli lewicy, jak i prawicy. Amerykańscy politycy obawiają się, że za prezydentury Donalda Trumpa ulegną „rozmyciu” święte zasady apolityczności sił zbrojnych i cywilnej kontroli nad wojskiem.

TV Trwam News/RIRM

drukuj