fot. flickr.com

Amerykańskie cła niegroźne dla Polski?

Polska nie musi obawiać się wprowadzonych przez Stany Zjednoczone ceł na stal i aluminium. Nie uderzają one w naszą gospodarkę – informuje minister przedsiębiorczości i technologii Jadwiga Emilewicz. Zaznacza jednak, że musimy być uważni, bo nigdy nie wiadomo, kiedy na amerykańskiej liście znajdą się produkty, których jesteśmy największym producentem.

Od 1 czerwca obowiązywać zaczęły wprowadzone przez Stany Zjednoczone cła na wyroby stalowe i aluminiowe. Mają one zredukować import tych materiałów z Europy na rynek amerykański.

„Stoimy obecnie przed wyzwaniem, ale i szansą. Polska powinna wyznaczyć sobie nowe kierunki w polityce zagranicznej” – zauważa minister przedsiębiorczości i technologii Jadwiga Emilewicz.

– Stany Zjednoczone są dla nas 10. partnerem, Polska dla Stanów – 42. Pomimo tego, że nasze wzajemne obroty handlowe wzrosły o 20 proc. w 2017 r. w stosunku do 2016, to jednak jest to ciągle 3 proc. w ogólnym bilansie wymiany handlowej Polski. Ponad 80 proc. to wciąż handel wewnątrz jednolitego rynku – rynku europejskiego – wskazuje minister.

W odpowiedzi na działanie Stanów Zjednoczonych Unia Europejska przygotowuje swoją listę kompensacyjną wobec importu produktów z tego kraju. Ma być ona znana w połowie lipca. W kwestii tej pojawiają się różne opinie państw członkowskich. Jedni uważają, że powinna być ona formułowana w zakresie „ząb za ząb” jako odwet. Z kolei Polska i np. Niemcy mówią, że dla Europy będzie lepiej, jeśli nie będzie pogłębiać tego konfliktu.

– Ta lista kompensacyjna może również skutkować na przykład zniesieniem embarga w handlu z Rosją. Z całą pewnością tego typu reorientacja w Europie nie służy polskiej racji stanu – zauważa minister Emilewicz.

Amerykańskie cła na stal i aluminium nie uderzają bezpośrednio w Polską gospodarkę.

– My w zakresie stali i aluminium produkujemy produkty okrągłe, a największy eksport z Europy do Stanów to są produkty płaskie. A zatem to w polską gospodarkę wprost dzisiaj nie uderza. Przedsiębiorcy nie sygnalizują żadnego niepokoju – poinformowała Jadwiga Emilewicz.

Szefowa resortu przedsiębiorczości i technologii dodała, że Polska jest największym producentem części zamiennych w Europie i zagrożeniem dla nas będzie, jeżeli właśnie ten produkt stanie się kolejnym towarem na liście Stanów Zjednoczonych.

– Wszyscy zdajemy sobie sprawę, że jak powie się „A”, to bardzo łatwo jest powiedzieć „B”, a zatem, że ta lista może nie zakończyć się na tych dwóch towarach. I to jest dzisiaj nasze ogromne wyzwanie, aby ten temat zakończyć – podkreśliła minister.

Minister Jadwiga Emilewicz zaznaczyła, że przyszedł czas na to, aby Polska zmieniła sposób prowadzenia dyskusji ze Stanami Zjednoczonymi. Według niej nasz kraj powinien zacząć budować relacje polsko-amerykańskie nie tylko w wymiarze bezpieczeństwa, ale i na filarze społecznym oraz gospodarczym.

TV Trwam News/RIRM

drukuj