Alkomat w każdym samochodzie?

Obowiązek posiadania alkomatów, który ma wejść w życie z początkiem przyszłego roku będzie kosztować Polaków blisko 3,5 mld zł – alarmuje jednej z dzienników.

Wyposażenie samochodów w urządzenia sprawdzające poziom alkoholu we krwi jest pomysłem premiera Donalda Tuska, który zapowiedział walkę z pijanymi kierowcami. Premier jednak nie sprecyzował czy urządzenia mają być jednorazowe, czy też wielorakiego użytku. Tymczasem cena urządzeń mierzących alkohol we krwi oscyluje w kwocie od 6 zł za jednorazówkę do ponad 350 zł za bardziej zaawansowane urządzenie.

Według wielu ekspertów nowy pomysł premiera w rzeczywistości się nie sprawdzi; jedyne korzyści, jakie z tego wynikną, będą mieli producenci urządzeń.

Podobnego zdania jest również Andrzej Szary, wiceprzewodniczący Zarządu Głównego NSZZ „S” Policjantów. Podkreśla on, że w tym momencie potrzebna jest zmiana świadomości oraz odpowiednia edukacja, a nie dodatkowy „gadżet” samochodowy.

– Pomysł jest nietrafiony i on się nie sprawdzi w rzeczywistości. To, co premier mówił na temat niskich kosztów zakupu, tych alkomatów, raczej się nie sprawdzi. Potwierdzam, faktycznie to mogą być jedynie duże korzyści dla firm, które będą je sprzedawały, natomiast żadnej gwarancji nie mamy, że wprowadzenie tego przepisu w jakiś istotny sposób poprawi poziom bezpieczeństwa. Sam obowiązek posiadania alkomatu nie rozwiązuje problemu. Jeżeli świadomość Polaków się nie zmieni, to – niestety – nadal będziemy mieć apteczki, w których są przeterminowane leki, gaśnice, których terminy ważności również dawno minęły. W związku z tym to będzie kolejny gadżet w pojeździe. Jeżeli nie będzie edukacji czy jakiejś kampanii, aby zmienić mentalność Polaków, to ten przepis niczego oprócz propagandy nie wprowadzi – mówi Andrzej Szary.

Wiceprzewodniczący dodaje również, że tym, co powinien zrobić rząd, to skupić się na działaniach wymiaru sprawiedliwości, który niejednokrotnie w tej kwestii działa nieudolnie.

– Każda dyskusja na temat ilości wypadków z udziałem kierowców nietrzeźwych jest dobra, natomiast w mojej ocenie obecne przepisy dają takie możliwości, a sądy również nie wykorzystują wszystkich dostępnych przepisów. Należałoby zatem pójść w tym kierunku, aby wymiar sprawiedliwości wreszcie zobaczył, że jest to rzeczywisty problem. Policja wykonuje ogromną ilość pracy, która jest zmarnowana poprzez niekorzystne rozstrzygnięcia sądowe – zaznaczył wiceprzewodniczący Zarządu Głównego NSZZ „S” Policjantów.

RIRM

drukuj