fot.twitter.com/GiertychRoman

Adwokacki rzecznik dyscyplinarny wszczął dochodzenie dyscyplinarne w sprawie mec. R. Giertycha

Adwokacki rzecznik dyscyplinarny wszczął dochodzenie dyscyplinarne w sprawie mec. Romana Giertycha. Chodzi o ewentualne naruszenie przez niego tajemnicy adwokackiej. Postępowanie jest wynikiem medialnych publikacji dotyczących adwokata i jego klienta, od którego resort zdrowia kupił maseczki.

Po tym, jak okazało się, że nie spełniały one norm, ministerstwo zażądało od sprzedającego je instruktora narciarskiego Łukasza G. zwrotu 5 mln zł. Według „Super Expressu” mężczyzna nie chciał ich oddać i zwrócił się o pomoc do mec. Giertycha.

Łukasz G. miał zawrzeć z nim umowę na 20 tys. zł plus VAT, ale już dzień później wypowiedział pełnomocnictwo. W korespondencji przytoczonej przez TVP biznesmen pisał do adwokata, że ten wprowadził go w błąd, a materiały powierzone mu w ramach tajemnicy adwokackiej znalazły się w mediach.

G. pisał, że stał się marionetką w rozgrywce politycznej. „Super Express” sugerował, że w jego rozmowach z Giertychem uczestniczył dziennikarz „Gazety Wyborczej”.

Poseł PiS Tomasz Rzymowski wskazuje, że sprawa musi być wyjaśniona.

– Kiedy pojawiają się w przestrzeni publicznej zarzuty złamania etyki, złamania tajemnicy adwokackiej, ważne jest, aby tę sprawę wyjaśnić. Z pespektywy czysto zawodowej paradoksalnie nawet w interesie pana Giertycha jest w tej chwili tę sprawę wyjaśnić tak, aby nikt nie miał wątpliwości, czy została złamana tajemnica adwokacka czy też nie. To jest jeden z fundamentów tego zawodu – zaufanie klienta i zachowanie tajemnicy, z której w zasadzie nikt nie może zwolnić adwokata. Natomiast pojawiające się w przestrzeni publicznej zarzuty muszą być wyjaśnione i moim zdaniem dobrze się stało, że to postępowanie – na razie w fazie przygotowawczej – rozpoczęła warszawska izba adwokacka – mówi Tomasz Rzymkowski.    

Do sprawy mec. Giertycha odnosili się też w tym tygodniu inni politycy Zjednoczonej Prawicy, którzy pytali, czy adwokat brał udział w przygotowaniu publikacji „Gazety Wyborczej” nt. ministra zdrowia, czy przygotował ,,akcję hejtu” przeciwko niemu i wziął za to pieniądze.

Mec. Roman Giertych i dziennikarz „Gazety Wyborczej” zagrozili im pozwami.

RIRM

drukuj