Autorstwa Adrian Grycuk - Praca własna, CC BY-SA 3.0 pl, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=108019232

82. rocznica wymordowania polskich jeńców w Katyniu

82 lata temu Józef Stalin podjął decyzję o wymordowaniu polskich jeńców w Katyniu. Dziś cały świat z ogromnym niepokojem patrzy na działania Władimira Putina. To z jego rozkazu na Ukrainie giną cywile, w tym kobiety i dzieci.

Kwiecień 1940 roku. Trwa likwidacja obozów dla internowanych w Ostaszkowie, Kozielsku i Starobielsku. Rozpoczynają się pierwsze wywózki osadzonych na miejsce kaźni.

– Mordowano zazwyczaj strzałem w tył głowy, czasem zarzucając płaszcz tegoż oficera na głowę. Miał wiązane ręce sznurem czy też drutem i strzelano mu z broni krótkiej z bardzo bliskiej odległości – mówi Piotr Boroń, historyk.

Sowieci chcieli, żeby prawda o tej zbrodni nigdy nie ujrzała światła dziennego. Ciała pomordowanych zostały wrzucone do dołów śmierci. Rodziny zamordowanych przez lata nie wiedziały, co dzieje się z ich bliskimi.

– Ponieważ przestały przychodzić listy, to pierwsza odpowiedź z Czerwonego Krzyża była taka, że dziadek wyszedł z Andersem – wspomina Agata Linowska, wnuczka Jana Żarczyńskiego zamordowanego w Katyniu.

Rosja winą za zbrodnie próbowała obarczyć Niemców. Bliscy pomordowanych czekali długie lata na poznanie prawdy.

– Tak naprawdę poczułam pewność, kiedy Wojciech Jaruzelski dostał dokumenty ze Starobielska. Tam znalazłam swojego ojca, na liście ze Starobielska pod numerem 1513 – mówi Dagna Kosiba, córka Mariana Kosiby zamordowanego w Charkowie.

W Katyniu zginął kwiat polskiej inteligencji, nie tylko wojskowi, ale też księża, naukowcy, lekarze i działacze polityczni. Cel był jeden – zniszczenie ducha narodu polskiego.

– Tak 80 lat temu, jak i obecnie, były i są ośrodki władzy, które nie wyrzekają się metod ludobójstwa, które przy okazji wojny pragną załatwiać swoje sprawy czystek etnicznych – podkreśla Piotr Boroń.

Obecnie w kontekście sytuacji na Ukrainie Rosja podobnie, jak w przypadku Katynia, zakłamuje rzeczywistość. Kremlowska propaganda twierdzi, że na Ukrainie trwa specjalne operacja wojskowa, której celem jest ochrona ludności rosyjskiej zamieszkałej w regionie Donbasu.

– Oni zawsze wyzwalają, a nie zniewalają. Zawsze tak było w propagandzie rosyjskiej, a później w propagandzie sowieckiej – zauważa prof. Mieczysław Ryba, politolog i historyk.

Władimir Putin ma teraz jeden cel.

– Marzy mu się powrót do Rosji jeśli nie wprost z granicami, to przynajmniej z wpływami w granicach dawnego Związku Sowieckiego – zaznacza prof. Mieczysław Ryba.

Rosja chce także zemścić się na Polsce za wsparcie, jakiego udzielamy Ukrainie. Powstała inicjatywa zburzenia polskiej części zespołu Cmentarno-Muzealnego w Katyniu. Poparli ją m.in. deputowani do Dumy Państwowej oraz grupa komunistycznych działaczy ze Smoleńska.

TV Trwam News

drukuj