fot. wikiepedia

77. rocznica zakończenia Powstania Warszawskiego

Dziś przypada 77. rocznica zakończenia Powstania Warszawskiego. W stolicy stanął pomnik upamiętniający kobiety zaangażowane w Powstanie Warszawskie.

To chwila, na którą uczestniczki Powstania Warszawskiego czekały od dawna.

– Wiem, że ta środkowa kobieta to jest babcia tej, która rzeźbiła. Piękny pomnik, naprawdę piękny – mówiła Anna Stupnicka-Bando, uczestniczka Powstania Warszawskiego.

Monument poświęcony kobietom biorącym udział w Powstaniu Warszawskim stanął na Placu Krasińskich w Warszawie.

– Warszawa ma wiele pomników, ale brakowało właśnie tego – podkreślił Jerzy Mindziukiewicz, weteran Powstania i wiceprezes Związku Powstańców Warszawskich.

W czasie powstania to kobiety spotykał wyjątkowo okrutny los – zaznaczył prezydent Andrzej Duda w liście, który odczytała w jego imieniu doradca prezydenta Barbara Fedyszak-Radziejowska.

„Żony traciły mężów, matki synów i córki, poległych i mordowanych przez nieprzyjaciela. Lecz dopóki starczało im sił pomagały żołnierzom, żywiły ich i umacniały na duchu” – napisał w liście prezydent.

Kobiety brały także czynny udział na polu bitwy.

– Zdominowały także służby informacyjne i szpiegowskie. Jako telegrafistki, kurierki oraz jako przewodniczki po kanałach. To tak się mówi łatwo «przewodniczki po kanałach», przecież doskonale państwo wiecie, jak to wyglądało – wskazywała przewodnicząca rady miasta stołecznego Warszawy Ewa Malinowska-Grupińska.

Powstanie w polskiej stolicy było największym takim zrywem w okupowanej przez Niemców Europie. Warszawiacy liczyli na pomoc aliantów. Ta jednak nie przyszła. W ciągu 63 dni walk zginęło około 18 tys. powstańców, a 25 tys. zostało rannych. Najbardziej ucierpiała ludność cywilna, stąd dzień drugiego października to Dzień Pamięci o Cywilnej Ludności Powstańczej Warszawy. Dokładna liczba ofiar nie jest znana, ale szacuje się, że zginęło do 180 tys.  Warszawiaków. Prawie pół miliona mieszkańców zostało wygnanych z miasta, m.in. do obozu Dulag 121 w Pruszkowie.

– Był to bardzo smutny marsz. Pamiętam go bardzo dobrze. Ludzie przede wszystkim zmęczeni. Niektórzy jeszcze ranni. Matka mojej koleżanki miała przestrzeloną jedną nogę na wylot. I tak ją pamiętam, wyciągniętą gdzieś spod gruzu i taką białą, całą posypaną białym pyłem – mówiła Anna Stupnicka-Bando.

– Kapitulacja była smutna, bo żołnierze się szykowali, karabiny przy sobie mieli, wszyscy wychodzili w mundurach, w szeregach, za Warszawę. Warszawa była pusta. Awantura, piekło, nikt nie wiedział, kto ma co zabrać – zwróciła uwagę inna uczestniczka Powstania Warszawskiego, Antonina Kalinowska.

Zgodnie z podpisanym porozumieniem, polscy żołnierze mieli uzyskać status jeńców wojennych, a cywile nie zostać pociągnięci do odpowiedzialności zbiorowej za powstanie. Niemcy złamali jednak warunki umowy.

TV Trwam News

drukuj