fot. PAP/Andrzej Grygiel

72. rocznica wyzwolenia niemieckiego obozu Auschwitz

72 lata temu wyzwolono niemiecki obóz zagłady Auschwitz-Birkenau. Tutaj człowiek odebrał drugiemu człowiekowi człowieczeństwo – tak o straszliwej zbrodni dokonanej przez Niemców mówiła dziś uczestnicząca w obchodach premier Beata Szydło.

Obchody odbyły w budynku tzw. Centralnej Sauny. To tutaj od grudnia 1943 roku Niemcy przyjmowali więźniów do obozu. 27 stycznia jest dniem wyjątkowym. Jesteśmy w miejscu, które trudno nazwać i zdefiniować – mówiła w trakcie obchodów premier Beata Szydło.

– Jedni określają to, co się tutaj wydarzyło jako wielką tragedię, Golgotą, inni mówią o fabryce śmierci, ale żadne z tych słów tak naprawdę nie oddaje tego, co miało tutaj miejsce. Nigdy tego zła, które tutaj się wydarzyło, nie odda żadne słowo. Tutaj człowiek odebrał drugiemu człowiekowi człowieczeństwo – podkreśliła Beata Szydło.

To, co wydarzyło się w niemieckim obozie zagłady było złem podstępnym, okrutnym i niewyobrażalnym. Można je pokonać tylko dobrem – podkreśliła premier. Jak dodała, bronią przeciwko złu jest prawda i pamięć.

– Chcemy mówić prawdę, bo wiemy doskonale, że tylko dzięki temu unikniemy zła. Największym przesłaniem dla nas i dla kolejnych pokoleń, które będą się tutaj spotykać, każdego 27 stycznia jest to, by prawdą i dobrem zło zwyciężali. To jest nasz obowiązek. To jest nasz obowiązek wobec tych, którzy tutaj zostawili swoje życie – zaapelowała premier.

W trakcie obchodów 72. rocznicy wyzwolenia obozu Auschwitz nie zabrakło głosu tych, którzy pamięć o okrutnych niemieckich zbrodniach przekazali dzisiejszym pokoleniom. Byli więźniowie – bo o nich mowa – przypomnieli swoje dramatyczne historie, codzienny strach i lęk przed tym, że każda noc może być tą ostatnią.

– Spoglądanie codziennie na dymiące kominy. Już wiedzieliśmy przecież, że tam płoną zagazowani ludzie i że być może naszym przeznaczeniem też jest właśnie iść do tej komory gazowej – wspominał Bogdan Bartnikowski, były więzień niemieckiego obozu zagłady Auschwitz-Birkenau.

Ścięli mi włosy, na lewym przedramieniu wytatuowali numer, zabrakło pasiaków, zupełnie sama miałam walczyć z nową rzeczywistością – tak o swoim pobycie w obozie mówiła Batszewa Dagan.

– Żyję, przeżyłam i dożyłam być z wami 72 lata po. I powiem, że to jest wielkie uczucie szczęścia, bo życie jest najpiękniejszym podarkiem, jakie możemy dostać – powiedziała Batszewa Dagan, była więźniarka niemieckiego obozu zagłady Auschwitz-Birkenau.

Przed rozpoczęciem uroczystości kilkudziesięciu byłych więźniów obozu wzięło udział w Mszy św. odprawionej przez biskupa pomocniczego diecezji bielsko-żywieckiej ks. bp. Piotra Gregera. Obchody zakończyła wspólna modlitwa chrześcijan i Żydów przed pomnikiem ofiar niemieckiego obozu Auschwitz.

TV Trwam News/RIRM

drukuj