fot. Ewa Sądej/Nasz Dziennik

50 osób w szpitalach. Prawdopodobnie zatruły się dopalaczami

Łącznie blisko 50 osób trafiło od czwartkowego wieczora do katowickich szpitali z zatruciami – najprawdopodobniej po zażyciu dopalaczy. Ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo; część z nich została już wypisana do domów.

Rzecznik katowickiej policji komisarz Jacek Pytel informował najpierw o ośmiu osobach przewiezionych w czwartek wieczorem z objawami zatrucia do katowickich szpitali. Dziś już ta liczba znacznie wzrosła. Wśród nich było dwoje nieletnich, a także kobieta w ciąży.

Przypuszczaliśmy, że mogło dojść tutaj do zatrucia dopalaczami. Tę informację potwierdzili policjanci z wydziału antynarkotykowego. Okazuje się, że osoby, które w czwartek trafiły do szpitala, zażyły dopalacze o nazwie ,,Mocarz”. W piątek pojawiły się kolejne doniesienia o kolejnych osobach, które po zażyciu podobnej substancji chemicznej zostały przewiezione do szpitala. Także na dzień dzisiejszy z objawami zatrucia do katowickich szpitali trafiło blisko 50 osób – informuje komisarz Jacek Pytel.

W ubiegłym roku Wojewódzka Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna w Katowicach odnotowała w całym regionie 602 przypadki zatruć dopalaczami. Trzy osoby zmarły. W pierwszym kwartale bieżącego roku zatruć było już ok. 300 z czego ponad 250 osób wymagało leczenia szpitalnego.

Według danych Sanepidu najliczniejszą grupą ofiar dopalaczy są młodzi ludzie w wieku od 15 do 24 lat.

RIRM

drukuj