45 lat Krucjaty Modlitwy w Obronie Poczętych Dzieci. Dr inż. A. Kisiel: Panu Bogu ta modlitwa widocznie się spodobała
Intencje krucjaty były bardzo konkretne. Po pierwsze, uwrażliwić sumienia ludzi, czyli po prostu, żebyśmy się nawrócili. Po drugie, o anulowanie ustawy stalinowskiej z 27 kwietnia. I po trzecie, o zmianę prawodawstwa w Polsce i zmianę sytuacji demograficznej w Polsce. Te cele były trudne do osiągnięcia, ale jak się okazało, Panu Bogu ta modlitwa widocznie jakoś się spodobała. Bo możemy powiedzieć z całym przekonaniem, że stał się cud. Po dwunastu latach modlitwy, ustawa, która działała przez 37 lat, została zniesiona. Po raz pierwszy w państwie demokratycznym, posłowie zdecydowali, że aborcja będzie nielegalna – podkreślił dr inż. Adam Kisiel, współzałożyciel Krucjaty Modlitwy w Obronie Dzieci Poczętych, w programie „Rozmowy niedokończone” w TV Trwam.
Krucjata Modlitwy w Obronie Poczętych Dzieci świętuje 45-lecie swojego istnienia. Rozpoczęła się 12 października 1980 r., czyli w wigilię rocznicy objawień fatimskich. Początkowo modlitwa miała trwać trzy miesiące. Trwa do dziś. Każdego dnia uczestnicy krucjaty dziękują za każde życie, które jest darem Boga. Decydującym impulsem, by powołać do życia Krucjatę Modlitwy w Obronie Poczętych Dzieci były słowa św. Jana Pawła II wypowiedziane Kalwarii Zebrzydowskiej oraz w Nowym Targu podczas jego pierwszej pielgrzymki do Polski. Ojciec Święty mówił wtedy, że modli się stale o to, żeby rodzina polska dawała życie, żeby była wierna świętemu prawu życia.
– 8 czerwca 1979 r. w Nowym Targu św. Jan Paweł II wezwał wprost do obrony życia. Życzył, żeby polskie rodziny dawały życie i nigdy nie były przyczyną śmierci dziecka nienarodzonego. Te informacje, to wezwanie do naszych działań zbiegło się z wcześniejszym pobytem inżyniera Antoniego Zięby w Wiedniu, gdzie zobaczył wystawę ratującą życie dzieci w jednej z parafii. Podszedł do proboszcza i poprosił o te plansze, zdjęcia kolorowe przedstawiające dzieci poczęte w łonach matek i efekt skrobanek. Tych zdjęć przywiózł kilkanaście. Pokazał je w dwóch liceach i później zwrócił się do mnie już właśnie po tej pielgrzymce. Wprost zapytał, czy nie moglibyśmy razem tej wystawy gdzieś ustawić, żeby więcej osób niż tylko młodzież w liceum to widziała. I wtedy nam przyszedł do głowy pomysł, żeby tę wystawę przygotować na miasteczko akademickie. Byliśmy w Duszpasterstwie Akademickim św. Anny, ale też w duszpasterstwie u ojców misjonarzy – wspominał dr inż. Adam Kisiel, współzałożyciel Krucjaty Modlitwy w Obronie Dzieci Poczętych.
Początek działalności Krucjaty Modlitwy w Obronie Poczętych Dzieci miał miejsce w krakowskim kościele sióstr felicjanek.
– Nasz kościół od początku, czyli od 1980 r., był miejscem comiesięcznej modlitwy Krucjaty w Obronie Dzieci Poczętych. W tym kościele jest Matka Boża Dobrej Nadziei, obraz Matki Bożej Brzemiennej, która jest przedstawiona jak monstrancja. Na łonie ma wymalowany monogram IHS wskazujący na obecność Jezusa, Bożego Dziecięcia. W 1944 r., kiedy Polacy uciekali z Ukrainy chroniąc swoje życie, dwie Polki, siostry, w drodze właśnie do Polski, odnalazły ten obraz wycięty z ram, zwinięty w rulon w błocie. Czyli ktoś wcześniej z tym obrazem uciekał, zagubił go, one go odnalazły. Miały ogromne pragnienie zamieszkać w Krakowie, natomiast ten przydział miejsca, który otrzymały jako uchodźcy, był we Wrocławiu. Ponieważ znały felicjanki we Lwowie, to w momencie przystanku w Krakowie przyszły do naszego kościoła, stanęły przed Jezusem Eucharystycznym z prośbą, aby stał się cud, by wbrew właśnie ludzkim nadziejom mogły pozostać w Krakowie. I wtedy już zrodziło się w sercu jednej z tych kobiet postanowienie, że obraz Matki Bożej Brzemiennej, który przyniosły do Krakowa, pozostawią w naszym kościele, jeżeli uda im się pozostać w Krakowie. I cud się wydarzył. Kiedy ta kobieta wróciła na stancję, zastała wiadomość, że w ciągu najbliższej godziny mogą już przenieść się do nowego miejsca, które otrzymały jako lokum. Przez pewien czas ten obraz towarzyszył ich codzienności. Od początku Maria zaznaczała swoje działanie łaskami dla tych małżeństw, które pragnęły mieć dziecko, a borykały się z problemem bezpłodności – mówiła s. Maria Bonawentura Frąszczak, wikaria prowincjalna Zgromadzenia Sióstr św. Feliksa z Kantalicjo.
W ciągu pierwszych kilku lat trwania Krucjaty udało się zgromadzić około 100 tysięcy modlących się osób.
– Szukaliśmy chętnych ludzi do takiej modlitwy. To były podróże po różnych parafiach i zgłoszania z tych parafii po kilka, kilkanaście osób, ale także bezpośrednie kontakty osobiste wśród znajomych i stąd ta informacja rozchodziła się po całej Polsce. Bardzo wiele pomogli nam księża, którzy nie tylko wspomagali nas modlitewnie, ale i finansowo w sensie zakupu materiałów do produkcji wystaw. Byli bardzo wdzięczni, że są ludzie, którzy chcą to robić, ale równocześnie, że chcą się modlić. (…) Oceniamy, że w ciągu pierwszych kilku lat było około 100 tysięcy osób modlących się – akcentował dr inż. Adam Kisiel, współzałożyciel Krucjaty Modlitwy w Obronie Dzieci Poczętych.
Modlitwa w obronie dzieci poczętych przynosi owoce.
– Już sam fakt zobaczenia tego, jaka świadomość Polaków była w tych latach70., a jaka świadomość jest teraz, jak wygląda życie prenatalne, to już jest bardzo dużo. W tej modlitwie bardzo ważna jest sama wdzięczność za życie, że modlimy się, ale też Bogu dziękujemy za ten piękny dar, jakim zostaliśmy obdarowani. To też wiąże się z szacunkiem wobec życia i tym wszystkim, co Jan Paweł II nazywał cywilizacją miłości, cywilizacją życia – podkreślił ks. dr Seweryn Puchała, duszpasterz Krucjaty Modlitwy w Obronie Poczętych Dzieci.
Przez cały czas działalności Krucjaty Modlitwy w Obronie Poczętych Dzieci wykonano około tysiąca wystaw kolorowych i dwa tysiące wystaw czarno-białych ukazujących abortowane dzieci.
– W wystawie, którą postawiliśmy w maju 1980 roku na miasteczku akademickim w Krakowie, zamieściliśmy księgę wpisów i tam pojawiło się ponad 100 wpisów osób, które dziękowały za to, że w ogóle zobaczyły rozwój dziecka, ale równocześnie były cztery wpisy studentek, które napisały, że postanowiły urodzić dziecko, mimo tego, że były przez koleżanki czy nawet rodziców namawiane do aborcji – zaznaczył dr inż. Adam Kisiel, współzałożyciel Krucjaty Modlitwy w Obronie Poczętych Dzieci.
Jak dodał, intencje krucjaty były bardzo konkretne.
– Po pierwsze, uwrażliwić sumienia ludzi, czyli po prostu, żebyśmy się nawrócili. Po drugie, o anulowanie ustawy stalinowskiej z 27 kwietnia. I po trzecie, o zmianę prawodawstwa w Polsce i zmianę sytuacji demograficznej w Polsce. Te cele były trudne do osiągnięcia, ale jak się okazało, Panu Bogu ta modlitwa widocznie jakoś się spodobała. Bo możemy powiedzieć z całym przekonaniem, że stał się cud. Po dwunastu latach modlitwy, ustawa, która działała przez 37 lat, została zniesiona. Po raz pierwszy w państwie demokratycznym, posłowie zdecydowali, że aborcja będzie nielegalna. Wprawdzie zostały zachowane trzy wyjątki: kiedy dziecko jest chore, kiedy zagraża zdrowiu matki i kiedy jest wynikiem czynu zabronionego – mówił.
Siostra Maria Bonawentura Frąszczak wskazała, że Krucjata Modlitwy w Obronie Poczętych Dzieci to modlitwa o prawo, które będzie chroniło życie. Modlitwa o budzenie wrażliwości sumień. Jednym z zadań modlitewnych krucjaty jest modlitwa wynagradzająca za grzechy tzw. aborcji.
radiomaryja.pl



