Źle się dzieje, gdy giną ważni świadkowie
Poseł Stanisław Rakoczy (PSL), sejmowa Komisja do Spraw Służb Specjalnych:
Śmierć Artura Zirajewskiego, ps. „Iwan”, na pewno nie ułatwi śledztwa w sprawie zabójstwa gen. Marka Papały, które ciągnie się już ponad dziesięć lat. Cała seria tych samobójstw (dotyczących także sprawy Krzysztofa Olewnika) nakazuje zastanowić się nad funkcjonowaniem polskiego systemu penitencjarnego, bo źle się dzieje, jeśli tak ważni dla wyjaśnienia publicznie znanych spraw świadkowie osadzeni w więzieniach giną w taki czy inny sposób, popełniając samobójstwa, czy to wieszając się, czy zażywając leki. Pojawia się w tym kontekście kwestia dostępu do tego rodzaju środków. Dziwi mnie trochę, że ten świadek przebywał w takim zwykłym areszcie, a przecież był on kluczowym świadkiem dla sprawy zabójstwa gen. Marka Papały. Dziwne, że nie znajdował się pod specjalnym nadzorem. Wierzę, że sprawa śmierci tego świadka prędzej czy później się wyjaśni, jednak to nie odwróci sytuacji.
not. PPT
