Żadnych reform, panowie
Nowy rząd koalicyjny przypomina do złudzenia rząd premiera Wiktora
Janukowycza sprzed „pomarańczowej rewolucji” – uważają obserwatorzy polityczni w
Kijowie. Dlatego byłoby naiwne oczekiwanie, iż premier Mykoła Azarow zreformuje
Ukrainę, bo to człowiek, który myśli kategoriami
oligarchiczno-sowieckimi.
Eksperci obawiają się, że jak nie było poważnych reform w kraju przed 2004
rokiem i po nim, tak nie będzie ich teraz. Politolodzy znad Dniepru wątpią, iż
Azarow, który jest przecież od wielu lat członkiem ekipy Janukowycza i brał
udział w budowaniu oligarchicznego systemu rządów za czasów prezydenta Leonida
Kuczmy, potrafi się teraz zmienić i poprowadzić gospodarkę ukraińską na nowe
tory. Zdaniem ekonomistów i politologów, nie można zapominać przede wszystkim,
że zarówno prezydent Janukowycz, jak i premier Azarow nie są samodzielnymi
politykami, ale tylko przedstawicielami wielkiego kapitału oligarchicznego
symbolizowanego przez miliardera Rinata Achmetowa, który finansuje Partię
Regionów Janukowycza. Wśród Ukraińców panuje nawet przekonanie, że to właśnie
on, a nie politycy, podejmuje zza kulis wiele ważnych decyzji.
Andres Aslund,
szwedzki ekonomista zajmujący się sprawami krajów postsowieckich, sądzi, że
Ukraina musi przede wszystkim zająć się reformami w sferze energetycznej. Chodzi
głównie o to, aby w końcu cena gazu z Rosji była rynkowa. – Reformy w sferze
energetycznej pozwolą Ukrainie uniezależnić się gospodarczo i politycznie od
Rosji. Wtedy Międzynarodowy Fundusz Walutowy (MFW) będzie zainteresowany pomocą
Ukrainie – mówi Aslund. Ale Ukraińcy zastanawiają się, czy nowy-stary minister
energetyki i paliw Jurij Bojko, który jest jedną z osób odpowiedzialnych za
kształt rynku energetycznego pozwalającego oligarchom zarabiać grube pieniądze,
będzie zainteresowany reformami? Czy były komunista, a teraz minister gospodarki
Wasyl Cuszko zmieni cokolwiek na lepsze?
Zdaniem ekspertów ekonomicznych,
pierwsze sto dni rządów nowej koalicji oligarchów z komunistami pokażą realne
zdolności reformatorskie tandemu Janukowycz – Azarow.
Eugeniusz Tuzow-Lubański,
Kijów
