Wołam i proszę: Zaprzestańcie kamienowania Bożego Kapłana!
Środki masowego przekazu od wielu lat uczestniczą w akcji
napaści na Radio Maryja. Środowiska liberalne i antykościelne upodobały je
sobie jako cel
medialnych uderzeń. Główny atak od początku jest skierowany na Ojca Tadeusza
Rydzyka – założyciela i dyrektora tej rozgłośni.
W przeszłości różna była intensywność tych ataków, jednak ostatnio trwająca
akcja przybrała już cechy terroryzmu medialnego. Jest bowiem ordynarną, przepełnioną
nienawiścią i budowaną na manipulacjach nagonką na Kapłana. Odnosi się wrażenie
jakby wszystkie siły zła przystąpiły z pasją do kamienowania Ojca Dyrektora.
Nie ma bowiem dnia, aby w artykułach, audycjach, filmach, wiadomościach itp.
nie było obelg i manipulacji, których głównym celem jest Ojciec Tadeusz Rydzyk.
Nigdy jeszcze w historii odradzającej się Polski nie zaobserwowano tak zorganizowanego
uderzenia medialnego na Kapłana. Ze względu na stosowane metody i użyte narzędzia
oraz intensywność ciosów, porównuję ten zmasowany atak z okresem stalinowskiego
terroru. Trzeba wprost heroicznych cnót, aby te uderzenia wytrzymać. Tylko
człowiek biorący Ewangelię na serio, tylko Boży Kapłan takim naciskom medialnym
może się nie poddać.
Nie mogę jednak ja, człowiek świecki, spokojnie patrzeć na to biczowanie Kapłana.
Nie wolno mi stać bezczynnie i czekać na Boże zwycięstwo. Staję więc przed
wami, którzy uderzacie w Kapłana Kościoła Katolickiego i żądam, abyście zaprzestali
działań terrorystycznych.
Do was się zwracam – wydawcy mediów. Nie rozpowszechniajcie kłamstw i oszczerstw!
Proszę również was, którzy posługujecie się słowem i obrazem – poważnie potraktujcie
zobowiązanie do służenia prawdzie. Nie uczestniczcie w tworzeniu faktów prasowych,
które nie przystają do rzeczywistości. Nie powielajcie już powstałych wytworów
chorej wyobraźni! Nie pozbawiajcie się radości bycia autorami dobrych owoców,
powstałych z zachowaniem należytej staranności przy poznawaniu i opisywaniu
rzeczywistości.
Was, którzy stanowicie środowisko akademickie proszę, abyście nie sprzeniewierzali
się posłudze myślenia. Jakże często wyrażacie opinie bez poznania dowodów,
opierając się jedynie na medialnych fałszywkach. Czyżby rola maskotki mediów
liberalnych była dla was cenniejsza od świadczenia prawdzie?
Do was się zwracam, politycy. Jakże często wasze usta pełne są sloganów o demokracji,
o wolności słowa, ale wtedy, gdy mają być waszym prawem. Uczestnicząc w kamienowaniu
ordynarnymi słowami i kłamstwem Bożego Kapłana tracicie resztki zaufania społecznego.
Spójrzcie na siebie – przyczyna waszej przegranej w wyborach tkwi w was.
Rodacy! To od was zależy, czy na waszych oczach będzie trwać obrzucanie błotem
Bożego Kapłana. Nie musimy przecież korzystać z tych środków przekazu, które
posługują się kłamstwem i manipulacją. Łatwo poznać, kto kłamie i ordynarnie
manipuluje. Trzeba samemu posłuchać Radia Maryja. Wystarczy tylko włączyć odbiornik
na odpowiednią częstotliwość. Wtedy poznamy o czym i jak rzeczywiście mówi
się w tym Radiu. Wówczas również zauważymy, dlaczego tylko w audycjach społecznych
Radia Maryja mogą być przedstawiane programy i działania obecnych władz. Ileż
to razy etykiety wymyślone przez kłamców medialnych i przyklejane Radiu Maryja,
demaskowałem osobiście w artykułach i w audycjach. Mimo to fałszywe opinie
nadal są przywoływane przez następnych autorów, znających naszą rozgłośnię
jedynie z kłamliwych artykułów o niej. Taka jest metoda działania kłamców i
manipulatorów.
Jak każde dzieło ludzkie, również Radio Maryja nie jest doskonałe, ale rozwija
się i stara się doskonalić, stawać się coraz lepszym narzędziem ewangelizacji.
Uderzający w tę rozgłośnię, kamienujący kłamstwem medialnym Ojca Dyrektora
– pokażcie, że potraficie dokonać większych dzieł.
Rodacy! Nie mogą terroryści medialni nami manipulować! Nie jesteśmy niewolnikami
kłamców i ich maskotek medialnych!
Wiele osób pragnęło się pod tym apelem podpisać. Zapewne dużo kolejnych będzie
chciało to uczynić. Firmuję go jednak sam. Nie liczba podpisujących się jest
tu bowiem najważniejsza. Niezbędne jest poruszenie naszych sumień.
Trzeba nam prawych sumień. W wielu jest ono jednak uśpione. Trzeba więc je
obudzić! Nie możemy pozwolić, aby na naszych oczach kamienowano działaniami
mediów Bożego Kapłana.
Profesor Janusz Kawecki
