Wierzyć to znaczy przyjmować Objawienie
Z ks. bp. Józefem Wysockim, elbląskim biskupem pomocniczym, autorem
"Rytuału rodzinnego", zbioru propozycji do pełnego religijnego przeżywania roku
liturgicznego w rodzinie – Kościele domowym, rozmawia Małgorzata Pabis
W tym roku po latach znowu możemy świętować uroczystość Objawienia
Pańskiego jako dzień wolny od pracy. To ważne dla ludzi wierzących…
– Uroczystość Objawienia Pańskiego, czyli Trzech Króli, w tym roku wreszcie
będziemy przeżywać normalnie, tzn. tak jak przystało na chrześcijan. Tak powinni
je przeżywać i obchodzić katolicy świadomi swojej wiary i ściśle związani ze
wspólnotą Kościoła. Po Wielkanocy, Wniebowstąpieniu Pańskim i Zesłaniu Ducha
Świętego jest to najstarsze święto chrześcijan. W liturgii Kościoła Zachodniego
zaakcentowano w uroczystości Epifanii szczególnie objawienie się Chrystusa jako
prawdziwego i oczekiwanego Mesjasza poganom w osobach Mędrców ze Wschodu.
Późniejsza tradycja dodała im liczbę "trzech", i dlatego w Polsce uroczystość
Epifanii zwana jest często świętem Trzech Króli. Przez ponad tysiąc lat od
chrztu Polski uroczystość Objawienia Pańskiego była w naszej Ojczyźnie
przeżywana jako dzień wolny od pracy. Dopiero w czasach zniewolenia
komunistycznego, w roku 1960, tę tradycję zniesiono. Tego rodzaju działania
komunistów miały rzekomo uratować gospodarkę i uczynić nas bogatymi. Stało się
zupełnie co innego – doprowadzono Polskę do skrajnej biedy materialnej i
ostatecznie cały system zniewolenia upadł. Obecnie dzięki inicjatywie i wysiłkom
wielu wspaniałych Polaków wreszcie będziemy mogli uroczystość tę przeżywać
normalnie, jak chrześcijanie, i w wielu wypadkach trzeba uczyć się tego na nowo.
Przywrócona możliwość pełnego przeżywania uroczystości Objawienia Pańskiego jest
znakiem wychodzenia z niewoli ateistycznego systemu, a także powolnego
porzucania duszy niewolnika, gdyż tylko łaska Chrystusa zapewnia pełną wolność
wszystkim dzieciom Boga.
Jakie konsekwencje w przeżywaniu uroczystości Objawienia Pańskiego miał
nakaz pracy w tym dniu?
– Stłamszone i zniewolone przez nakaz pracy świętowanie uroczystości
Objawienia Pańskiego w naszej Ojczyźnie doprowadziło również do tego, że została
zatarta w świadomości wielu naszych rodaków treść biblijna i teologiczna tego
święta, ograniczona jedynie do pokłonu złożonego Chrystusowi przez Mędrców ze
Wschodu. Otóż chrześcijaństwo oparte jest na Bożym Objawieniu, które osiągnęło
swoją pełnię w Osobie Jezusa Chrystusa. Wierzyć to znaczy przyjmować to
Objawienie i na nim opierać całe swoje życie. Bóg objawiał się poprzez słowa i
czyny, wydarzenia, fakty, znaki, cuda. Objawienie przekazane przez Chrystusa
Kościołowi głoszone jest światu dzięki mocy i światłu Ducha Świętego. Ludzie,
którzy je posłyszą i przyjmą z wiarą, poddając się Duchowi Świętemu, poprzez
chrzest wkraczają na drogę zbawienia (Dz 2, 41.47). Stąd uroczystość Objawienia
Pańskiego ma charakter misyjny i apostolski. Mędrcy ze Wschodu są
przedstawicielami różnych ras i różnych kultur i narodów, którzy przybywają do
Chrystusa, wyznają w Nim Boga, króla i prawdziwego człowieka, a następnie
wracają "inną drogą" do swojej ojczyzny.
Dlaczego dla religijnego przeżywania uroczystości i świąt kościelnych tak
ważny jest dzień wolny od pracy?
– Uroczystość czy też święto kościelne jako dzień wolny od szkoły i pracy
jest wprost konieczny do normalnego, właściwego i owocnego przeżycia tego dnia,
czyli do katolickiego świętowania. Jest znakiem pełnej wolności, jaką cieszy się
chrześcijanin uwolniony w sakramencie chrztu od wszelkiego zniewolenia grzechem.
Dzień wolny ma nam przypominać o pełnej wolności od wszelkiego zniewolenia –
wolności dzieci Bożych – zgodnie ze słowami św. Pawła Apostoła: "Ku wolności
wyswobodził nas Chrystus. A zatem trwajcie w niej i nie poddawajcie się na nowo
pod jarzmo niewoli" (Ga 5, 1). To przede wszystkim w sakramencie chrztu św. Bóg
czyni nas w pełni wolnymi, dlatego Apostoł Narodów przypomina nam i przestrzega:
"Wy zatem, bracia, powołani zostaliście do wolności. Tylko nie bierzcie tej
wolności jako zachęty do hołdowania ciału, wręcz przeciwnie, miłością ożywieni
służcie sobie wzajemnie" (Ga 5, 13). I w tym Słowie Bożym mamy bardzo wiele
powiedziane nawet odnośnie do naszego świętowania. Dzień wolny konieczny jest
również do tego, byśmy jako uczniowie Chrystusa mogli świętować we wspólnocie.
Do owocnego i właściwego świętowania uroczystości i świąt chrześcijańskich
konieczne są dwa istotne elementy ściśle ze sobą połączone, a mianowicie:
wspominanie zbawczego wydarzenia, które miało miejsce w historii zbawienia, oraz
uobecnianie tego wydarzenia w liturgii Kościoła. A dokonuje się to wszystko we
wspólnocie Kościoła, w czasie spotkań liturgicznych, w czasie celebrowania
zarówno Liturgii Godzin (brewiarz), jak i w Liturgii Zgromadzenia
Eucharystycznego czy też celebracji innych sakramentów świętych wypływających z
Eucharystii i ściśle z nią powiązanych. Dziwi nas często i bardzo niepokoi
zaniedbywanie przez wielu ochrzczonych świętowania właściwego niedzieli czy też
innych świąt kościelnych w sytuacjach, gdy nie ma obiektywnych przeszkód ku
temu, by dane osoby mogły wziąć udział w zgromadzeniach liturgicznych.
Jednocześnie w pełnym i owocnym świętowaniu nie chodzi tylko o to, by znaleźć
czas na udział we Mszy Świętej w tym dniu, ale chodzi o odpoczynek, o czas na
modlitwę, na katechezę rodzinną i poszerzenie wiedzy religijnej, a także na
wzajemną służbę wypływającą z przykazania miłości bliźniego. A ta obejmuje
przede wszystkim naszą obecność, nasze odwiedziny osób chorych i samotnych,
braterskie spotkania i godziwe rozrywki. Na to wszystko konieczny jest
odpowiedni czas, a więc dzień wolny od pracy.
Czy my, Polacy, umiemy właściwie przeżywać święta?
– Wydaje się, że Polacy potrafią wspaniale świętować, i to bardzo często
odróżnia nas od innych nacji, a widać to bardzo wyraźnie choćby w Stanach
Zjednoczonych, Kanadzie czy też Wielkiej Brytanii. Polak, świętując, troszczy
się o idealny porządek w swoim obejściu, zwraca uwagę na swój ubiór (musi być
odświętny), na przygotowanie stołu, jest gościnny i oczywiście na galowo
paraduje do kościoła w dzień Pański. Czasami jednak zakrada się to "nowe", które
nie zawsze jest najlepsze. Wiele spustoszenia w duchu naszego Narodu spowodowało
zniewolenie komunistyczne, szczególnie w PGR-ach, hotelach robotniczych, a także
współczesny liberalizm i lansowana postawa "róbta, co chceta". Dlatego jest
wielkie zadanie misji pastoralnej Kościoła i pole do działania naszych
duszpasterzy, a możemy zrobić jeszcze bardzo wiele dobrego w naszej polskiej
rzeczywistości.
Czy można wskazać jakieś konkretne propozycje, aby się uczyć religijnego
świętowania?
– Oto kilka propozycji: 1. uczyć wiernych przeżywania wielkich uroczystości i
świąt w czystości serca poprzez urządzenie w przeddzień liturgii pokutnej ze
spowiedzią indywidualną; 2. kultywować tradycyjne obrzędy i domowe zwyczaje
religijne tworzące swego rodzaju liturgię domową (w Trzech Króli: znaczenie
poświęconą kredą drzwi domów C + M + B + 2011 – Christus Mansjonem Benedicat –
Niech Chrystus błogosławi to mieszkanie); 3. urządzić w rodzinie wieczornicę
biblijną ze śpiewem kolęd lub wieczornicę poezji o Bożym Narodzeniu i Epifanii,
zaprosić kolędników zbierających ofiary na misje itp.); 4. przybliżać w wigilię
danej uroczystości treści biblijne i teologiczne z nią związane, można
udostępnić je dla poszczególnych rodzin; 5. przed Mszą Świętą danej uroczystości
czy też niedzieli zrobić krótkie wprowadzenie w niniejszą celebrę, przećwiczyć
wcześniej odpowiednio dobrane pieśni; 6. przeprowadzić podstawową ewangelizację
w parafii i próbować stworzyć małe wspólnoty rodzin, w których należałoby
rozpocząć podstawową formację biblijno-liturgiczną zgodnie z zaleceniem
Benedykta XVI (Verbum Domini); 7. doprowadzić do tego, by przy ołtarzu
parafialnym w żywych duchowo i dojrzałych w wierze wspólnotach rodzin objawił
swoje istnienie Kościół Chrystusowy, a będzie to najpiękniejsze objawienie się
Chrystusa tu i teraz, prawdziwa i permanentna Epifania Kościoła. Przed laty
Sługa Boży Jan Paweł II stwierdził dobitnie, że nasz Naród – ochrzczony przed
ponad tysiącem lat – potrzebuje dzisiaj gruntownej ewangelizacji. Wierni winni
poznać całą historię zbawienia, poznać wydarzenia zbawcze, winni stale poznawać
Słowo Boże i mieć z nim stały kontakt, by mogli, wspominając znane im doskonale
i medytowane zbawcze wydarzenia w liturgii Kościoła, uobecniać je w sposób
sakramentalny i stawać się ich uczestnikami. W ten to właśnie sposób Chrystus
nadal buduje wspólnotę swego Kościoła i dokonuje naszego umocnienia w wierze i
uświęcenia łaską Ducha Świętego.
Dziękuję za rozmowę.
