fot. PAP/Andrzej Grygiel

Trwają poszukiwania uwięzionego pod ziemią górnika w kopalni Bielszowice

Cztery zastępy ratownicze poszukują uwięzionego pod ziemią górnika w kopalni Bielszowice.  Obszar poszukiwań został zawężony do sześciu metrów – poinformował dziś na konferencji wiceprezes Polskiej Grupy Górniczej, Rajmund Horst.

Wkrótce rozpocznie się trzecia doba prowadzonej w ekstremalnych warunkach akcji ratowniczej.  W nocy z soboty na niedzielę udało się wydobyć pierwszego z uwięzionych po wstrząsie w kopalni górników. Trafił do szpitala, jest w dobrym stanie. [czytaj więcej]

Z drugim pracownikiem nie ma kontaktu. O przebiegu akcji mówił dziennikarzom wiceszef PGG, Rajmund Horst.

Działamy z dwóch kierunków, po dwa zastępy z każdej strony, które udrożniają wyrobisko celem dojścia do poszkodowanego górnika. Udało się na podstawie kamer i sygnalizatorów z lampy górniczej zawęzić obszar poszukiwań do 6 metrów. Pozostał nam odcinek 6 metrów, na których poszkodowany górnik powinien się znajdować – powiedział Rajmund Horst.

Do wstrząsu w kopalni Bielszowice należącej do PGG doszło w sobotę rano 780 metrów pod ziemią. Doprowadziło to także do obwału skał w wyrobisku. Zostało tam uwięzionych dwóch pracowników, jeden z nich wciąż jest poszukiwany.

RIRM

drukuj