„Stop imigracji” – w całej Polsce odbyły się manifestacje
W całej Polsce odbyły się manifestacje pod hasłem „Stop imigracji”. Uczestnicy protestów wyrazili sprzeciw wobec polityki migracyjnej rządu Donalda Tuska.
Wydarzenie zorganizowały Konfederacja oraz środowiska patriotyczne. Obecni byli też politycy Prawa i Sprawiedliwości. Manifestacje były wyrazem sprzeciwu wobec przerzucania do Polski nielegalnych migrantów przez niemieckie służby.
Nasza ogólnopolska akcja STOP IMIGRACJI przyciągnęła tłumy❗
Polacy pokazali, że mają dość polityki masowej imigracji rządu Tuska i całej UE!Chcemy bezpiecznej Polski a nie multi-kulti, chaosu i przestępczości! To dzień wspaniałego zjednoczenia obywateli w obronie polskich… pic.twitter.com/3O9mBvEM0k
— Konfederacja (@KONFEDERACJA_) July 19, 2025
Uczestnicy wydarzenia w Warszawie wyraźnie podkreślali, że chcą bezpiecznej Polski i nie zgadzają się na nielegalną migrację.
– Zależy nam na tym, żebyśmy żyli w bezpiecznym kraju. Z niepokojem obserwujemy to, co się dzieje. My się nie zgadzamy na to. I zawsze będziemy za tym, żeby w naszej Polsce żyło się dobrze, bezpiecznie – wskazał jeden z uczestników.
– Rząd powinien doceniać to, że Polacy działają oddolnie. Jeżeli rząd się nie sprawdza, to Polacy biorą sprawy w swoje ręce. Zawsze tak było i tak będzie. I dokąd my żyjemy, starsza generacja, to im się nie uda nas zniewolić – akcentował inny uczestnik manifestacji.
Cała Polska zjednoczona! Dziś Katowice i Konfederacja pokazały moc. Dziś Śląsk pokazał swoją siłę. Ponad 2.000 osób na katowickim rynku pokazało swój opór przeciwko niekontrolowanej migracji. Ze względu na moje obowiązki poselskie i moje spotkanie z Polakami na Litwie,… pic.twitter.com/9kWxobPRu0
— Grzegorz Płaczek (@placzekgrzegorz) July 19, 2025
W trakcie protestów zbierane były podpisy pod wnioskiem o referendum ws. nielegalnej migracji. Europoseł PiS Maciej Wąsik przypomniał, że poprzednie referendum publicznie unieważnił Donald Tusk, wobec czego wielu Polaków nie wzięło w nim udziału.
Dziś jednak sytuacja się zmieniła, a referendum jest ważnym sygnałem dla rządu, że Polacy nie chcą w swoim kraju obcokrajowców nieznanego pochodzenia – wskazał polityk.
– To jest referendum o jednej z najważniejszych rzeczy dla państwa. Jak będzie wyglądała przyszła Polska? Czy będzie zgoda na przyjmowanie tych szalonych zachodnich pomysłów? Czy będzie zgoda na to, żeby płacić za błędy polityki migracyjnej, którą forsował Zachód przez wiele, wiele lat? I dlaczego Polska miałaby płacić za te błędy? Ja takich powodów nie widzę i myślę, że każda aktywność zarówno kwestia demonstracji, jak i zbieranie podpisów pod referendum migracyjnym jest istotna. Trzeba będzie wywierać ogromną presję na rząd Tuska, żeby zmienił swoją obłędną politykę – podkreślił polityk.
Pod naporem społecznym rząd wprowadził tymczasowe kontrole m.in. na granicy z Niemcami. W Ruch Oborny Granic zaangażowali się Polacy, zaniepokojeni przerzucaniem obcokrajowców przez zachodnią granicę.
RIRM




