SB miała niewiele niszczarek

Z dr Renatą Dziechciarz, naczelnikiem Oddziałowego Biura Udostępniania i Archiwizacji Dokumentów Instytutu Pamięci Narodowej w Katowicach, rozmawia Jacek Dytkowski

W jakim stanie są materiały z tzw. worów ewakuacyjnych? Czy są Państwo w stanie wszystkie je na nowo odzyskać?

– To zależy od tego, ile czasu będziemy mieli na wykonanie tej pracy. Na szczęście przekazano nam niewiele materiałów pociętych przez niszczarki. W tym bowiem wypadku będzie naprawdę bardzo ciężko je odzyskać. Myślę, że bez jakiegoś programu komputerowego jest to mało realne. Jednak w naszym przypadku pocieszające jest to, iż w odróżnieniu od materiałów badanych przez niemiecki Instytut Gaucka SB nie miała zbyt wielu maszyn do niszczenia dokumentów. Raczej ręcznie je szarpano, co powoduje, że przy dużej cierpliwości archiwistów, którzy układają te „puzzle”, ich odzyskanie jest możliwe. Oczywiście szybkość odtworzenia danej strony zależy od tego, czy została podarta na cztery, czy na dwadzieścia pięć części. Trzeba bowiem każdą z nich zidentyfikować, a jeżeli fragmenty są małe, trudniej je później dopasować. W każdym razie my to robimy i po pewnym czasie – trudno powiedzieć jakim, bo na pewno jest to praca rozłożona na lata – będzie możliwe odzyskanie większości z tych materiałów.

Czyli główny problem polega na ogromie dokumentów czekających na złożenie?

– Tak, a niezależnie od tego mamy dużo innych zadań, z których nie możemy przecież zrezygnować. Musimy udostępniać, digitalizować materiały, które już mamy, które zostały przejęte i odzyskane. Trzeba tworzyć pomoce archiwalne. Robimy to wszystko na bieżąco, więc odtwarzanie zniszczonych materiałów odbywa się równolegle. Nie możemy sobie pozwolić na przykład na sytuację, że zamkniemy archiwum na rok lub dwa lata, by próbować je wszystkie odzyskać, ponieważ stanowią one w istocie tylko cząstkę tego, co już posiadamy. U nas prawie 12 km akt czeka na czytelników. A myślę, że jest to dostatecznie duży materiał, który można by udostępnić.

Dziękuję za rozmowę.

drukuj