Santo subitoNajwiększy misjonarz świata
Z ks. Pawłem Dankiem, dyrektorem Muzeum Dom Rodzinny Ojca Świętego
Jana Pawła II w Wadowicach, rozmawia Mariusz Kamieniecki
Jakie
drogowskazy w swoim przesłaniu pozostawił nam Jan Paweł II?
–
Ojciec Święty wskazywał m.in. na rodzinę, na jej ogromne znaczenie w
życiu każdego człowieka, Narodu, Kościoła i świata. W całym swoim
posługiwaniu wiele czasu poświęcał na spotkania z rodzinami – zarówno z
rodzicami, jak i z młodzieżą czy dziećmi. Kierował do nich swoje słowo,
okazywał troskę o jej przyszłość we współczesnym świecie. On sam z domu
rodzinnego wyniósł bardzo wiele. Ciepło mówił o swych rodzicach i
bracie. Niejednokrotnie wspominał, jak widział swojego ojca na kolanach,
zatopionego w modlitwie. To ojciec nauczył Go modlitwy do Ducha
Świętego, a On do końca życia ją odmawiał. To również ojciec uczył
małego Karola wypełniania podjętych obowiązków, systematycznej pracy i
nauki. Z ojcem i bratem chodził na pierwsze wycieczki. W rodzinie
wzrastał intelektualnie, duchowo i fizycznie. Uczył się miłości i
odpowiedzialności. Tak przeżywając życie rodzinne, cenił je i w swoim
papieskim nauczaniu mówił właśnie o wartości rodziny. To tylko jeden z
drogowskazów, jaki pozostawił Jan Paweł II. To także szczególne
przesłanie, jakie płynie z Domu Rodzinnego Jana Pawła II, z Wadowic.
Na
czym polegała wyjątkowość Papieża Polaka?
– Każdy Papież jest
Następcą św. Piotra, przewodzi Kościołowi, ale ponieważ każdy człowiek
jest inny, to zapewne i każdy Papież jest inny. Można wskazać wiele cech
różniących Jana Pawła II od Jego poprzedników; ja skupię się na jednej.
Jan Paweł II to „Papież w drodze”. W czasie swojego pontyfikatu odbył
104 pielgrzymki. Pielgrzymował przede wszystkim do braci w wierze, by
się z nimi spotkać, by ich umocnić w wyznawaniu tej samej wiary, by
głosić im Dobrą Nowinę. Udawał się do niezwykłych miejsc i narodów.
Zawsze i wszędzie pochylał się nad człowiekiem, mówił o jego godności i
niezmiennie wskazywał na Chrystusa, który najlepiej zna każdego
człowieka. W ten sposób stał się największym misjonarzem świata.
Skąd
brał się pełen szacunku stosunek Czcigodnego Sługi Bożego do drugiego
człowieka?
– Ten respekt dla godności bliźniego Sługa Boży Jan
Paweł II wyniósł z domu. Nim właśnie kierował się Jego ojciec i podobnie
też postępował Jego starszy brat Edmund. Uwidoczniło się to szczególnie
wtedy, kiedy został lekarzem. To w rodzinnym domu Karol Wojtyła nauczył
się dostrzegać w drugim człowieku samego Chrystusa. Znana była również
Jego fascynacja różnymi nietuzinkowymi ludźmi, a szczególnie osobą i
działalnością Brata Alberta Chmielowskiego. Jemu poświęcił jeden ze
swoich utworów literackich, a także beatyfikował go i kanonizował.
Święty Brat Albert również odnosił się z niezwykłym szacunkiem do
drugiego człowieka.
Co najbardziej fascynowało Księdza w
postawie Ojca Świętego?
– Najbardziej ujmowała mnie Jego
konsekwencja wyboru. Wybrał Chrystusa. Poszedł za Nim jak święty Piotr i
inni apostołowie. Myślę, że ten wybór był dla Niego kluczowy, jemu
podporządkował wszystko. Wszystko, co czynił, Jego odniesienie do
człowieka, całe Jego kapłaństwo, praca naukowa, pasterska posługa były
konsekwencją wyboru Chrystusa i pójścia za Nim. To było takie
autentyczne.
Dziękuję za rozmowę.
