Rozważania wielkopostne:CHOĆBY ANIOŁ ZSTĄPIŁ Z NIEBA – NIE UWIERZĘ
Za tydzień Niedziela Palmowa,
a dziś, w piątą niedzielę Wielkiego Postu,
wróćmy jeszcze raz do Betanii,
gdzie mieszkały Maria, Marta i Łazarz.
To wydarzenie wskrzeszenia Łazarza
znamy bardzo dobrze.
Zbliża się zmartwychwstanie
i coraz bliżej do pytania:
Czy On naprawdę zmartwychwstał?
Widocznie Pan Jezus
chciał nas przygotować
do swego zmartwychwstania
przez wskrzeszenie chłopca z Nain,
córki Jaira i Łazarza z Betanii.
Jeśli ktoś leczy, uzdrawia,
to nic nadzwyczajnego,
ale jeśli ktoś wskrzesza umarłych,
o, to już coś poważnego.
Pan Jezus wzruszył się,
gdy na marach nieśli
ciało umarłego chłopca z Nain.
Za marami szła matka,
wdowa, a umarły był
jedynym jej synem.
Nie dziwię się, że wzruszył się
Pan Jezus. Przecież to
tak samo jak u Niego w domu.
Nie było już Józefa,
Maryja była uważana
za wdowę po Józefie,
a Jezus był jedynym
synem matki wdowy.
Drugie wskrzeszenie
to wskrzeszenie córki Jaira,
a Jair był przełożonym synagogi.
Dzieweczko, tobie mówię, wstań!
I wstała, i oddał ją matce.
Wskrzeszenie Łazarza to już trzecie,
ale to uczyniło wielkie poruszenie.
Wielu Żydów w Jezusa uwierzyło.
Teraz już Żydzi szukali okazji,
aby Jezusa zabić,
bo cały naród pójdzie za Nim.
Aleś Ty, Jezu, wszystkim
pokrzyżował życie!
Nam Łazarz kojarzy się
z żebrakiem, a to z przypowieści
o bogaczu i Łazarzu.
Łazarz znaczy – Bóg dopomógł.
Bardzo nam jest potrzebna,
na czas głębokich rekolekcji,
ta przypowieść o bogaczu i Łazarzu.
Bogacz się bawił,
a Łazarzowi psy lizały rany.
Umarł bogacz
i pogrzebany jest w piekle.
Umarł Łazarz i jest w niebie.
Łazarzu, daj choć kroplę wody.
Nie mogę!
Między wami a nami
zionie ogromna przepaść.
Nikt stąd do was
ani od was do nas
przejść nie może.
Łazarzu, to poślij kogoś
do moich braci, bo oni
źle żyją. Niech się nawrócą.
Mają proroków, rekolekcjonistów,
niech ich słuchają.
Nie posłuchają!
Bo choćby Anioł
zstąpił z nieba,
też nie usłuchają.
Oj, prawda, prawda.
ks. bp Józef Zawitkowski
