fot. PAP/Tytus Żmijewski

Rafał Trzaskowski stratuje z ruchem obywatelskim

W sobotę zostanie zainaugurowany ruch obywatelski Rafała Trzaskowskiego „Nowa Solidarność”. Według polityków różnych opcji to spóźnione działania. Po głosowaniu nad nowelizacją ustawy o ochronie zwierząt waży się współpraca Platformy Obywatelskiej i Polskiego Stronnictwa Ludowego w Senacie.  

Nowa Solidarność – ruch obywatelski Rafała Trzaskowskiego wystartować miał 5 września. Ze względu m.in. na awarię w warszawskiej oczyszczalni ścieków „Czajka” inaugurację przeniesiono na 17 października.

– Odbędzie się w najbliższą sobotę w formie, która jest zgodna z dzisiaj funkcjonującymi przepisami, bo bezpieczeństwo i zdrowie są najważniejsze – powiedział  Rafał Trzaskowski, prezydent Warszawy.  

W sobotę przedstawiony zostanie program ruchu oraz współtworzące go osoby. Kontrkandydat Rafała Trzaskowskiego w wyborach prezydenckich Szymon Hołownia, wskazuje na stracony czas prezydenta stolicy.

– To był olbrzymi kapitał. Myślę jednak, że czas już minął. W sierpniu i wrześniu był moment, który trzeba było bardzo precyzyjnie wykorzystać – napisał lider ruchu Polska 2050.

Również partie polityczne nie spodziewają się, że ruch Rafała Trzaskowskiego wywoła jakieś poważne zamieszanie na scenie politycznej.

– Będzie to ruch, który będzie działał w ramach PO, bo jednak Rafał Trzaskowski jest cały czas wiceprzewodniczącym tej partii. Myślę, że nie będzie mieć szerszego znaczenia – tłumaczył Miłosz Motyka, rzecznik PSL.

PO przekonuje, że ruch Rafała Trzaskowskiego nie zaszkodzi partii, ale ją wzmocni. Dla zwolenników Platformy ruch to tylko jedna z wielu opcji – mówił politolog Michał Siekierka.

– Nie tyle będzie poszerzał elektorat o nowe osoby, o ile utrzymywał dotychczasowych zwolenników, którzy byli skupieni w takich organizacjach jak koła obywatelskie, jak Obywatele RP – dodał.

Do czwartku do ruchu zapisało się 7 tys. osób. Konkurencją dla inicjatywy Rafała Trzaskowskiego jest Polska 2050 Szymona Hołowni. To ta formacja może odbierać posłów partiom opozycyjnym. Na początku września do ruchu Szymona Hołowni przeszła posłanka Lewicy Hanna Gil-Piątek. To była zaskakująca decyzja – zauważyła Monika Pawłowska z Lewicy.

– Oceniam to srogo, oceniam to, jako brak doświadczenia, jakieś kierowanie się emocjami – stwierdziła.

Rafał Trzaskowski kierując ruchem dalej będzie prezydentem stolicy. W czwartek radni PO przegłosowali szereg podwyżek za usługi miejskie, w tym podniesienie opłat za wywóz śmieci czy parkowanie. Podwyżek domagał się Rafał Trzaskowski. Możliwe, że nowe zajęcie prezydenta stolicy pogorszy jeszcze sytuację Warszawiaków – mówił senator Jan Maria Jackowski.

– Zarządzanie Warszawą to praca w pełnym wymiarze czasu od rana do wieczora. Natomiast wszelkie inne aktywności niewątpliwie odciągają od tego głównego zajęcia – wyjaśnił.

Niepewna staje się przyszłość większości PO i PSL w Senacie po głosowaniu nad nowelizacją ustawy o ochronie zwierząt. Zmiany w większości poparli senatorowie KO. Senatorowie PSL-u byli przeciwko. Rozbieżność zdań krytykował prezes PSL-u Władysław Kosiniak Kamysz.

– Oczekujemy wytłumaczenia się PO, jej senatorów, dlaczego odstąpili od zasady praworządności, silnej obecności Polski w UE, demokratycznego państwa prawa, dlaczego popierają piątkę Kaczyńskiego – stwierdził.

Napięcie bagatelizuje jednak przewodniczący PO Borys Budka.

– Myślę że po chwili niepotrzebnych emocji, nastąpi chwila refleksji ze strony naszych koalicjantów z PSL-u i nadal będziemy dobrze współpracować – dodał.

Jak zauważył politolog dr Aleksander Kozicki, nowelizacja ustawy o ochronie zwierząt zaszkodziła nie tylko PiS, ale także opozycji.

– Sytuacja z punktu widzenia walki z PiS-em staje się znacznie trudniejsza i tego typu działania nie są charakterystycznymi dla pragmatyki dojrzałych polityków – podkreślił dr Aleksander Kozicki, politolog.

Teraz ustawą o ochronie zwierząt zajmie się Sejm, który zdecyduje, jakie poprawki senackie zostaną przyjęte.

TV Trwam News

drukuj