Przykład dla całego świata
Z prof. Pablo Pérezem Lópezem, historykiem z Uniwersytetu w Valladolid,
rozmawia Łukasz Sianożęcki
Wczoraj na placu Piłsudskiego w Warszawie w czasie uroczystości
beatyfikacyjnej ks. Jerzego Popiełuszki obok ogromnej liczby biało-czerwonych
powiewały także flagi innych narodów, m.in. Stanów Zjednoczonych, Kanady,
Ukrainy.
– To wielki dzień radości dla Polski i Polaków, zatem nie dziwię się
specjalnie, że także przyjaciele waszego kraju chcą być z wami w tym dniu.
Katolicyzm przecież nie jest ograniczony granicami państw i Dobra Nowina
rozprzestrzenia się ponad nimi. Także wieść, jak wielkim człowiekiem był
Ksiądz Jerzy, przekracza te granice.
Czy dotarła ona także do Hiszpanii?
– Bardzo żałuję, ale postać ks. Popiełuszki nie jest szeroko znana w społeczeństwie
hiszpańskim. Oczywiście część osób wie, kim był, zna Jego tragiczne losy,
ale jeśli ludzie wiedzą choć niewiele o Księdzu Jerzym, szczerze Go
podziwiają. Jednak Jego osobą i działalnością zainteresowana jest niewielka
grupa.
Pan Profesor do niej należy…
– Tak. Życiorys Kapłana "Solidarności" wzrusza mnie jako człowieka.
Fakt, że został On brutalnie zamordowany za głoszenie prawdy, jest poruszający.
Jako że jestem historykiem, bardzo interesuje mnie osoba Księdza Jerzego, a zwłaszcza
to, co nadal owiane jest tajemnicą, czyli szczegóły Jego śmierci. Do dziś
przecież oficjalnie nie wiemy, kto osobiście wydał rozkaz zamordowania ks.
Popiełuszki.
Dlaczego postać akurat tego Księdza wzbudza Pana szczególne
zainteresowanie?
– Wynika to prawdopodobnie z tego, że także w mojej ojczyźnie działania
komunistów przeciwko Kościołowi katolickiemu były zakrojone na szeroką skalę,
podobnie jak w Polsce.
Działo się to jednak w trochę innym okresie…
– To prawda. To było tuż przed wojną domową w Hiszpanii w latach 1936-1939.
Później jednak długoletnie rządy generała Franco doprowadziły do tego, że
zapomniano komunistom ich przewiny. Dyktatura frankistów sprawiła, że
sprzeciwiający się jej komuniści byli postrzegani jako walczący o wolność.
Każdy antyfrankista był wobec tego dobry. Do tego dołożyła się jeszcze
tzw. teologia wyzwolenia, która opisywała marksizm jako prawdziwie chrześcijańską
ideologię. Szczególnie widzimy to dziś w Ameryce Łacińskiej.
Jednak także dziś komuniści i ich bezpośredni spadkobiercy z nowej lewicy
dość otwarcie mówią o swojej niechęci, żeby nie powiedzieć o wrogości
wobec Kościoła. Czy w Hiszpanii jest podobnie?
– Ależ tak. To posuwa się jednak jeszcze dalej. Rząd José Luisa Zapatero próbuje
wykształcić w społeczeństwie nawyk, aby nie dostrzegać żadnych przewinień
i przestępstw, jakich dopuścili się przedstawiciele lewicy, czyli, jak pan to
zauważył, spadkobiercy ideologii marksistowskiej i ideologii pokrewnych. W
szczególności zaś ludziom "nie wolno" zauważać zła, jakie wyrządza
się Kościołowi. Mało kto ma odwagę głośno o tym mówić.
Ksiądz Jerzy miał taką odwagę…
– I to, co się stało wczoraj, utwierdza nas w przekonaniu, że trzeba mieć
odwagę głoszenia prawdy. Ksiądz Popiełuszko to doskonały przykład na
obecne czasy, zarówno dla was, Polaków, jak i dla wszystkich na świecie.
Jestem przekonany, że Jego wstawiennictwo w Niebie pozwoli lepiej i skuteczniej
walczyć wszystkim upominającym się o prawdę i wolność religijną, wszędzie
tam, gdzie wolność ta jest zagrożona.
Dziękuję za rozmowę.
