Przyjdą po brata Michnika
Do Szwecji powinien już trafić europejski nakaz aresztowania wobec
stalinowskiego sędziego Stefana M. – mówi Rafał Korkus, rzecznik Wojskowego Sądu
Okręgowego w Warszawie, który wysłał taki nakaz. Stefan Michnik jest podejrzany
o popełnienie zbrodni komunistycznej wobec żołnierzy Polskiego Państwa
Podziemnego.
Rzecznik Korkus potwierdził, że ENA w sprawie Stefana Michnika został przesłany
do Szwecji 15 października i powinien się już tam znaleźć, chociaż na razie sąd
nie ma takich informacji. Teraz sąd będzie czekał na odpowiedź strony
szwedzkiej. – Mogą być dwa rozwiązania: albo ten nakaz zostanie zrealizowany,
albo Szwedzi mogą odmówić, zdarza się też, że przysyłane są dodatkowe pytania
dotyczące sprawy – mówi Korkus.
Były stalinowski sędzia, przebywający obecnie w Szwecji, od dłuższego czasu jest
ścigany przez pion śledczy IPN. Już wcześniej sąd wydał nakaz aresztowania
podejrzanego, który nie stawiał się na wezwania. W sierpniu wystawiono ENA,
który po przetłumaczeniu został wysłany do Szwecji.
– Wydany 10 sierpnia przez warszawski sąd okręgowy nakaz objął nieprawidłowości
w stosowaniu aresztu w odniesieniu do 19 osób – mówi prowadzący sprawę Michnika
prokurator Marek Klimczak z warszawskiego oddziału pionu śledczego IPN.
Sztokholm ma 90 dni na rozpatrzenie wniosku. Jak podkreślają przedstawiciele
pionu śledczego IPN, wniosek o ENA nie jest stosowany automatycznie i będzie
oceniony przez szwedzki sąd pod kątem obowiązującego tam prawa. Z
dotychczasowego postępowania wynika, że "podejrzany dopuścił się tego typu
czynów także w odniesieniu do co najmniej 19 innych osób", głównie żołnierzy
podziemia niepodległościowego i Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie.
Sprawa ta stanowi jedynie część działalności Michnika w stalinowskim wymiarze
sprawiedliwości. Ma on na koncie kilkanaście wyroków śmierci wydanych w
sfingowanych procesach, m.in. wobec żołnierzy przedwojennego Wojska Polskiego. –
U boku doświadczonych, starszych wiekiem sędziów Stefan Michnik składał w latach
1951-1953 podpisy pod wyrokami śmierci: mjr. Jerzego Lewandowskiego, mjr.
Zefiryna Machali, Karola Sęka, Stanisława Okunińskiego, Tadeusza Moniuszki,
Józefa Marcinowskiego, Henryka Gutowskiego, płk. Maksymiliana Chojeckiego,
Huberta Cieślaka i Felicji Wolff – wyjaśnia dr hab. Krzysztof Szwagrzyk,
naczelnik pionu edukacyjnego wrocławskiego oddziału IPN.
Prokurator Marek Klimczak zwraca uwagę, że udowodnienie tzw. mordu sądowego jest
niezmiernie trudne, i obecnie nie przewiduje się postawienia Michnikowi
poważniejszych zarzutów.
Szwagrzyk podkreśla, że Michnik mimo młodego wieku "z głębokim przekonaniem
ideologicznym wykonywał swoje obowiązki". – Jestem absolutnie przekonany, że
Stefan Michnik nie może być uznany za niczego nieświadomą, młodą ofiarę systemu
komunistycznego, która nie bardzo wiedziała, co czyni – podkreśla historyk.
Dodaje, że "w kraju i za granicą żyje do dziś kilkudziesięciu sędziów i
prokuratorów stalinowskich pobierających emerytury wielokrotnie większe od
emerytur i rent skazywanych przez siebie ofiar".
Zenon Baranowski
