Prokuratura dopomina się o wrak

Czy i kiedy wrak polskiego Tu-154M, który rozbił się pod Smoleńskiem,
wróci do Polski? Badanie jednego z najważniejszych dowodów w sprawie
przez stronę rosyjską może potrwać nawet półtora roku.

Według
mec. Bogdana Borkowskiego, wrak tupolewa to bardzo ważny dowód, a w
ustaleniu przyczyn katastrofy bez wątpienia ma on zasadnicze znaczenie.
Jak wyjaśnia mecenas, w kodeksie karnym mówi się o dowodach materialnych
i osobowych. Drugie wymienione to przesłuchania świadków, a dowodami
materialnymi (rzeczowymi) są np. narzędzia i inne tego typu elementy.
Wrak jest dowodem materialnym rzeczowym, bardzo istotnym, bo – podkreśla
prawnik – jeśli ostatecznie nie wskaże się na przyczyny katastrofy, to
każda wersja jest możliwa. – Dopóki jednak nie ustali się przyczyn
tragedii, także pozostałe dowody, jak: zeznania świadków, parametry
lotu, należą do istotnych dowodów w sprawie – zaznacza mecenas.
Zdaniem
specjalisty ds. lotnictwa, dr. Ryszarda Drozdowicza w badaniu analizuje
się najdrobniejsze fragmenty. – Tłem badania są okoliczności całego
zdarzenia. Szuka się miejsc czy elementów w takim wraku, gdzie coś mogło
zdecydować o takim nieszczęściu – mówi. – Decydować może pozornie
nieistotny szczegół, należy przeszukać dokładnie cały wrak. Badanie
takie wymaga też przeprowadzenia symulacji lotu. Dopiero po drobiazgowej
analizie udaje się odtworzyć to, co naprawdę się zdarzyło – dodaje. –
Obok silników jest instalacja hydrauliczna układu sterowania. Pierwsza
rzecz – to sprawdzić układ sterowania i układ napędowy, wszystko po
milimetrze, i nie ma znaczenia, ile by to trwało. To jest bardzo
drobiazgowe badanie, jednak nie ma innego wyboru – mówi dr Drozdowicz.
Według niego, czas takiego badania może wynieść nawet półtora roku.
Jak
informuje płk Zbigniew Rzepa, rzecznik Naczelnej Prokuratury Wojskowej,
wrak samolotu znajduje się w Smoleńsku pod nadzorem prokuratury
rosyjskiej i poddawany jest badaniom mającym na celu wyjaśnienie
okoliczności zderzenia z ziemią. Polska prokuratura złożyła wniosek o
jego sprowadzenie do kraju. Kiedy to nastąpi? Zdaniem Rzepy, zależy to
od tego, w jakim czasie rosyjskie organy śledcze zakończą swoje
postępowanie.

Paweł Tunia

drukuj