fot. PAP/EPA

Prezydent J. Biden uzna rzeź Ormian z lat 1915-1917 za ludobójstwo?

Niewykluczone, że prezydent USA Joe Biden uzna za ludobójstwo rzeź Ormian z lat 1915-1917. Oczekuje się, że amerykański przywódca zajmie stanowisko w tej spawie w oświadczeniu, jakie ma wydać z okazji obchodzonego dziś Dnia Pamięci o Ludobójstwie Ormian.

Joe Biden taką deklarację miał złożyć podczas rozmowy telefonicznej z prezydentem Turcji. Jeżeli tak się stanie, przywódca USA będzie pierwszym od 40 lat amerykańskim prezydentem, który publicznie nazwie masowe mordy Ormian ludobójstwem. W 1981 r. takiego określenia użył Ronald Regan.

Dr Piotr Gawryszczak, politolog i historyk, uważa, że stanowisko Joe Bidena może być swego rodzaju ewenementem.

– Do tej pory USA traktowały Turcję jako swojego jednego z ważniejszych sojuszników w tej części świata. Stąd zapewne wynikała kwestia, że o ludobójstwie Ormian przez Turków nie mówiło się jak o ludobójstwie. Prezydent Joe Biden jest uważany przez wielu polityków za takiego, który będzie występował zupełnie inaczej niż jego poprzednik. Natomiast, jak widać, zarówno w kwestiach zagrożenia świata ze strony Rosji, czy też w kwestii uznania ludobójstwa Ormian – on wychodzi krok do przodu – wskazuje dr Piotr Gawryszczak.

Diaspora Ormian od lat lobbuje, aby amerykański rząd oficjalnie uznał masakrę sprzed 100 lat za ludobójstwo.

Do tej pory taki krok uczyniło 30 krajów na świecie, w tym Polska. Fakt ten zatwierdził też Parlament Europejski, Rada Europy i Ojciec Święty Jan Paweł II. W grudniu 2019 roku rezolucję w tej sprawie przyjęły również obie izby Kongresu USA.

Rzeź Ormian jest drugim – po Holokauście – najlepiej udokumentowanym ludobójstwem w czasach nowożytnych. Według tureckich obliczeń, zginęło wówczas 972 tys. osób, natomiast Ormianie liczbę ofiar szacują na 1,5 mln osób.

RIRM

drukuj