Prawnik, ale nie prokurator

Prawnicy podważają kompetencje Andrzeja Czumy do pełnienia funkcji prokuratora generalnego

Nowy minister sprawiedliwości, który jest jednocześnie prokuratorem generalnym, Andrzej Czuma, nie spełnia ustawowych kryteriów do bycia prokuratorem, co budzi wątpliwości konstytucyjne – wskazują prawnicy. Opozycja ocenia, że jest to przejaw „skrajnej nieodpowiedzialności” za państwo.

Prezydent Lech Kaczyński wręczył wczoraj Andrzejowi Czumie nominację na ministra sprawiedliwości. Nie uspokoiło to bynajmniej prawników, którzy zgłaszają wątpliwości co do jego kwalifikacji do jednoczesnego pełnienia funkcji prokuratora generalnego. Przepisy przewidują, że może nim być osoba, która zdała egzamin prokuratorski i pracowała w tym zawodzie. Wymagania te nie dotyczą sędziów, adwokatów, radców prawnych oraz profesorów i doktorów habilitowanych nauk prawnych. – Andrzej Czuma nie odpowiada kryteriom zawartym w ustawie o prokuraturze, które precyzyjnie określają, kto może być prokuratorem – podkreśla karnista prof. Piotr Kruszyński (UW).

Prawnik wskazuje, że jest co prawda uchwała Sądu Najwyższego mówiąca o tym, że prokurator generalny nie jest prokuratorem, ale nie rozwiewa to jego wątpliwości konstytucyjnych. Minister sprawiedliwości – będący jednocześnie prokuratorem generalnym – korzysta z uprawnień prokuratorskich. – Byłoby bezpieczniej, żeby np. kasacji nie podpisywał sam minister, lecz któryś z jego zastępców jako zastępca prokuratora generalnego, który spełnia te ustawowe kryteria – uważa prof. Kruszyński.

Prawnicy wskazują, że na 17 ministrów sprawiedliwości, którzy pełnili tę funkcję po 1989 r., wszyscy spełniali te ustawowe kryteria, z wyjątkiem Włodzimierza Cimoszewicza, który nie praktykował żadnego zawodu prawniczego i miał jedynie stopień doktora. Ale wówczas także zgłaszano takie same wątpliwości.

Konstytucjonaliści oceniają, że powołanie Czumy na funkcję prokuratora generalnego jest dopuszczalne, ale takich sytuacji należałoby unikać, a posiadanie przez ministra sprawiedliwości uprawnień prokuratorskich jest pożądane. – Byłoby to oczywiście pożądane, ale nie jest to konieczne, ponieważ ustawa wyraźnie odróżnia urząd prokuratora generalnego, który pełni minister sprawiedliwości z mocy ustawy, od prokuratorów – ocenia konstytucjonalista dr Ryszard Piotrowski (UW). – Na tym polega wada łączenia stanowiska ministra sprawiedliwości ze stanowiskiem prokuratora generalnego, ponieważ może to prowadzić do takiej paradoksalnej sytuacji, że oto na czele prokuratury stoi osoba, która nie ma kwalifikacji do pełnienia funkcji prokuratorskiej – wskazuje prawnik. Piotrowski mówi, że brak takich uprawnień ma przełożenie na skuteczność działania takiego urzędnika i dlatego należałoby tego unikać. Inny konstytucjonalista prof. Marek Chmaj wskazuje, że prokurator generalny jest w ścisłym znaczeniu prokuratorem i korzysta ze swoich uprawnień. Dodaje on, że skoro w przypadku Cimoszewicza odstąpiono od tego wymogu, a prokurator generalny jest szczególnym prokuratorem, to można wnioskować, że to jest dopuszczalne.

Opozycja ocenia jednak bardzo krytycznie brak uprawnień prokuratorskich przez Czumę. – Jest to wątpliwość prawna i na pewno luka w prawie, ale także niedobra praktyka, że na czele prokuratury staje osoba, która nie spełnia wymaganych kwalifikacji w tym zakresie – ocenia poseł Arkadiusz Mularczyk (PiS). – Przecież będzie miała szereg uprawnień prokuratorskich – podkreśla. – Bezpieczniejsze byłoby dla premiera znalezienie prawnika z kwalifikacjami. To pokazuje „mizerię” PO, która po roku rządzenia bierze ludzi z łapanki – wskazuje poseł. Dodaje, że dla premiera takie działanie jest „skrajną nieodpowiedzialnością”, jeśli chodzi o państwo.

Czuma pytany o zarzut braku doświadczenia przyznaje, iż jest to prawda, ale przychodzi on do resoru z „zamiarem poprawienia kilku spraw organizacyjno-ustrojowych” i patrzy „na tę instytucję w sposób świeży”. – Ludzie, którzy pracowali od lat w prokuraturze, sądownictwie, to są świetni fachowcy, ale też ludzie, którzy przyzwyczaili się do rozmaitych instytucji prawnych jako do czegoś, co jest oczywiste. To jest pewna rutyna. (…) Ja mam wiele słabości, ale mam też pewną cnotę – jestem wytrzymały, cierpliwy – dodaje Czuma.


Zenon Baranowski
drukuj