Polacy chcą współrządzić Litwą

Akcja Wyborcza Polaków na Litwie ma w październikowych wyborach
przekroczyć 5-procentowy próg wyborczy, uzyskać kilkanaście mandatów do Sejmu i
wejść do koalicji rządzącej Litwą – taki ambitny cel wyznaczył Waldemar
Tomaszewski podczas VII zjazdu AWPL, który odbył się 28 kwietnia w Wilnie.
Europoseł Tomaszewski, który na zjeździe jednomyślnie został wybrany na
przewodniczącego Akcji na kolejną kadencję, zaznaczył, że jego partia będzie
zabiegała o objęcie w przyszłym rządzie resortów oświaty, rolnictwa, gospodarki
i transportu. Obecność na zjeździe Algirdasa Butkevicziusa, lidera
socjaldemokratów, którzy obecnie wygrywają w sondażach, pokazuje, że AWPL jest
poważną siłą polityczną z realną perspektywą na współrządzenie Republiką
Litewską.

Obrady zjazdu rozpoczęto od odśpiewania hymnu Republiki Litewskiej oraz
modlitwy i błogosławieństwa, którego udzielił ksiądz dziekan Józef Aszkiełowicz,
duszpasterz z Mejszagoły. Delegaci i goście występowali w czterech językach: po
polsku, litewsku, rosyjsku i białorusku.

Na poprzednim zjeździe partii Tomaszewski zapowiedział, że chce przekształcić
Akcję z partii regionalnej, zajmującej się wyłącznie sprawami mniejszości
narodowych, w partię ogólnopaństwową o obliczu centroprawicowym. O tym, że AWPL
konsekwentnie zmierza w tym kierunku, świadczy udział w zjeździe 9
przedstawicieli innych politycznych ugrupowań, a także przedstawione przez
Tomaszewskiego postulaty programowe. Podczas swojego wystąpienia lider Akcji
mocno akcentował potrzebę ochrony praw mniejszości (zachowanie tradycyjnego
modelu szkoły mniejszości narodowych, zwrot ziemi znacjonalizowanej przez władze
sowieckie, a także wprowadzenie dwóch, a nawet trzech języków do życia
publicznego), ale przede wszystkim zarysował program dla całej Litwy. Stwierdził
przy tym, że Akcja "musi łączyć ludzi dobrej woli niezależnie od ich
narodowości".

Wśród ogólnopaństwowych postulatów AWPL, określonych przez Tomaszewskiego w
jego referacie programowym, znalazły się m.in.: zmniejszenie liczby posłów do
Sejmu ze 141 do 101, połączenie kilku resortów, pogłębienie samorządności przez
wprowadzenie drugiego szczebla samorządu, rozwój turystyki, rolnictwa i systemu
transportowego. Ważnym postulatem jest postawienie na produkcję biopaliw, które
przyczyniłyby się do zwiększenia niezależności energetycznej Litwy i utworzenia
nowych miejsc pracy w rolnictwie. Tomaszewski domagał się także zagwarantowania
minimalnego wynagrodzenia na poziomie 1 tys. 200 litów, jak również emerytur nie
mniejszych niż 50 proc. średniego wynagrodzenia. Aby ten cel osiągnąć, wskazał
na potrzebę dodatkowego opodatkowania banków.

Podczas dyskusji delegaci Akcji mówili o konieczności aktywnej pracy w
terenie, szczególnie trójki posłów i 63 polskich samorządowców. Zwracano też
uwagę na potrzebę rozszerzenia struktur partii, która obecnie liczy około 1300
członków, poza Wileńszczyznę. Pojawił się postulat, aby na listy Akcji
"odważniej wciągać Litwinów, bo nieprawdą jest, że Litwini na AWPL nie głosują".

Na zjeździe poszerzono prezydium Rady Naczelnej Akcji. Obecnie prezes
Tomaszewski ma pięciu zastępców: Marię Rekść (rejon wileński), posła Leonarda
Talmonta, Zbigniewa Jedzińskiego (rejon święciański), Wandę Krawczonok (miasto
Wilno) oraz Zdzisława Palewicza (rejon solecznicki). Palewicz, który jest merem
regionu solecznickiego, powiedział w rozmowie ze mną, że Polacy na Litwie
przestali już pokładać nadzieję w polskim rządzie, widząc jego nieskuteczność w
zabieganiu o przestrzeganie praw polskiej mniejszości na Litwie. AWPL sama musi
te prawa wywalczyć, a o tym, że potrafi to robić skutecznie, świadczy niedawne
głosowanie w litewskim Sejmie, w którym w pierwszym czytaniu większość posłów
poparła wszystkie trzy poprawki Akcji do ustawy oświatowej. Poprawki dotyczą
zapewnienia nauczania wszystkich przedmiotów w szkołach mniejszości narodowych w
języku ojczystym, nieujednolicania programów z języka państwowego w szkołach
litewskich i mniejszości narodowych oraz rezygnacji z prawnej wyższości szkoły
litewskiej nad szkołami mniejszości. Do nowelizacji ustawy oświatowej w kierunku
oczekiwanym przez Polaków jeszcze daleka droga, ale pierwszy poważny krok został
zrobiony, wbrew twardemu stanowisku litewskiego rządu.

Artur Górski


Autor jest posłem PiS, członkiem Komisji Łączności z Polakami za Granicą.

drukuj