Opowieść o odzyskanej godności

Przypowieść o synu marnotrawnym mogłaby mieć wiele innych tytułów,
które równie dobrze oddałyby zawartą w niej głębię: „O miłosiernym ojcu”, „O
starszym bracie”, „O odzyskanej radości”. Zapisane przez św. Łukasza słowa
Jezusa to jedna z najpiękniejszych opowieści, jakie się znalazły w Biblii.
Zawiera w sobie wielkie bogactwo treści i jest uniwersalna. Zmieniają się czasy,
ale człowiek pozostaje ten sam – ze swoją grzesznością, tęsknotą, powrotem,
przebaczeniem.
Jan Paweł II, który w 1980 r. encykliką „Dives in
misericordia” przypomniał światu tajemnicę Bożego Miłosierdzia, wiele miejsca
poświęcił na analizę tej przypowieści. Dotyka w niej problemu relacji, jaka
zachodzi między sprawiedliwością a miłosierdziem. Kiedy pojawia się decyzja o
powrocie, rozsądek podpowiada młodszemu synowi, że nie zasłużył na nic więcej
niż to, by być najemnikiem w domu swojego ojca. A jednak – wbrew zasadom logiki
– ryzykuje.

Choć w opowieści ani razu nie padają słowa „sprawiedliwość” i „miłosierdzie”,
to jednak – jak pisze Papież – zostaje tu wpisany „stosunek sprawiedliwości do
tej miłości, która objawia się jako miłosierdzie”. Miłość – precyzuje Jan Paweł
II – „staje się miłosierdziem wówczas, gdy wypada jej przekroczyć ścisłą miarę
sprawiedliwości, ścisłą, a czasem nazbyt wąską”. Sprawiedliwość – przypomina
autor – „musi w każdym zasięgu międzyludzkich stosunków doznawać 'jakby
dogłębnej korekty’ ze strony miłości. Przebaczenie zatem nie niweczy
obiektywnych wymagań sprawiedliwości. Właściwie rozumiana sprawiedliwość stanowi
poniekąd cel przebaczenia. W żadnym miejscu orędzia ewangelicznego ani
przebaczenie, ani też miłosierdzie jako jego źródło, nie oznacza pobłażliwości
wobec zła, wobec zgorszenia, wobec krzywdy czy zniewagi wyrządzonej. W każdym
wypadku naprawienie tego zła, naprawienie zgorszenia, wyrównanie krzywdy,
zadośćuczynienie za zniewagę, jest warunkiem przebaczenia […] Ten, kto
przebacza i ten, który dostępuje przebaczenia, spotykają się z sobą w jednym
zasadniczym punkcie: tym punktem jest godność, czyli istotna wartość człowieka,
która nie może być zagubiona, której potwierdzenie czy odnalezienie stanowi tez
źródło największej radości”.

ks. Paweł Siedlanowski

drukuj