Odkrywamy piękno bieszczadzkiej przyrody
Z dr. Ryszardem Prędkim, kierownikiem Działu Udostępniania i Komunikacji Społecznej BdPN, rozmawia Maria Kalińska
Czym wyróżnia się Bieszczadzki Park Narodowy (BdPN) spośród innych parków w Polsce?
– Bieszczadzki Park Narodowy cechuje wysoki stopień naturalności. Oznacza to, że ekosystemy znajdujące się na jego terenie są bardzo zbliżone do stanu naturalnego. Ponadto, co do pewnych fragmentów parku (szczególnie chodzi o miejsca w źródliskach takich potoków jak Górna Solinka czy Tworylczyk), uważa się, iż mają charakter bliski pierwotnemu. W polskich górach jest bardzo mało takich miejsc nietkniętych ręką ludzką. BdPN wyróżnia się również wielością elementów flory typowej dla Karpat Wschodnich. Jak wiadomo Bieszczady (Wysokie i Niskie) są jedynym naszym pasmem geograficznie zaliczanym do Karpat Wschodnich. I wreszcie jest tutaj obecna bogata fauna puszczańska – m.in. niedźwiedzie, wilki, duża populacja jelenia europejskiego, rysie i liczne gatunki ptaków drapieżnych. Są jeszcze łąki wysokogórskie, połoniny, a wśród nich kwieciste murawy alpejskie, są rośliny naskalne na piaskowcowych ostańcach grzbietowych, niestety bardzo dziś zagrożone ze strony ruchu turystycznego.
Warto również zauważyć krajobraz „bieszczadzkiej krainy dolin” – czyli miejsc, gdzie kiedyś przez wieki gospodarował człowiek, a obecnie w wyniku powojennych kolei losu prym wiedzie odradzająca się przyroda. Tak więc dziś spotkamy tu zarastające miedze dawnych pól uprawnych, stare drzewa (jawory, lipy, jesiony), drzewa owocowe dawnych sadów czy barwne kwiaty z przydomowych bojkowskich ogródków. Po dawnych mieszkańcach pozostało tylko kilkadziesiąt krzyży z przycerkiewnych cmentarzy i niekiedy fundamenty cerkwi.
Czy można napotkać na bieszczadzkim szlaku dzikie gatunki zwierząt?
– Jelenie owszem, czasem można zobaczyć na trasie, natomiast już spotkanie niedźwiedzia należy do rzadkości, ponieważ populacja bieszczadzka jest trochę inna od występującej w Tatrach. One nie nauczyły się jeszcze żerować na śmietniskach, nie podchodzą pod schroniska. Puszcza karpacka jest na tyle pojemna i jeszcze niepocięta przez sieć szlaków turystycznych, że znajdują one swoje miejsca do rozrodu, do przebywania w kniejach i nie kontaktują się z ludźmi. Nie wchodzą na szlaki turystyczne m.in. dlatego, że – mimo takiego życzenia ze strony turystów – celowo nie ustawiamy tutaj pojemników na śmieci. Schrony na szlakach są ich pozbawione, więc niedźwiedzie tam nie podchodzą. Dlatego tłumaczymy turystom, dlaczego warto odpadki zabierać z sobą. Trzeba wiedzieć, że ta populacja niedźwiedzia jest największa w Polsce. Szacuje się, że w Bieszczadach i Beskidzie Niskim jest łącznie 50-60 osobników.
Dobry turysta ze szlaków korzysta…
– Na terenie parku przede wszystkim należy korzystać tylko i wyłącznie z oznakowanych szlaków turystycznych. Mamy ich tu dość dużo, bo ok. 140 km pieszych szlaków turystycznych. Również dopuszczona jest turystyka rowerowa po drogach publicznych oraz turystyka konna wzdłuż oznakowanych szlaków konnych. Większość z tych szlaków jest już poza granicami parku, w jego otulinie. Należy więc korzystać tylko z tych szlaków i oczywiście przestrzegać regulaminu dla zwiedzających, który corocznie jest opracowywany. Zejścia ze szlaków są dozwolone tylko i wyłącznie dla osób, które prowadzą badania naukowe, i to takie, na które park wyrazi zgodę, czyli służące ochronie przyrody.
Warto również poznawać przyrodę czynnie, tzn. korzystać z bogatej oferty ścieżek przyrodniczych. Na terenie parku jest 12 odcinków szlaków pieszych zagospodarowanych jako ścieżki przyrodnicze – w terenie jest ponad 300 trwale zainstalowanych przystanków, a opis do nich można znaleźć w przewodnikach – do nabycia w każdym punkcie informacyjno-kasowym parku.
Ciekawostką geograficzną jest, że woda z niektórych rzek bieszczadzkich płynie do Morza Czarnego.
– Istnienie Bieszczadzkiego Parku Narodowego i tzw. Światowego Rezerwatu Biosfery jest korzystne również dla ochrony źródłowych odcinków cieków, które spływają do dwóch mórz – Morza Czarnego oraz Morza Bałtyckiego. Wzdłuż granicy państwowej pomiędzy Polską i Ukrainą oraz między Polską i Słowacją biegnie bowiem tzw. wielki europejski dział wód. Woda w kierunku południowym spływa w kierunku zlewni Cisy, która prowadzi swoje wody dalej do Dunaju, a w kierunku północnym woda odpływa do zlewni Sanu i następnie poprzez Wisłę do zlewiska Morza Bałtyckiego. Toteż obecność dużego obszaru chronionego – park narodowy stanowi najwyższą prawną formę ochrony przyrody w Polsce – sprawia, że mamy biologicznie i chemicznie czystą wodę w tej najwyższej części Bieszczad. De facto woda z parku odpływa w całości w kierunku Morza Bałtyckiego. Są jednak pewne fragmenty Bieszczad Niskich, np. zlewnia Strwiąża (gm. Ustrzyki Dolne) czy zlewnia Mszanki (gm. Czarna), gdzie woda odpływa w kierunku wschodnim do Dniestru i dalej do Morza Czarnego.
Czy w BdPN można zwiedzać również rezerwaty?
– Na terenie parku narodowego nie ma rezerwatów przyrody, co wynika z polskiego prawodawstwa. Liczne rezerwaty przyrody w Bieszczadach zostały objęte wyższą formą ochrony (ostatnio np. 4 rezerwaty torfowiskowe) po włączeniu w granice parku.
Każdy rezerwat można zwiedzać, jeśli prowadzą tam oznakowane szlaki turystyczne. W Bieszczadach są rezerwaty przyrody nieożywionej, jak „Gołoborze” chroniące piaskowcowe rumowiska skalne lub „Zwiezło”, gdzie chroni się jeziora osuwiskowe (Jeziorka Duszatyńskie) wraz z otaczającym pięknym starodrzewem bukowym. W tym roku przypada setna rocznica ich powstania. Utworzyły się one w 1907 r. na zboczu Chryszczatej w wyniku gwałtownych obsunięć zboczy górskich wywołanych długotrwałymi opadami.
Duża część rezerwatów to rezerwaty leśno-krajobrazowe. Są one w obrźbie Lasów Państwowych, toteż administracja leśna zajmuje siź udostźpnianiem tych miejsc i określa zasady zwiedzania.
Co można zobaczyć w Muzeum Przyrodniczym BdPN w Ustrzykach Dolnych?
– W muzeum znajdują się trzy ekspozycje. Wystawa czasowa na parterze jest poświęcona historii i kulturze tego regionu, który – jak wiemy – przechodził różne koleje losu. Pokazuje kulturę Bojkowszczyzny, m.in. wygląd dawnych miejscowości. Jest tu zrekonstruowane wnętrze bojkowskiej chyży, wiele starych zdjęć pokazujących piękne, czasami już nieistniejące drewniane obiekty sakralne kryte gontem. Są również wierne modele cerkwi oraz przedwojennego ziemiańskiego dworu. Na I piętrze mamy ekspozycję poświęconą głównie przyrodzie nieożywionej. Jest tam kolekcja okazów skalnych i minerałów, przekroje przez góry z odkrywkami i profilami glebowymi, interesujące opracowania naukowe, np. mapa gleb z profilami wykonanymi w terenie oraz główne zasady ochrony parku w postaci „planu ochrony”. Część ekspozycji na I piętrze to tzw. podręcznik biologii ogólnej. Są tam wyeksponowane zwierzęta, systematyka zwierząt od tych najmniej skomplikowanych aż po ssaki. To miejsce jest szczególnie chętnie zwiedzane przez grupy szkolne z nauczycielami – wykorzystywane w edukacji lokalnej społeczności. Na ostatnim piętrze są pokazane zwierzęta puszczy karpackiej i połonin, które umiejscowiono na tle zróżnicowania pięter i zbiorowisk roślinnych. Bardzo ciekawa diorama pokazuje fragment lasu bukowego z drzewami występującymi w buczynie karpackiej, gdzie płynie potok, są też zaprezentowane zwierzęta i rośliny. Wygląda to dość naturalnie, toteż kiedy jest kiepska pogoda, zwiedzający mogą „dotknąć” lasu bukowego, wchodząc do obiektu, zamiast wędrować w deszczu. Są tam wyeksponowane wszystkie najważniejsze ssaki w interesującej oprawie plastycznej. Jak wiadomo, Bieszczady to również obszar występowania wielu gatunków ptaków. Stąd też są na wystawie pokazane m.in. orlik krzykliwy, orzeł przedni i wszystkie sowy spotykane w Bieszczadach.
Bardzo dziękuję za rozmowę.
