O dobrych wychowawców
Papieska Intencja Misyjna na maj 2007
Aby na terenach misyjnych nie brakowało dobrych i światłych formatorów w wyższych seminariach duchownych i instytutach życia konsekrowanego
Chrystusowe „Idźcie i nauczajcie wszystkie narody” wyznaczyło na zawsze perspektywę działalności misyjnej Kościoła, jednocześnie stawia ewangelizatorom pewne wymagania. Są nimi potrzeba świadectwa, które wyraża się m.in. w wierności, miłości, mądrości i roztropności. Kiedyś takie zadania wychowawcze spełniały wspólnoty wiernych, czego dowodem są przykłady z Dziejów Apostolskich i życia Kościoła w pierwszych wiekach jego istnienia. Z czasem jednak rozwój struktur kościelnych sprawił, że wychowanie przejęły jego instytucje, które dziś nazywamy seminariami duchownymi. Od dawna, bo aż od Soboru Trydenckiego w XVI w., a szczególnie od czasów II Soboru Watykańskiego i dekretu soborowego „Optatam totus”, Kościół mówi o wychowaniu kandydatów do kapłaństwa. „Sobór święty, wiedząc dobrze, iż upragniona odnowa całego Kościoła zależy w dużej mierze od posługi kapłanów ożywionych duchem Chrystusowym, podkreśla olbrzymie znaczenie formacji kapłańskiej, podaje też pewne podstawowe jej zasady celem potwierdzenia norm wypróbowanych już wiekową praktyką oraz uzupełnia je nowymi”. Ta zasada jest aktualna i odnosi się wprost do prośby Ojca Świętego Benedykta XVI zawartej w papieskiej intencji misyjnej na maj, aby na terenach misyjnych nie brakowało dobrych i światłych formatorów w wyższych seminariach duchownych i instytutach życia konsekrowanego.
To formatorom – profesorom i wychowawcom – powierza się w domach formacji diecezjalnej i zakonnej wychowanie przyszłych pokoleń kapłanów i osób konsekrowanych. Ich zadanie, jak dowodzi tego doświadczenie Kościoła w tym względzie, nie dotyczy tylko formacji intelektualnej powierzonych sobie osób. Ta wydaje się być czasami łatwa i możliwa do sprawdzenia przez system kolokwiów, egzaminów i rozmów. Istotnym pozostaje pytanie, na ile formatorzy kształtują w powierzonych sobie osobach autentycznych świadków Chrystusa i czy prowadzą ich do dojrzałości wiary. Znane jest od ponad 30 lat stwierdzenie Papieża Pawła VI, że współczesny świat potrzebuje bardziej świadków niż nauczycieli (por. EN, 41). Nieco później Jan Paweł II w adhortacji „Pastores dabo vobis” pisał, że specyficzna rola i silne oddziaływanie pedagogiczne wykładowców teologii zależy przede wszystkim od tego, w jakiej mierze są oni „ludźmi wiary, miłującymi Kościół, przekonanymi o tym, że właściwym podmiotem poznania chrześcijańskiej tajemnicy jest zawsze Kościół jako taki, a więc, że ich nauczanie jest autentyczną posługą kościelną; ludźmi obdarzonymi wyczulonym zmysłem duszpasterskim, który pozwala im trafnie dobierać nie tylko treść, ale i odpowiednie formy wypełnienia tej posługi. W szczególności od wykładowców teologii wymaga się całkowitej wierności Magisterium. Nauczają oni bowiem w imieniu Kościoła i stąd są świadkami wiary” (PDV, 67).
Papieska intencja misyjna wprowadza nas więc w odpowiedzialny obszar życia Kościoła, który potrzebuje naszego wsparcia duchowego, modlitwy i ofiary. Niech więc nasza modlitwa kierowana do Boga przez wstawiennictwo Maryi szczególnie podczas nabożeństw majowych będzie wyrazem naszej współpracy i troski, aby na terenach misyjnych nie brakowało dobrych wychowawców w seminariach i domach formacji zakonnej.
krajowy Papieskich Dzieł Misyjnych
