Nadzieja w rodzinie

Nowa strona 2

Państwo ma chronić osobę ludzką, począwszy od prawa do życia, a
ustawodawstwo i działalność jego instytucji powinny szczególnie służyć rodzinie.
Ojciec Święty Benedykt XVI w Mediolanie podkreślił niezastąpioną rolę rodziny
opartej na małżeństwie kobiety i mężczyzny w wychowaniu człowieka i rozwoju
społeczeństw.

– Małżeństwo znajduje swoją pełnię w Chrystusie Jezusie, który podniósł je do
godności sakramentu – przypomniał wczoraj Ojciec Święty na Mszy św. kończącej
VII Światowe Spotkanie Rodzin. – Jeśli małżonkowie będą potrafili przyjąć ten
dar z wiarą i ufnością każdego dnia, z siłą, jaka pochodzi z łaski sakramentu,
odnawiając każdego dnia swoje „tak”, ich rodzina będzie żyła w miłości, tak jak
Święta Rodzina z Nazaretu – dodał. W mocnych słowach Benedykt XVI skrytykował te
teorie ekonomiczne, w których przeważa utylitarystyczna koncepcja pracy,
produkcji i rynku. – Rodzina, praca i święto – te trzy dary Boga muszą znaleźć
harmonię w życiu – wskazywał Ojciec Święty. Upomniał się też o poszanowanie
niedzieli jako dnia dla Boga i dla rodziny. A rodziców prosił: „Dbajcie o
dzieci”.

– Każdy z nas jest powołany do zgodnego przyjęcia i przekazywania prawd
wiary, życia miłością, wzajemnego przebaczenia, dzielenia radości i cierpień,
ucząc się przebaczania i proszenia o przebaczenie – mówił Benedykt XVI podczas
Mszy św. w Parku Besso w Mediolanie. Uroczysta Eucharystia z udziałem 850
tysięcy wiernych koncelebrowana przez kilkudziesięciu kardynałów, arcybiskupów,
biskupów i kapłanów w uroczystość Trójcy Świętej zakończyła trwające od 30 maja
VII Światowe Spotkanie Rodzin.

Być darem dla siebie
Ojciec Święty w homilii nawiązał do tematyki, jaka była poruszana podczas kilku
dni kongresu teologiczno-pastoralnego, który towarzyszył spotkaniu rodzin z
całego świata. „Rodzina: praca i święto” – to trzy dary. Rodzina oparta na
sakramencie małżeństwa kobiety i mężczyzny została stworzona na obraz i
podobieństwo Boga. Z tą samą godnością, ale szczególnymi cechami, aby
małżonkowie byli wzajemnie darem dla siebie, przypominał Papież.

Ojciec Święty zwracał uwagę, że powołanie rodziny ma wieloaspektowy wymiar:
wzajemnej miłości wyrażającej się w radości dawania i otrzymywania, w
odpowiedzialnej prokreacji, trosce o edukację i wychowanie potomstwa, ale i daru
dla społeczeństwa. – Rodzina jest pierwszą i niezastąpioną szkołą cnót
społecznych, szacunku do osoby, ufności, odpowiedzialności, solidarności,
współpracy – wskazywał Benedykt XVI. Zachęcał również wszystkie rodziny, aby
troszczyły się o powierzone im dzieci, a w „świecie zdominowanym przez technikę,
by przekazały im z radością i ufnością siłę wiary”.  

Ojciec Święty zauważył, że w nowoczesnych teoriach ekonomicznych często
dominuje koncepcja utylitarystyczna pracy, produkcji, rynku. – Projekt Boga i
samo doświadczenie wskazują, że logika rynku, maksymalnego zysku nie przyczynia
się do rozwoju – mówił Ojciec Święty. Wskazywał, że mentalność utylitarystyczna
wpływa na relacje rodzinne i redukuje je do partykularnych interesów. Papież nie
zapomniał też o małżonkach, którzy przeżyli bolesne doświadczenia separacji i
rozwodu, zapewniając ich o modlitwie swojej i Kościoła powszechnego. Przypomniał
również o wezwaniu do odpoczynku w dniu świątecznym.

Oparcie w Kościele
Wielu uczestników spotkania w Mediolanie zwracało uwagę, że Kościół katolicki
jest tym, który wspiera rodzinę, począwszy od formacji dzieci i młodzieży,
przygotowując ich do pełnienia roli rodziców i małżonków i później wspierając
trwałość małżeństwa, szczególnie tam, gdzie społeczeństwa borykają się z wieloma
trudnościami. Mówią o nich np. mieszkańcy państw kontynentu afrykańskiego. –
Państwo niestety nie pomaga rodzinie, to zadanie Kościoła, który nas bardzo
wspiera. My się modlimy za Ojca Świętego – wskazuje rodzina Mudarhi z Bukauu w
Demokratycznej Republice Konga.

Z Kenii do Mediolanu przyjechało też młode małżeństwo Salome i Freda z
półtorarocznym Janssonem. – To ważne spotkanie dla nas, kiedy jesteśmy pośród
rodzin, które mają tak wiele trudności. W Kenii w wielu miastach pojawiają się
propozycje legalizacji aborcji, ale cieszę się, że w tych sytuacjach Kościół
katolicki wspiera nas i broni. Nie zawsze rządzący zdają sobie sprawę, że dbając
o nas, dbają o dobre społeczeństwo – powiedziała Salome.
– Wszystko, co robisz dla rodziny, jest tym, co robisz dla społeczeństwa. Przede
wszystkim chcemy zwrócić uwagę, że to, co robimy dla dzieci, jak je wychowamy,
jest tym, co wniesiemy w nasze społeczeństwa. Tak jak rodzice ukształtują
dzieci, takie będziemy mieli społeczeństwo – podkreślił w rozmowie z „Naszym
Dziennikiem” ks. bp Martin Igwe Uzoukwu, biskup Minna w Nigerii. Zwrócił uwagę,
że przede wszystkim od rodziców zależy przekazanie wiary swoim dzieciom.
Na spotkaniu w Mediolanie liczną grupę stanowili przedstawiciele państw Ameryki
Środkowej i Południowej. – W małżeństwie bardzo ważna jest dla nas nie tylko
miłość, ale przede wszystkim zrozumienie i przebaczenie, a sami nie damy rady,
jest nam jeszcze ktoś potrzebny – Pan Bóg – podkreśla Emilia Zanbrono, dodając,
że rodzinom bardzo pomaga Kościół.

Na spotkanie przybyło również wielu mieszkańców Filipin. – W naszym kraju
rodzina jest bardzo ważna, przeciętna rodzina w moich rodzinnych stronach ma
troje lub pięcioro dzieci – mówi Jamie Caguicla z Luceny. – Jak chronić rodzinę?
Tylko kiedy Boga zaprosimy do swojego życia – podsumowuje.

Niewątpliwie problem stabilności małżeństw, troski o dzieci i czasu małżonków
poświęconego dla rodziny dotyczy w dużej mierze państw Starego Kontynentu.
Siostry ze Zgromadzenia Sióstr św. Józefa z Pinarolo z Turynu posługują rodzinom
głównie we Włoszech. – Niestety dziś ogromnym problemem jest brak czasu dla
rodziny – mówi siostra Maria. – Szczególnie cierpią na tym dzieci, które czują
się w pewien sposób osierocone – mówi. Zwraca uwagę, że niestety praca jest
stawiana przed rodziną, wielokrotnie jest po prostu na pierwszym miejscu.

Na zakończenie wczorajszej Mszy św. ks. kard. Ennio Antonelli, przewodniczący
Papieskiej Rady ds. Rodziny, podziękował rodzinom za przybycie, a mieszkańcom
Mediolanu za serdeczne przyjęcie gości. Słowa wdzięczności skierował do Ojca
Świętego Benedykta XVI. Papież na zakończenie pozdrowił zgromadzone w parku
Besso rodziny w kilku językach. Ogłosił też, że miejscem VIII Światowego
Spotkania Rodzin będzie za trzy lata Filadelfia w USA.
Umocnieni w wierze

W sobotę wieczorem uczestnicy VII Światowego Spotkania Rodzin w Mediolanie
wzięli udział w święcie świadectw. Był to czas dzielenia się doświadczeniami
życia rodzinnego, trudami, ale i radościami. Ojciec Święty mówił o swoim
radosnym dzieciństwie, odpowiadając na pytanie siedmioletniej wietnamskiej
dziewczynki Cat Tien. Były też pytania o trwałość małżeństwa, trudną sytuację
ekonomiczną rodzin w wielu krajach, brak perspektyw i znaczenie świętowania
niedzieli.
Podczas VII Światowego Spotkania Rodzin w Mediolanie równolegle z kongresem
teologiczno-pastoralnym odbywał się kongres dla dzieci i młodzieży. Młodzi
ludzie podzieleni na grupy wiekowe uczestniczyli w różnych zajęciach
formacyjnych i zabawach. – Zaangażowaliśmy wolontariuszy, skautów w prowadzenie
dzieci w czasie tej inicjatywy – powiedział „Naszemu Dziennikowi” ks. bp Erminio
de Scalzi, przewodniczący Famiglia Milano 2012, która była organizatorem
spotkania. Zwrócił uwagę, że „każde dziecko zdobywa w szkole, w różnych
instytucjach, placówkach wiedzę ogólną, ale to, czym jest i czym będzie dziecko,
zależy tylko od rodziców.
W sobotę na San Siro Ojciec Święty spotkał się także z młodzieżą bierzmowaną i
tą, która otrzyma sakrament bierzmowania w tym roku. Na stadion przybyły dzieci
z rodzicami, duszpasterzami i wychowawcami. Benedykt XVI zachęcał najmłodszych
do uczestnictwa w niedzielnej Mszy Świętej.

Ważne było też sobotnie przemówienie Ojca Świętego do przedstawicieli życia
politycznego, gospodarczego i kulturalnego Mediolanu i Lombardii. – Państwo jest
powołane do uznania tożsamości właściwej rodzinie, opartej na małżeństwie i
otwartej na życie, a także podstawowego prawa rodziców do swobodnego kształcenia
i wychowywania dzieci, zgodnie z programem edukacyjnym uznanym przez nich za
wartościowy i właściwy. Nie ma sprawiedliwości wobec rodziny, jeśli państwo nie
wspiera wolności edukacji dla wspólnego dobra całego społeczeństwa – mówił
Benedykt XVI.

Podsumowując dla „Naszego Dziennika” trzydniową papieską pielgrzymkę do
Mediolanu, włoski socjolog Massimo Introvigne zwraca uwagę, że chociaż Ojciec
Święty nie mógł i nie chciał pominąć kontekstu kryzysu, jaki mamy w świecie, to
jednak przede wszystkim swym przesłaniem chciał umocnić rodziny chrześcijańskie.
– Mimo wszystko w trakcie tej podróży Benedykt XVI bardziej niż nad analizą
kryzysu pragnął skupić się na przesłaniu nadziei, na pięknie, które nie
przestaje zachwycać pomimo zła obecnego w świecie i prowadzi do prawdy oraz
dobra – powiedział. Dlatego – jak zauważył socjolog – Papież w czasie wizyty w
Mediolanie skoncentrował się na pozytywach, a przede wszystkim na ukazaniu
piękna rodziny i życia.

Agnieszka Gracz, Mediolan

***

Pytanie o wiarygodność państwa


Nasz Dziennik, 2012-06-04

Ktoś, kto uczciwie szuka prawdy, prędzej czy później dostrzeże
to szaleństwo, jakie opanowało dziś ludzkość, która poprzez łamanie praw natury,
mordowanie życia poczętego szykuje sobie dramatyczny koniec.W czasie jednego ze
spotkań pewna osoba – choć nie jest bardzo religijna – powiedziała mi ważne
zdanie o swoim postrzeganiu Kościoła katolickiego: "Jest on dla mnie wiarygodny,
bo wbrew temu, co się dzieje w świecie, zdecydowanie broni opartej na
małżeństwie kobiety i mężczyzny rodziny oraz uczy jednoznacznie szacunku dla
życia ludzkiego". Ktoś, kto uczciwie szuka prawdy, prędzej czy później dostrzeże
to szaleństwo, jakie opanowało dziś ludzkość, która poprzez łamanie praw natury,
mordowanie życia poczętego szykuje sobie dramatyczny koniec.

Kościół nie zrezygnuje z walki o rodzinę i życie, nawet kosztem
męczeństwa. Błogosławiony Jan Paweł II wytyczył kierunek, który jego następca
konsekwentnie realizuje: "Człowiek jest pierwszą i podstawową drogą Kościoła". A
dla tego człowieka życie rodzinne jest pierwszą i niezbędną szkołą cnót
społecznych, takich jak poszanowanie osób, bezinteresowność, zaufanie,
odpowiedzialność, solidarność, współpraca, jak przypomniał wczoraj w Mediolanie
Benedykt XVI. Autentyczna troska o rodzinę to zatem rzeczywistość, która powinna
łączyć starania duszpasterzy i organów państwa. Jak zatem wygląda pod tym
względem wiarygodność dzisiejszych państw, które mienią się cywilizowanymi?
Patrząc na uchwalane ustawodawstwo związane z rodziną i życiem, rządzącym nie
jest tu po drodze z Kościołem. I to jest dramat naszych czasów! Ale powiedzmy
sobie wprost: po co komu taka władza, która nie zapewnia w państwie realizacji
podstawowego zadania, czyli uznania tożsamości właściwej rodzinie opartej na
małżeństwie i otwartej na życie oraz prawa rodziców do swobodnego kształcenia i
wychowywania dzieci. Taka władza staje się jedynie pasożytem dla narodów,
niszczy je, doprowadzając do degradacji życia społecznego na wszystkich
płaszczyznach. Benedykt XVI zaapelował w Mediolanie o sprawiedliwość dla
rodziny. Podkreślił, że zharmonizowanie czasu pracy i wymogów rodziny, życia
zawodowego i macierzyństwa, pracy i święta jest ważne dla budowania
społeczeństwa o ludzkim obliczu. To też zadania dla państwa. Tego "ludzkiego
oblicza społeczeństwa" nie zapewnią tzw. marsze równości oraz destruktywne i
niemoralne zachowania, które one promują. Nie zapewni propaganda antykatolicka
czy cynizm i kompromitujące "kabaretony", jakich przykład mieliśmy wczoraj w
Opolu. Pusta widownia w opolskim amfiteatrze i swoista ekwilibrystyka operatorów
kamer, aby tego nie pokazać, jest wystarczającym komentarzem do tego niskich
lotów wydarzenia, gdzie dygresje o tragedii smoleńskiej i antyklerykalne
"wycieczki" miały kogoś rozbawić.

W łączności ze Światowym Spotkaniem Rodzin w Mediolanie wczoraj
przez blisko 50 polskich miast przeszły marsze w obronie życia i rodziny. To
daje nadzieję. Oby one trwały dalej. Jeżeli przeniosą się do naszego życia
osobistego, społecznego, jeżeli dotrą także do urn wyborczych, to jest szansa na
odrodzenie również naszej Ojczyzny.

Slawomir Jagodzinski

drukuj