Uczył miłosierdzia
Ojciec Jan Józef Lataste (1832-1869) – oddany czciciel i przyjaciel
św. Józefa, apostoł więzień, założyciel Zgromadzenia Sióstr Dominikanek z
Betanii, został wczoraj uroczyście włączony do grona błogosławionych. Aktu
beatyfikacji w obecności licznych pątników przybyłych z tej okazji do
francuskiego Besan÷on dokonał ks. kard. Angelo Amato, prefekt Kongregacji Spraw
Świętych.
– Moje najdroższe siostry! Dokonałyście rzeczy straszliwych. Bóg mógł was
opuścić, wyrzec się was i pozwolić, byście zmarnowały sobie życie. Ale nie! On
was zatrzymał, zamknął w tym więzieniu, byście mogły Go odnaleźć – tymi słowami
zwrócił się młodziutki o. Jan Józef Lataste do przebywających w więzieniu kobiet
skazanych za dzieciobójstwa, morderstwa i innego rodzaju zbrodnie. Były to jego
pierwsze rekolekcje w budynku więzienia i bardzo się ich obawiał. Bał się, że
nie sprosta temu zadaniu. Więźniarki zaś, czując na sobie brzemię grzechów,
uważały się za niegodne, by przebywać w obecności kapłana. Ale on zaczął im
mówić nie o czekającej je karze, o ogromie ich winy, którą same przecież
boleśnie odczuwały jako wykluczone ze społeczeństwa, powszechnie potępione. On
mówił im o Bożym miłosierdziu, o Ojcu, który przebacza. Pomimo niesprzyjających
godzin głoszonych rekolekcji (ok. 4.30 i o 23.00), początkowo nieufne kobiety
zaczęły przychodzić i słuchać go z nadzieją w sercu. Z nadzieją, że jest dla
nich jeszcze jakaś szansa. Sam zaś kapłan poczuł się zbudowany, dostrzegając w
nich pragnienie naprawienia wyrządzonego zła i przylgnięcia do Boga.
Ten, który we wczesnej młodości doświadczył miłosnego zawodu, kiedy rodzice
zabronili mu ożenku z nie dość dobrą w ich oczach "partią dla syna", kilka lat
później, wstąpiwszy do III Zakonu Dominikańskiego, postanowił założyć nowe
zgromadzenie – Sióstr Dominikanek z Betanii. Wstąpiło do niego wiele kobiet,
które po odbyciu wyroku opuściły mury więzienia. To właśnie o. Jan Józef,
ostatni z siedmiorga dzieci Vitala Lataste´a, wolnomyśliciela, poprzez swoje
świadectwo głębokiej modlitwy i zjednoczenia z miłującym Ojcem w Niebie obudził
w nich żywą wiarę w Boga i miłość do człowieka. Zmarł w opinii świętości 10
marca 1869 r. w wieku zaledwie 36 lat. Pozostawił po sobie cenne pisma i to
m.in. na ich podstawie w 1937 r. wszczęto proces beatyfikacyjny. Zakończył się
on w 2007 r., kiedy to Ojciec Święty Benedykt XVI promulgował dekret o
heroiczności cnót francuskiego kapłana. 4 lata później zatwierdzono cud
wyproszony za wstawiennictwem przyszłego błogosławionego.
Anna Bałaban
