Nadszedł czas na działanie!

– Wołam do was, parlamentarzyści: nie lękajcie się otworzyć dla Chrystusa
i w Chrystusie dla daru życia drzwi parlamentów i także kart i norm ustawowych i
konstytucyjnych. Czas nadszedł, zwłoka kosztuje coraz więcej! – apelował wczoraj
ks. abp Andrzej Dzięga w bazylice archikatedralnej św. Jakuba Apostoła w
Szczecinie. Metropolita szczecińsko-kamieński przewodniczył Mszy św., która była
zwieńczeniem kilkunastotysięcznego Marszu dla Życia, który wczoraj po raz
dziewiąty przeszedł ulicami tego miasta.

Wśród ponad 15 tysięcy uczestników szczecińskiego Marszu dla Życia były całe
rodziny, a przede wszystkim młodzież. Wszyscy pragnęli zaświadczyć o wartości
ludzkiego życia. Wyruszyli o godz. 15.00, w Godzinie Miłosierdzia, z Jasnych
Błoni, gdzie Ojciec Święty Jan Paweł II przemawiał w 1987 roku, wygłaszając
homilię o rodzinie. Marszowi przewodniczył ks. abp Andrzej Dzięga, metropolita
szczecińsko-kamieński. Uczestniczył w nim również o. Tadeusz Rydzyk, dyrektor
Radia Maryja. – To piękna rzeka życia – zaznaczał, łącząc się podczas Marszu ze
studiem Radia Maryja. Z entuzjazmem podkreślał, jak wiele rodzin, różnych
katolickich środowisk i ruchów włączyło się w ten Marsz. Nad jego uczestnikami w
pewnej chwili przeleciał samolot, który ciągnął napis: "Marsz dla życia". – To
dzieje się w pięknym Szczecinie, przy bardzo pięknej pogodzie. Zobaczcie, razem
można bardzo wiele – zauważał, gratulując wszystkim, którzy wzięli udział w
Marszu.
– Z wielką nadzieją do was się zwracamy, drodzy państwo parlamentarzyści różnych
opcji, nie bójcie się w system polskiego prawa wpisać wreszcie ochronę życia
czytelnie, klarownie – wzywał w czasie Mszy św. na zakończenie Marszu ks. abp
Dzięga, podkreślając, że nie ma sytuacji, w której można bezkarnie zabijać
niewinne życie. Zwrócił uwagę, że na to, co zrobi Polska w sprawie obrony życia,
patrzy Europa. – Jeśli Polska tego nie uczyni, któż to uczyni – pytał w homilii
metropolita szczecińsko-kamieński.
W tym roku szczeciński Marsz dla Życia odbył się pod hasłem "Marsz dla Życia –
Dar Życia, Dzieci nasze anioły". Organizatorom zależało, aby oprócz głośnego
"tak" wypowiedzianego życiu poprzez m.in. podjęcie dzieła duchowej adopcji,
promować właściwe podejście do rodzicielstwa i stosunek do potomstwa. Ksiądz abp
Dzięga podkreślał, że w dzisiejszym pokoleniu nie ma sprawy ważniejszej i nie ma
sprawy wydawałoby się trudniejszej, niż stanąć w obronie życia i głosić prawdę o
wyjątkowości, świętości i o godności życia każdego człowieka od pierwszej
sekundy jego istnienia pod sercem matki. Zwracał uwagę, że "od naprawy tego
obszaru życia społecznego w kategoriach prawnych, politycznych, społecznych,
edukacyjnych można zacząć naprawienie wielu innych obszarów życia". Jak
podkreślił, jest to sprawa najważniejsza, ale równocześnie, jak się okazuje, z
kilku powodów najtrudniejsza. Wskazując te powody, wymienił lęk oraz obojętność.
– Obojętność to chyba dzisiaj w Polsce największa przyczyna, najbardziej istotna
przyczyna trudności w postawieniu tematu życia. Ciągle zbyt dużo jest tych,
którzy myślą: ktoś inny to załatwi za mnie. A przyszedł czas, że nikt tego ani
za mnie, ani za ciebie nie załatwi, że musi każdy za siebie mówić głośno,
czytelnie i odważnie – wezwał ksiądz arcybiskup.
Marsz dla Życia pokazuje, jak wiele osób zaangażowanych jest w obronę ludzkiego
życia. Najistotniejsze są jego konsekwencje duchowe, w tym duchowa adopcja w
intencji dziecka poczętego. Kolorowe flagi, które w Marszu niosła młodzież, to
symbol radosnego dzieciństwa, które my, dorośli, mamy zapewnić dzieciom. Ojciec
Tadeusz Rydzyk życzył, aby wiatr od Szczecina poszedł na całą Polskę, aby takie
Marsze były organizowane w całej Polsce od zaraz! Mszę św. transmitowały Radio
Maryja i TV Trwam.
 

Małgorzata Bochenek

Dzieci błogosławieństwem

 

Z ks. Tomaszem Kancelarczykiem, organizatorem szczecińskiego Marszu dla
Życia, rozmawia Małgorzata Bochenek

To już dziewiąty Marsz dla Życia w Szczecinie. Jakie znaczenie ma ta
inicjatywa?

– Marsze dla Życia zostały zainicjowane przez bł. Jana Pawła II wraz z
ustanowieniem przez niego Dnia Świętości Życia. Słowa zawarte w encyklice "Evangelium
vitae" zapraszają do społecznego wymiaru obrony życia, a marsze niewątpliwie do
niego należą. W Szczecinie Marsz dla Życia to przede wszystkim modlitwa i
młodzież. Najważniejszym jego elementem jest Duchowa Adopcja Dziecka Poczętego,
czyli trwająca dziewięć miesięcy modlitwa jedną dziesiątką Różańca świętego
każdego dnia. Prowadzi do niej również nasze przygotowanie poprzez coroczne
pielgrzymki do Rzymu i na Jasną Górę.

W tym roku marsz był połączony z dziękczynieniem za dar beatyfikacji Jana
Pawła II?

– Chcemy przede wszystkim podjąć i realizować nauczanie bł. Jana Pawła II, i to
jest najważniejsze dziękczynienie. A zatem obrona życia także w takiej formie to
odpowiedź na papieskie wezwanie, aby bronić każdego poczętego człowieka.
Wierzymy w to, że mamy asystencję bł. Jana Pawła II, dlatego zawierzyliśmy mu
nasze sprawy, w tym szczeciński Marsz dla Życia.

Hasło tegorocznego marszu podkreślało znaczenie rodzicielstwa…
– Chcemy, aby co roku Marsz dla Życia uwypuklał inny aspekt naszej postawy
względem człowieka nie tylko nienarodzonego, lecz także tego, który jest słabszy
od nas i potrzebuje naszej pomocy. W tym roku szliśmy ze słowami "Marsz dla
Życia – Dar Życia, Dzieci nasze anioły". Chcieliśmy poprzez to promować właściwe
podejście do rodzicielstwa, dzieci, które są naszą radością, błogosławieństwem,
miłością, a nie elementem demograficznej kalkulacji. Od lutego rozdaliśmy 9 tys.
anielskich tekturowych skrzydełek z zaproszeniem na Marsz, które stały się
wizualizacją tego hasła. Natomiast kolorowe flagi, które niosła młodzież, to
symbol kolorowego, czyli radosnego dzieciństwa, które my, dorośli mamy zapewnić
dzieciom.

Uczestnikom towarzyszyły także bardzo wymowne rekwizyty…
– W tym roku była to przepisana na materiale długości stu metrów i szerokości
półtora metra instrukcja "Donum vitae o godności poczęcia i rozwoju życia
ludzkiego". Między stronami wmontowaliśmy duże zdjęcia nienarodzonego dziecka.
Wręczaliśmy każdemu uczestnikowi znaczek (który można przypiąć) stópek
10-tygodniowego nienarodzonego dziecka w skali 1:1. Od września zeszłego roku
rozprowadziliśmy ich już 20 tysięcy. Dzięki składanym świadectwom wiemy, że te
stópki pomagają odstąpić od aborcji, gdyż są wizualizacją wyglądu nienarodzonego
dziecka i pomagają w dawaniu świadectwa o wartości życia człowieka. Dla dzieci
mieliśmy przygotowane balony, na Marszu jest ich zawsze kilka tysięcy.
Na zakończenie w katedrze sprawowana była Eucharystia, na której również odbyło
się uroczyste podjęcie Duchowej Adopcji Dziecka Poczętego. Można było też
wysyłać SMS o treści "POMAGAM" na numer Caritas 72052 i w ten sposób wesprzeć
finansowo Dom Samotnej Matki w Szczecinie-Płoni.

Dziękuję za rozmowę.

drukuj