MSW w Domu Polskim
Niemieckie ministerstwo spraw wewnętrznych chce bezpośrednio zapoznać
się z problemami Polaków zamieszkałych w Niemczech. W najbliższym czasie grupa
urzędników odwiedzi Dom Polski w Bochum.
Marek Wójcicki, prezes Związku Polaków w Niemczech spod znaku Rodła,
informuje, że wiceminister spraw wewnętrznych Christoph Bergner ustalił z
zarządem ZPwN, iż w ciągu najbliższych dni przedstawiciele federalnego MSW
przyjadą do Domu Polskiego w Bochum, aby bliżej i lepiej poznać problemy
mieszkających tam Polaków.
– Niemcy chcą nas bliżej poznać. Mają świadomość,
że w sprawach zapisów traktatu polsko-niemieckiego z 1990 r. czy w kwestii
statusu mieszkających tutaj Polaków dysponują skromniejszą liczbą argumentów niż
przedstawiciele mniejszości polskiej – mówi Wójcicki. – W rozmowie ze mną
minister Bergner zapewnił, że jest otwarty na sprawy mniejszości polskiej i
dlatego chce się im dodatkowo przyjrzeć na miejscu, także tu, w Bochum –
dodaje.
Dialog podjęty przez MSW to precedens na tle innych jednostek
niemieckiej administracji, które z reguły nie są tak zainteresowane polskimi
problemami. Wójcicki opowiada o swoich negatywnych doświadczeniach z dr.
Matthiasem Buthem z wydziału kultury urzędu kanclerskiego. Jako jeden z
dyrektorów jest on odpowiedzialny za kwestie budżetowe wynikające z
polsko-niemieckich zapisów traktatowych. – Urzędnik, który jest związany z
niemieckim Związkiem Wypędzonych, powiedział, że nigdy w życiu nie wejdzie do
Domu Polskiego w Bochum – relacjonuje Wójcicki. Jak dodał, dużym problemem jest
fakt, że mniejszość polska musi się kontaktować z wieloma osobami z kręgu Eriki
Steinbach z racji pełnionych przez nie funkcji publicznych. – Matthias Buth
napisał do mnie wręcz obraźliwy list – ubolewa prezes ZPwN.
W rozmowie z
„Naszym Dziennikiem” Bergner stwierdził, że jeśli chodzi o kwestię statusu
Polaków mieszkających w Niemczech, to jest ostrożnym optymistą; w jego
wypowiedzi ani razu nie padło sformułowanie „polska mniejszość narodowa”, za to
nagminnie powtarzało się określenie „Polacy mieszkający w Niemczech”. – Cały
czas prowadzimy na ten temat rozmowy – poinformował wiceminister. I dodał, że
obecnie tworzą się polsko-niemieckie grupy robocze, które zajmą się
poszczególnymi problemami. – Moim zdaniem, następnym terminem, w którym spotkają
się przedstawiciele polskiego i niemieckiego rządu z przedstawicielami Polaków
mieszkających w Niemczech, będzie wrzesień tego roku. Wtedy zaczniemy wprowadzać
w życie ustalone postulaty – dodał Bergner. Wiceszef MSW liczy na
polsko-niemiecką współpracę w tym zakresie. – Mam nadzieję, że zarówno
mniejszość niemiecka w Polsce, jak i polskie organizacje w Niemczech zrobią
wszystko, aby doszło do porozumienia – stwierdził. Bergner zapewnił, że strona
niemiecka chce w duchu „porozumienia i współpracy” rozmawiać na temat polskich
postulatów oraz wypełniania zapisów polsko-niemieckiego traktatu.
Gotowość
federalnego MSW do spotkań z Polakami chwali berliński adwokat Stefan Hambura,
który występuje w imieniu polskiej mniejszości. – Dobrze, że się odbyły i nadal
odbywają spotkania i rozmowy mniejszości polskiej w Niemczech i mniejszości
niemieckiej w Polsce wraz z przedstawicielami rządów polskiego i niemieckiego,
bo tylko w ten sposób istnieje szansa na to, że strona niemiecka przestanie bać
się używać w stosunku do Polaków mieszkających w Niemczech określenia
„mniejszość polska” – konkluduje Hambura.
Waldemar Maszewski, Hamburg
