Maurowie zagrażali koronie hiszpańskiej
Prof. Grzegorz Kucharczyk, historyk z Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu:
O wypędzeniu moriscos z Hiszpanii zadecydowały głównie względy polityczne. Byli oni podejrzewani, częściowo zresztą zasadnie, o bycie tzw. piątą kolumną. Twierdzono, że ich nawrócenie na chrześcijaństwo nie było szczere, w związku z czym byli zagrożeniem dla korony hiszpańskiej. Należy podkreślić, że wojny, które Hiszpania prowadziła z muzułmanami, nie zakończyły się w roku 1492 zdobyciem Grenady. Toczyły się one potem przez cały wiek XVI. Najdłużej trwały walki z Maurami, jak nazywano wyznawców Allaha z Afryki Północnej, i to było głównym tłem wypędzenia ich z Półwyspu Iberyjskiego.
Swoją rolę odegrała tu także hiszpańska inkwizycja, czyli trybunał, który obrósł czarną legendą. Te „setki tysięcy” jej ofiar należy jednak włożyć między bajki. Represje, jakie nastąpiły w wyniku jej działalności, nie miały aż takiego wymiaru. Warto pamiętać, że kary nakładane przez inkwizycję były w 80 proc. karami typowo pokutnymi. Najczęściej nakazywano odbycie pielgrzymki lub odprawienie pokuty w domu, umartwienia czy noszenie specjalnych szat. To, co jednak należy przede wszystkim podkreślić, to fakt, iż w swoim pierwszym okresie działania inkwizycja była podporządkowana państwu. Kolejni Papieże bardzo krytycznie oceniali ten stan i wydawali stosowne bulle na przełomie XV i XVI wieku. W kontekście wypędzenia moriscos inkwizycja była postrzegana jako gremium mające pilnować ładu religijnego w Królestwie Hiszpanii. Najlepszym zaś dowodem na to, że instytucja ta nie była jakimś potworem, jest fakt, że kiedy Hiszpanie w 1808 r. chwycili za broń przeciwko inwazji napoleońskiej, bronili m.in. inkwizycji. Francuzi, przychodząc jako „oświecone dzieci rewolucji”, chcieli znieść instytucję inkwizycji jako „przesąd”, a wówczas okazało się, że lud Hiszpanii chce bronić tych „przesądów”.
not. ŁS
