Komisja bez ładu i składu
Sejmowa komisja śledcza ds. nacisków chce wezwać na przesłuchanie prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego.
Posłowie z sejmowej komisji badającej rzekome naciski na organa wymiaru sprawiedliwości za rządów PiS pytali Lecha Woszczerowicza, czy informował Andrzeja Leppera o planowanej akcji CBA w ministerstwie rolnictwa. Były poseł Samoobrony zaprzeczył. Na pytanie, czy rozmawiał z Ryszardem Krauzem o akcji CBA, odpowiedział: nie było takiej rozmowy.
W sierpniu 2007 r. zastępca prokuratora generalnego Jerzy Engelking pokazał na konferencji multimedialnej zapis z monitoringu kamer z hotelu Marriott w Warszawie, z którego miało wynikać, że biznesmen Ryszard Krauze spotkał się z byłym ministrem spraw wewnętrznych Januszem Kaczmarkiem, a później z Woszczerowiczem.
Posłowie PO i PSL zdecydowali wczoraj także o wezwaniu na świadka prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego. Według posła PO Roberta Węgrzyna, Kaczyński w latach 2005-2007 jako prezes PiS oraz premier może posiadać informacje dotyczące wątków interesujących komisję. Nie ustalono terminu tego przesłuchania.
W czasie głosowania nieobecni byli posłowie PiS i Lewicy. Jak informował poseł PiS Arkadiusz Mularczyk, nie mógł uczestniczyć w posiedzeniu komisji razem z Marzeną Wróbel (PiS), ponieważ odbywało się w tym samym czasie posiedzenie komisji sprawiedliwości. Odnosząc się do decyzji komisji, stwierdził, że wezwanie Jarosława Kaczyńskiego jest w tym momencie niepotrzebne, ponieważ nie wiadomo dokładnie, jakie są plany komisji i co komisja w ogóle bada. – Dobór świadków jest przypadkowy, bez ładu i składu – uznał poseł.
PPT
