Kto nie pojmuje demokracji?

Sekretarz stanu USA Hillary Clinton wyraziła nadzieję, że Rosja
zaprzestanie działań wymierzonych w amerykański system obrony przeciwrakietowej,
który ma być rozmieszczony w środkowej Europie. Szefowa dyplomacji Stanów
Zjednoczonych wystosowała jednocześnie wobec Moskwy zaproszenie do współpracy w
tej dziedzinie, wytykając przy okazji rosyjskim władzom "duże braki w pojmowaniu
demokracji". Swoją wizję Clinton przedstawiła podczas konferencji z okazji 10.
rocznicy powstania Wspólnoty Demokracji, którą obchodzono w Krakowie.

– Nietolerancyjne rządy na całym świecie powoli miażdżą aktywistów i grupy
działaczy, którzy odgrywają zasadniczą rolę w rozwoju demokracji – powiedziała
sekretarz stanu Hillary Clinton w czasie przemówienia inaugurującego krakowskie
obchody rocznicowe Wspólnoty Demokracji. Oprócz przedstawicielki Białego Domu na
uroczystościach w Krakowie obecni byli: minister spraw zagranicznych Radosław
Sikorski, a także przedstawiciele dyplomacji z ponad 70 krajów.
Clinton wskazywała na ogromną rolę organizacji obywatelskich takich, jak:
związki, grupy religijne, obrońcy praw człowieka oraz inne instytucje
pozarządowe w dokonywaniu zmian społecznych i kontrolowaniu władzy na całym
świecie. Jak podkreśliła, nadal istnieje wiele krajów, które uniemożliwiają tym
organizacjom swobodne funkcjonowanie. Wśród nich wymieniła: Zimbabwe, Kongo,
Etiopię, Kubę, Egipt, Iran, Wenezuelę, Chiny, a także Rosję. – Niektóre z państw
reprezentują właśnie takie zachowanie, a nadal mienią się demokracjami –
zaznaczyła Clinton. – Demokracje nie boją się swoich obywateli. Doskonale
wiedzą, że muszą być oni wolni, by mogli razem działać i agitować – dodała.
Jak zauważyła Clinton, pomimo nieistnienia już dziś "żelaznej kurtyny" w
Europie, wciąż jednak tam, gdzie była jej wschodnia cześć, dochodzi do
prześladowań ruchów obywatelskich. Amerykańska polityk wymieniła choćby takie
jej przejawy, jak: cenzura, nękanie, zmniejszanie funduszy, aresztowania,
wezwania sądowe czy nawet zabójstwa.
Minister Sikorski przypominał, że Polska doświadczyła tych wszystkich
wymienionych przez Clinton prześladowań, kiedy kraj znajdował się pod rządami
PZPR i był zniewolony przez system komunistyczny. – Komunizm sowiecki upadł,
zarówno jako system, jak i idea – zaznaczył szef resortu. – Demokracja uczyniła
Polskę silniejszą i bogatszą, ludzie mają prawa, prawa są szanowane, media są
wolne – dodał.
W ramach spotkania z polskimi dyplomatami Clinton odniosła się także do
współczesnej polityki Rosji. Wyraziła nadzieję, że Moskwa porzuci swój sprzeciw
wobec systemu obrony przeciwrakietowej w Europie Środkowej i przyjmie ofertę
współpracy w rozwoju technologii związanych z przeciwdziałaniem wrogim pociskom
strategicznym. – Oferta ciągle jest aktualna – zwróciła się Clinton do Rosjan
tuż po podpisaniu aneksu do polsko-amerykańskiej umowy w kwestii rakiet
przechwytujących, które będą stacjonować w Polsce. Amerykańska sekretarz stanu
po raz kolejny wyraziła przekonanie, że Moskwa nie powinna żywić jakichkolwiek
obaw w związku z tym projektem, ponieważ będzie to system chroniący Europę
wyłącznie przed zagrożeniem płynącym ze strony Bliskiego Wschodu. – To czysto
defensywny system. Nie zagraża Rosji – dodał minister Sikorski.

Łukasz Sianożęcki

drukuj