Katolicy bez kompleksów
Z Enrique Sánchezem-Guijo Acevedo, hiszpańskim lekkoatletą, czterokrotnym
medalistą olimpiady specjalnej, rozmawia Maria Karaś
W Salamance modlił się Pan w intencji rodzin hiszpańskich. Dlaczego?
– W Salamance wygłaszałem przemówienie w czasie uroczystości odpustowej.
Wcześniej uczestniczyliśmy we Mszy Świętej w miejscowej katedrze. Hiszpania
przeżywa obecnie kryzys ekonomiczny. Jest to problem, ale dla przedsiębiorstw.
Mnie martwi wpływ tego kryzysu na społeczeństwo i na rodziny. Ogromnym problemem
jest bezrobocie. Dotyczy ono 20 proc. społeczeństwa. Bezrobocie wśród młodych
ludzi sięga aż 40 procent. Wielu młodych skończyło studia i spędza czas w domu,
oglądając telewizję. Ta trudna sytuacja ekonomiczna ma swoje początki w kryzysie
społecznym sprzed wielu lat. Nie ma wartości, brakuje etyki wśród
przedsiębiorców. Doprowadziło to do obecnego kryzysu ekonomicznego. Uważam, że w
obecnej sytuacji naszych rodzin modlitwa w ich intencji jest bardzo ważna.
Chciałbym również powiedzieć, iż rodzina jest najlepszą szkołą. Jest bardzo
prawdopodobne, że dzieci, które otrzymują dobry przykład w swoim rodzinnym domu,
będą żyć według takiego modelu w dorosłym życiu. Jeśli najmłodsi widzą tylko
przemoc, brak szacunku, doświadczają nieobecności rodziców i braku
zainteresowania z ich strony, społeczeństwo naraża się na poważne
niebezpieczeństwo. Ja dziękuję Bogu za rodzinę, w której się urodziłem i w
której się wychowywałem.
Jest Pan znany nie tylko jako wybitny sportowiec, ale także obrońca życia
człowieka w Pana ojczyźnie. Czy wpłynęło na to konkretne wydarzenie?
– Nie było żadnego konkretnego wydarzenia. Jestem katolikiem i dla mnie prawo do
życia to jest właśnie prawo. Natomiast prawo do zabijania nie istnieje. Często
się mówi, że kobieta ma prawo decydować o swoim zdrowiu. Zgadzam się z tym, ale
zabicie człowieka nie jest jej prawem. Nie rozumiem, jak można zabić człowieka.
Nie jestem działaczem pro-life w tym sensie, że nie należę do żadnego
stowarzyszenia obrońców życia. Po prostu wyznaję takie wartości, moja żona
również. Razem tworzymy chrześcijańską rodzinę.
W przemówieniu dotknął Pan problemu wolności i terroryzmu. W Hiszpanii
wolność jest zagrożona?
– Brak wolności w Hiszpanii związany jest z problemem terroryzmu. Wiele osób nie
może normalnie żyć, nie może wyrażać swoich poglądów. Dotyczy to np. Kraju
Basków. Dążenia do niepodległości tego regionu należy szanować. Natomiast
problem pojawia się wtedy, gdy do obrony swoich poglądów zaczyna się
wykorzystywać przemoc, która powoduje śmierć wielu ludzi.
Czy można powiedzieć, że wśród Hiszpanów zauważalna jest zmiana mentalności?
Czy zmieniły się wartości, które są dla nich najważniejsze?
– Uważam, że nie ma takiej zmiany. Dla Hiszpanów nadal te same wartości mają
największe znaczenie. Rząd José Luisa Zapatero działa zgodnie z pewną ideologią,
ale jest ona różna od poglądów społeczeństwa. W Hiszpanii, podobnie jak w wielu
państwach Europy, jest rozdźwięk między realnymi zmartwieniami, problemami i
niepokojami ludzi, a tym, czym zajmują się politycy. Politycy, niezależnie od
partii, z której się wywodzą, rozpoczynają dyskusje, które nie są potrzebne, nie
są ważne. Ich działania są jedynie wyrazem troski o korzyści wyborcze. Natomiast
uwaga ludzi ukierunkowana jest na inne wartości. Hiszpania jest krajem, w którym
system wartości i tradycja są bardzo mocno zakorzenione i się nie zmieniły.
Z Pana punktu widzenia – medalisty olimpijskiego, męża, katolika – w jaki
sposób można dać wyraz poparciu obrony życia?
– Najważniejsze, co należy zrobić, a co ja już zrobiłem, to nie mieć żadnych
kompleksów w zadeklarowaniu się jako katolik. Obecnie za poprawne politycznie
uważane jest bronienie postaw, które wykraczają poza to, co powszechnie
przyjęte. Ponadto wiele osób wstydzi się przyznać do tego, że są katolikami,
osobami heteroseksualnymi lub prezentują postawy, które na całym świecie zawsze
były uznawane za normalne. Ważna jest odwaga przyznania się do swoich poglądów,
obrony tego, w co się wierzy, tego, co się myśli. Trzeba także szanować innych i
ich poglądy. Jednak nie w sytuacji, gdy ktoś przekracza granicę i gdy głosi lub
broni prawa do zabijania, które tak naprawdę nie istnieje. Nie należy zabijać z
powodów politycznych ani z żadnych innych. Ochrona życia i obrona prawa do życia
każdego człowieka jest rzeczą naturalną, bo życie jest wartością uniwersalną.
Dziękuję za rozmowę.
