Jurek: Będę kandydował

Prawica Rzeczypospolitej zdecydowała, że szef partii Marek Jurek,
będzie się ubiegał o urząd prezydenta RP w tegorocznych wyborach. – Od obowiązku
nie można się uchylać. Będę kandydował na urząd prezydenta Rzeczypospolitej –
ogłosił Jurek w czasie sobotniej konwencji wyborczej partii. Jego kampania ma
przebiegać pod hasłami przywrócenia zasad w polskiej polityce i zachowania
narodowej waluty.

Marian Piłka, charakteryzując sylwetkę kandydata, przypomniał, że Marek Jurek
pełnił w życiu publicznym Polski ważne funkcje, był przewodniczącym Krajowej
Rady Radiofonii i Telewizji, marszałkiem Sejmu, a przez długi czas pracował w
sejmowej Komisji Spraw Zagranicznych.
Zdaniem Prawicy Rzeczypospolitej,
polityka polska jest w kryzysie i trzeba ją zmienić. – Będę kandydował dlatego,
że nasze państwo i nasze życie publiczne potrzebują zmian. Potrzebujemy dzisiaj
i chcemy władzy, którą będziemy szanować, ale przede wszystkim potrzebujemy
władzy, która będzie szanować Polaków – powiedział Jurek do zebranych na
konwencji wyborczej. – Nasz Naród jest naszym największy kapitałem. Jesteśmy
wielkim Narodem, który dał światu Jana Pawła II, i Narodem, od którego zaczęło
się zwycięstwo wolnego świata w walce z komunizmem – podkreślił. Według Marka
Jurka, potencjał Polaków jest niewykorzystany przez wielu polityków z powodu
psucia państwa, demokracji i życia politycznego.
Jurek twierdzi, że chciałby,
aby jego kampania zachęciła ludzi do zaangażowania się w sprawy polskie. –
Dzisiaj młodzież, inteligencja, ludzie, którzy powinni angażować się w życie
publiczne, odsuwają się od polityki, ponieważ widzą, że jest to dziedzina
zarezerwowana dla tych, którzy sami siebie nazwali klasą polityczną, tworzą
zamknięty świat, zajmują się własną grą, własnymi złośliwościami, akcjami
demaskacyjno-kompromitacyjnymi, a nie poszukiwaniem dobra publicznego w
interesie Polski – mówił Marek Jurek, dodając, że Polsce potrzeba prawdy, a więc
obrony zasad, które wszystkich zobowiązują, bo „jeśli zasady nie obowiązują, to
co znaczy ślubowanie poselskie albo każda inna przysięga, którą składa
prezydent, premier czy minister?”.
Jego zdaniem, trzeba poprawić pozycję
Polski w Europie, opierając się na zasadzie solidarności. Lider PR przypomniał,
że polscy rolnicy, otrzymują niższe niż w pozostałych krajach UE dopłaty
bezpośrednie do swoich gospodarstw, mimo że dostosowaliśmy całą naszą politykę
rolną do wspólnych wymagań. – Odpowiedzią na to nie była solidarność, ale, co
gorsza, odpowiedzią nie była odwaga polskich polityków, którzy powiedzieliby, że
Polska ma prawo do równości – wyjaśniał Jurek.
Przewodniczący PR opowiedział
się przeciw wprowadzeniu w Polsce waluty europejskiej i oświadczył, że jeśli
zwycięży w wyborach, to w czasie jego prezydentury nasz narodowy pieniądz będzie
bezpieczny. Złotówkę nazwał „polskim szańcem przeciwko kryzysowi
gospodarczemu”.
Według Marka Jurka, nasz kraj powinien być na forum
europejskim „rzecznikiem i konstruktorem opinii chrześcijańskiej” i aktywnie
formułować interesy Europy Środkowej, która cierpiała i pracowała dla
bezpieczeństwa całej Europy.

Paweł Tunia

drukuj