Jezus źródłem życia
To nie jest jedynie traktat teologiczny, ale również wyznanie wiary
Benedykta XVI. Wczoraj na rynku księgarskim zadebiutowała najnowsza książka Ojca
Świętego "Jezus z Nazaretu, część 2. Od wjazdu do Jerozolimy do
Zmartwychwstania". U progu Wielkiego Postu Papież do każdego z nas kieruje w
niej przesłanie: "Z Krzyża płynie do ludzi nowe życie. Na Krzyżu Jezus staje się
źródłem życia dla siebie i dla wszystkich". Papieska książka, która wczoraj
ukazała się w językach: niemieckim, włoskim, angielskim, francuskim,
hiszpańskim, portugalskim i polskim, już wkrótce będzie też dostępna w formie
elektronicznej.
Prace nad wydaniem napisanej przez Ojca Świętego książki trwały dość długo. Jak
ujawnił na łamach "L’Osservatore Romano" ks. Giuseppe Costa, dyrektor Libreria
Editrice Vaticana, papieski rękopis do tej watykańskiej oficyny wydawniczej
przyniósł sekretarz papieski ksiądz Georg Gänswein prawie półtora roku temu.
Najwięcej czasu zajęły tłumaczenia, które wiązały się z wielką troską, aby
zagwarantować wierność z oryginałem.
Ciekawe jest to, że papieski "Jezus z Nazaretu" już wkrótce dostępny będzie w
wersji elektronicznej jako e-book i e-reader. – Jesteśmy przekonani, że nowa
książka Benedykta XVI będzie długo w sprzedaży, a my będziemy promować ją
poprzez prezentacje, konferencje i inne inicjatywy – zapewnia ks. Giuseppe Costa.
Nie ulega wątpliwości, że druga część papieskiej książki o Jezusie stanie się
takim samym bestsellerem jak wydana w 2007 r. pierwsza. I to jeszcze nie koniec.
Jak zapowiedział w przedmowie Benedykt XVI, w "niewielkim zeszycie" omówi
jeszcze temat opowiadań o dzieciństwie Jezusa, które nie znalazły się w
dotychczasowych publikacjach.
Pomoc człowiekowi naszych czasów w takim zbliżeniu się do Jezusa z Nazaretu, aby
mógł on rzeczywiście spotkać Jezusa i Mu uwierzyć, jest naczelną misją
pontyfikatu Benedykta XVI. "W wierze wiemy, że Jezus unosi nad nami swe
błogosławiące ręce. Jest to nieprzemijający powód chrześcijańskiej radości",
pisze Papież w ostatnich zdaniach swej najnowszej książki. Na pytania wiernych
dotyczące postaci Jezusa Ojciec Święty będzie też odpowiadał na antenie włoskiej
telewizji publicznej RAI w Wielki Piątek. Jak podkreśla cytowany przez Radio
Watykańskie jeden z dziennikarzy tej stacji, Benedykt XVI przemawia bardzo
jasnym językiem. – Potrafi wyjaśnić nawet bardzo skomplikowane kwestie w sposób
tak prosty, a zarazem wyczerpujący, że pojmuje je zarówno rozum, jak i serce –
stwierdza. Niewątpliwie dowodem tego jest także najnowsza książka Papieża.
Sławomir Jagodziński
*************************
Za kogo Mnie uważacie?
Ks. prof. Janusz Królikowski, wykładowca Papieskiego Uniwersytetu Świętego
Krzyża w Rzymie i profesor seminarium duchownego w Tarnowie
Dla każdego teologa, reprezentującego każdą dziedzinę teologii,
najważniejsze pozostają dwa pytania, które postawił sam Jezus swoim uczniom pod
Cezareą Filipową: "Za kogo ludzie uważają Syna Człowieczego?" i "A wy za kogo
Mnie uważacie?" (Mt 16, 13.15). Od odpowiedzi na te pytania zależy, w jakim
kierunku pójdzie cała uprawiana teologia. W imię autentyczności swoich badań
każdy teolog musi na te pytania sobie odpowiedzieć.
Oczywiście, należy w tym miejscu zaznaczyć, że zwłaszcza od odpowiedzi na
pytanie: "A wy za kogo Mnie uważacie?", zależy konkretna postawa wiary zarówno
teologa, jak i każdego wierzącego. Dlatego to pytanie stale, przynajmniej w
bardzo podstawowej postaci, musi być obecne w życiu każdego.
Biorąc pod uwagę powagę pytania, nie należy się dziwić, że także Papież Benedykt
XVI udziela na nie odpowiedzi w książce "Jezus z Nazaretu". Być może do Papieża,
Następcy św. Piotra, to pytanie odnosi się ze szczególną mocą, gdyż spoczywa na
nim wielka i trudna misja utwierdzania braci w wierze. Chciałbym więc zwrócić
uwagę na zasadniczy problem, który stanowi kluczowy punkt odniesienia refleksji
papieskiej, ukierunkowujący jego poszukiwania.
Aby zatem zrozumieć perspektywę papieskiej refleksji, trzeba sięgnąć do historii
poszukiwań teologicznych dotyczących Jezusa, które podjęto w ostatnich trzech
stuleciach, oraz zauważyć specyfikę wniosków, które z tych poszukiwań
wyprowadzono. Należy więc mieć na względzie, że w prowadzonych poszukiwaniach do
postaci Jezusa z Nazaretu przyłożono kryteria historyczne i literackie. Wiek
XVIII wypracował nową metodę naukową związaną z historią, która wtedy narodziła
się jako nauka. Wcześniej sytuowała się bardziej na poziomie "sztuki"
(patronowała jej muza Klio) albo też mądrości (taką koncepcję odzwierciedla
stara zasada, według której "historia jest nauczycielką życia"). Historia
naukowa przyjęła jako swoje założenie metodyczne poznanie "czystych" faktów z
przeszłości. Tylko fakty, które da się "oczyścić", można uznać za historyczne.
Oznacza to przede wszystkim, że koniecznie trzeba oddzielić fakty od narosłych
wokół nich interpretacji.
W takim duchu postawiono również pytanie o to, kim jest Jezus, czyli postać
historyczna. Nie wchodząc w szczegóły, trzeba zauważyć, że z biegiem czasu
postawione pytanie doprowadziło do wyłonienia się pewnego rozdźwięku w
spojrzeniu na Jezusa. Z jednej strony mamy więc Jezusa historycznego, a z
drugiej strony mamy "kerygmat". Przez Jezusa historycznego rozumiemy to
wszystko, co dotyczy Jego osoby i życia, od narodzin aż po śmierć. Kerygmat
oznacza zaś świadectwo literackie, w którym zawarte jest nauczanie na temat
Jezusa z Nazaretu sformułowane przez apostołów i spisane przez hagiografów. Nowy
Testament zawiera kerygmat, któremu została nadana forma literacka.
Jeśli wyodrębni się te dwa bieguny w spojrzeniu na Jezusa z Nazaretu, to
pojawiają się zasadnicze i bardzo trudne pytania: w jaki sposób i na ile
świadectwo literackie pokazuje postać historyczną i jej życie?
Odpowiedź Papieża Benedykta XVI zaprezentowana w jego książce o Jezusie
Chrystusie jest radykalna; idzie pod prąd rozpowszechnianym dzisiaj tezom. Wbrew
współczesnym redukcjom, w imię autentyczności wiary chrześcijańskiej, o którą mu
przede wszystkim chodzi, Papież opowiada się za możliwością poznania Jezusa z
Nazaretu na podstawie Nowego Testamentu, a więc dojścia do Niego; co więcej, nie
waha się potwierdzić, że to przejście ma wszystkie znamiona pewności, której w
swoim poznaniu oczekuje i poszukuje człowiek. W jaki sposób Papież uzasadnia tę
możliwość? Przede wszystkim zwraca uwagę na oryginalność, czyli jedyność,
wyjątkowość, nieprzystawalność do nikogo innego, postaci i życia Jezusa z
Nazaretu. Jest On w najwyższym stopniu Kimś Jedynym. Zapisałem te dwa słowa dużą
literą, gdyż takie imię zdaje się nadawać Benedykt XVI Jezusowi z Nazaretu. Tę
oryginalność ukazał Papież w pierwszym tomie, omawiając działalność Jezusa z
Nazaretu, a w drugim tomie ukazuje tę oryginalność, omawiając tajemnice z życia
Jezusa od przemienienia na Górze Tabor do zmartwychwstania. Tę oryginalność w
najwyższym stopniu ukazuje oczywiście zmartwychwstanie Jezusa.
Co oznacza ta oryginalność? Właściwie jedno – Jezusa z Nazaretu można zrozumieć
tylko w świetle tajemnicy Boga. Albo uzna się, że Jezus z Nazaretu jest Synem
Bożym, i rozumie się Go, albo nie uznaje się Go za Syna Bożego i wtedy nie
rozumie się, kim On jest.
Książka Papieża Benedykta XVI jest więc niczym innym jak nową, to znaczy
postawioną w nowych warunkach kulturowych i w kontekście nowych poszukiwań
teologicznych, interpretacją odpowiedzi danej przez św. Piotra pod Cezareą
Filipową: "Ty jesteś Mesjasz, Syn Boga żywego!" (Mt 16, 16).
