Dobro i prawda zwyciężają.
W Domu Zakonnym Zgromadzenia Sióstr Służebniczek Najświętszej Maryi Panny w Kudowie Zdroju dwukrotnie: w 1955 r., jeszcze jako wikariusz, a później w 1974 r., już jako kardynał, zatrzymywał się ks. Karol Wojtyła. Dotychczas fakt ten przypominała mieszkańcom i kuracjuszom specjalna tablica pamiątkowa umieszczona na frontonie tego budynku. Obecnie również ulica, przy której posługują kudowskie siostry służebniczki, została przemianowana na aleję Jana Pawła II. Poświęcił ją i jako pierwszy po niej przeszedł ordynariusz świdnicki ks. bp Ignacy Dec, a w tym spacerze towarzyszyli mu m.in. wojewoda dolnośląski Krzysztof Grzelczyk oraz burmistrz miasta Czesław Kręcichwost.
Symbolika tego wydarzenia jest wprost niezwykła, ponieważ do tej pory trakt ten nazywał się ul. Graniczną, a więc oznaczającą coś zamykającego, ograniczającego. Prowadzi ona bezpośrednio do strefy granicy państwowej z Czechami, jeszcze do niedawna znanej raczej z drutów, barier i innych zagrożeń. A dzisiaj zastępuje ją aleja Jana Pawła II – a więc otwartość, jakiej uczył nas ten największy syn naszego Narodu – mówił w czasie ceremonii 2 bm. gospodarz miasta. Dziękował także Stowarzyszeniu na Rzecz Rozwoju Kudowy Zdrój, firmom i osobom indywidualnym, które przyczyniły się do wyremontowania tej pięknej alei. Podziękował także miejscowemu duchowieństwu, a szczególnie ks. Janowi Odziomkowi za zaprojektowanie ośmiu tzw. śladów dla pokoleń, przypominających tyleż samo papieskich pielgrzymek do ojczystego kraju. Już niebawem zostaną one wykonane i ustawione przy papieskiej alei.
Wcześniej ksiądz biskup koncelebrował w miejscowym Parku Zdrojowym uroczystą Mszę św. polową, podczas której modlono się o rychłe wyniesienie na ołtarze sługi Bożego Jana Pawła II. W okolicznościowej homilii ordynariusz świdnicki podkreślił, że Jan Paweł II zawsze szukał dobrego myślenia i stał się jego mistrzem. Jako myśliciel odkrywał wielkość każdego z nas poprzez patrzenie na człowieka od wewnątrz. Ojciec Święty – kontynuował ordynariusz świdnicki – tak pięknie tutaj, na ziemi, urzeczywistniał dzieło i duchowość swoich imienników: apostołów Jana i Pawła oraz Piotra, którego był następcą. Nawiązując z kolei do haseł, które stały się wyznacznikiem papieskiego pontyfikatu, ksiądz biskup prosił, „byśmy nie lękali się, gdy widzimy szalejące zło, bo ostatnie słowo zawsze należy do dobra, prawdy, a nie do kłamstwa”.
Kaznodzieja apelował również o otwieranie drzwi Chrystusowi, nie tylko tych prowadzących do naszych serc, ale także bram systemów gospodarczych, politycznych, społecznych, naukowych. – Jan Paweł II często upominał się o człowieka, gdy widział zagrożenie w pornografii, eutanazji, i nigdy do końca swojej ziemskiej posługi pasterskiej nie spuścił z tonu. I nam to przekazał, byśmy o to walczyli. I dzisiaj, gdy Polska jest posądzana, nawet przez Parlament Europejski, o antysemityzm, ksenofobię i homofobię – my wiemy swoje i jesteśmy zapatrzeni w dziedzictwo Jana Pawła II. To, co oni mówią, czasem prawdę zakrywa, a naszym zadaniem jest jej odkrywanie – akcentował, kończąc homilię, ks. bp Ignacy Dec.
Marek Zygmunt, Kudowa Zdrój
