Czy brukselska policja wyda zgodę na manifestacje w Brukseli?
Podczas rozmowy telefonicznej mającej miejsce 3 maja wiceszef Gabinetu
Burmistrza Gminy Ixelles w Brukseli, Quentin Chardome poinformował jednego z
pracowników Parlamentu Europejskiego, że ostateczną decyzję, co do dwóch
wniosków – złożonych przez prof. Mirosława Piotrowskiego oraz Prawo i
Sprawiedliwość, dotyczących zorganizowania w Brukseli manifestacji w obronie TV
Trwam wyda policja tego miasta.
Jak na razie obydwa wnioski są rozpatrywane. W ubiegłym tygodniu prof.
Mirosław Piotrowski oraz deputowani PiS poczynili kroki, aby nieopodal
Parlamentu Europejskiego Polonia mogła zaprotestować przeciwko nierównemu
traktowaniu podmiotów medialnych na rynku w Polsce. Europoseł Ryszard Czarnecki
na pytanie o to, kiedy pojawił się pomysł zorganizowania przez PiS manifestacji
w Brukseli odpowiedział, że w ostatni czwartek (26 kwietnia – DN) – Wtedy
spotkałem się z posłem Andrzejem Jaworskim, który zainspirował mnie właśnie taką
inicjatywą. Przekazałem sprawę i wszystkie kwestie techniczne eurodeputowanemu
Tomaszowi Porębie, który w tym czasie był w Brukseli, a ja w Polsce. Od tego
czasu to się dzieje – podkreślił poseł Czarnecki. Co do związanych z przebiegiem
manifestacji kwestii technicznych deputowany odsyła do posła PiS Tomasza Poręby,
od którego niestety nie udało mi się uzyskać szczegółowych informacji.
Z kolei inny poseł tego ugrupowania, Andrzej Jaworski, zasygnalizował, że do
organizacji tego rodzaju zgromadzeń właściwie zachęcił sam przewodniczący
Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, Jan Dworak – My o tej manifestacji
mówiliśmy od momentu, kiedy stwierdziliśmy, że wszystkie manifestacje, które
odbywają się w tej chwili na terenie Polski są elementem, który w ogóle nie
oddziałuje na rządzących. Pan Dworak właściwie zachęcał nas do zorganizowania
większej ilości manifestacji w różnych miejscach. Po tej jego wypowiedzi, która
była bodajże w dniu, czy też po olbrzymim marszu w Warszawie stwierdziliśmy, że
zaczynamy manifestacje na rynku międzynarodowym. Robimy kilka takich akcji,
jedną z nich jest właśnie manifestacja w Brukseli.(…). Liczymy na dużą liczbę
osób, będzie ona blisko wejścia do Europarlamentu, tak aby duża liczba osób
mogła się zgromadzić. Andrzej Jaworski nie zaprzecza, że zaproponował
manifestację w obronie TV Trwam W Brukseli. Fakt, że inicjatywa przeprowadzenia
pokojowej manifestacji wyszła w zeszłym tygodniu (ostatni tydzień kwietnia – DN)
z biura europosła Mirosława Piotrowskiego nie był Jaworskiemu znany. – Nic na
ten temat nie wiedziałem. Prawo belgijskie jest zupełnie inne od naszego. (…)
W momencie, kiedy my złożyliśmy dokumenty na pewno żadnych innych dokumentów
złożonych nie było. Okres oczekiwania w Brukseli na taką zgodę jest dosyć długi,
więc jeżeli w piątek czy w czwartek (27 czy 26 kwietnia – DN) pan profesor
chciał złożyć to mógłby nie zdążyć dostać wszystkich stosownych pozwoleń. –
podkreśla Andrzej Jaworski. Poseł PiS przyznaje, że manifestacja ulicami miasta
Brukseli nie będzie możliwa informując jednocześnie, że zgoda na przeprowadzenie
jej przed budynkiem Europarlamentu jest już w rękach PiS.
Wiceszef Gabinetu Burmistrza Gminy Ixelles, Quentin Chardome zadeklarował
wstępnie, że zarówno wniosek prof. Piotrowskiego jak również Prawa i
Sprawiedliwości, co do przeprowadzenia manifestacji w sprawie TV Trwam gmina
Ixelles akceptuje. Nie do nich jednak należy wyrażenie zgody. Oficjalne
pozwolenie leży bowiem w rękach brukselskiej policji, która jeszcze nie
rozpatrzyła obydwu wniosków. Manifestacje w obronie TV Trwam w Brukseli mają
związek z wysłuchaniem publicznym w sprawie wolności mediów w Polsce,
organizowanym przez prof. Mirosława Piotrowskiego oraz Zbigniewa Ziobrę. Tzw.
public hearing odbędzie się już 5 czerwca w belgijskiej stolicy
Dawid Nahajowski, Bruksela
