Coraz więcej ofiar trzęsienia ziemi w Birmie i Tajlandii
Rośnie liczba ofiar trzęsienia ziemi w Birmie i Tajlandii. Ratownicy cały czas szukają ofiar pod gruzami budynków.
Epicentrum trzęsienia ziemi o magnitudzie 7,7 znajdowało się w środkowej Birmie. Sytuacja w tym azjatyckim kraju rządzonym przez juntę wojskową jest bardzo trudna –wskazał Czerwony Krzyż. Uszkodzona została infrastruktura publiczna w tym drogi, mosty i budynki publiczne. Istnieje obawa o stan zapór wodnych na rzekach.
– Birma to obszar, który jest obecnie bardzo mocno dotknięty przedłużającym się kryzysem. Ma dużą liczbę uchodźców wewnętrznych. Wiemy również o przerwach w dostawach prądu i łączności, co utrudnia pomoc – mówiła Marie Manrique z Międzynarodowego Czerwonego Krzyża.
W Tajlandii trzęsienie ziemi najbardziej odczuła stolica, Bangkok.
– Na początku nie zdawałem sobie sprawy, że to było trzęsienie ziemi, ale potem zobaczyłem, iż stół się trzęsie, usłyszałem dźwięk pękających ścian i pękającego szkła. Część sufitu zawaliła się – wskazał mieszkaniec Bangkoku.
W mieście zawalił się ogromny wieżowiec w trakcie budowy. Pod jego gruzami mogą znajdować się dziesiątki pracowników budowalnych. Premier kraju uspokoiła, że pozostałe drapacze chmur w Bangkoku są bezpieczne. Ogłoszony został stan wyjątkowy.
– Obecnie inspekcje pokazują, że wszystkie budynki są bezpieczne, aby do nich powrócić. Uszkodzone zostały głównie konstrukcje, które są w trakcie budowy, mają problemy ze stabilnością i ścianami – wyjaśniła Paetongtarn Shinawatra.
Wstrząsy były odczuwalne także w sąsiednich krajach m.in. w Indiach i Chinach.
TV Trwam News



