Centrum dyplomacji kulturalnej

Polska posiada muzea prezentujące fragmenty naszej historii, jak Muzeum
Powstania Warszawskiego, Muzeum Niepodległości czy Muzeum Historyczne Miasta
Warszawy, nie ma natomiast placówki ogarniającej syntezę dziejów naszej
Ojczyzny, czyli tego, co jest najważniejsze w naszym doświadczeniu historycznym.
Wypełnienie tej luki jest jednym z najważniejszych zadań państwa w sferze
kultury i promocji dziedzictwa narodowego. Powinno być także aktem wdzięczności
wobec dokonań poprzednich pokoleń, dzięki którym żyjemy w niepodległym kraju i
możemy czerpać ze skarbnicy kultury polskiej.

Ojciec Święty Jan Paweł II wielokrotnie wskazywał na obowiązek wierności
dziedzictwu, któremu na imię Polska, i kontynuowania go, potwierdzając
wspólnotowy i wielopokoleniowy charakter Narodu. Napisana przed śmiercią książka
"Pamięć i tożsamość" stanowiła jedną z najważniejszych prób prezentacji
wolnościowego wkładu Polski w dzieje Europy. Znalazłem w niej mocne wsparcie dla
idei Muzeum Historii Polski. Jan Paweł II we wspomnianej książce nie pozostawia
wątpliwości, że zarzut nacjonalizmu w stosunku do wysiłku ukazania wyjątkowego
doświadczenia historycznego jest bezpodstawny.

Polska może być dumna
Amerykański pisarz i biograf Papieża Jana Pawła II George Weigel stwierdził, że
wszyscy, którzy kochają wolność, powinni odczuwać dług wobec Polski. Nietrudno
wskazać na najważniejsze przykłady wkładu Polski w dzieje Europy i świata.
Jednym z najciekawszych polskich doświadczeń była Rzeczpospolita Obojga Narodów
– unia z Litwą. Polska przez wiele stuleci była krajem dającym przykład
pokojowego współżycia narodów. Praktykowana przez stulecia tolerancja, jedna z
najstarszych w Europie tradycja parlamentaryzmu i samorządności, poszanowanie
dla idei prawa i jednostkowych uprawnień, Konstytucja 3 Maja, wszystko to nie
tylko dostarcza powodów do dumy, ale także pozwala na zainteresowanie naszą
przeszłością cudzoziemców. Wydaje się, że idea wolności ukształtowanej przez
chrześcijaństwo znajduje centralne miejsce w historii Polski i stanowi nasz
największy wkład w dziedzictwo Europy. Wyraża to w ogromnym stopniu XX-wieczne
zmaganie Polski z totalitaryzmami: nazistowskim i komunistycznym. Odparcie ataku
bolszewickiego w 1920 roku, stawienie oporu Hitlerowi w 1939 roku, Armia
Krajowa, Powstanie Warszawskie, zrywy antykomunistyczne z lat 1956-1976, fenomen
polskiego Kościoła, który wydał tak wybitne postacie: ks. kard. Stefana
Wyszyńskiego i Jana Pawła II, "Solidarność" – największy wolnościowy ruch w
historii dwudziestowiecznej Europy. Przywołane wątki polskiego doświadczenia
historycznego mają bez wątpienia walor uniwersalny i mogą zaciekawić
cudzoziemców.

Historię Polski warto promować
Muzeum Historii Polski zostało pomyślane jako instytucja wystawiennicza,
edukacyjna i naukowa. Świętej pamięci Tomasz Merta, podsekretarz stanu w
Ministerstwie Kultury i Dziedzictwa Narodowego, zwracał uwagę na naukowe i
edukacyjne znaczenie MHP, licząc na to, że będzie ono miejscem gorących dyskusji
starszych i młodszych uczonych i że będzie budować "pomost między przeszłością i
przyszłością, kładąc wielki nacisk na tworzenie i prowadzenie programów
edukacyjnych". Dorobek MHP w tej sferze już dziś można ocenić wysoko. Poświęcona
II Rzeczypospolitej wystawa "Dwudziestolecie. Oblicza nowoczesności" cieszyła
się wielkim zainteresowaniem – ponad 50 tys. zwiedzających. Pozytywne reakcje
wzbudzały programy: "Przystanek niepodległość", konkurs "Odważmy się być
wolnymi", edukacyjne gry przestrzenne.
Muzeum Historii Polski powinno stać się również ważnym ośrodkiem dyplomacji
kulturalnej nastawionej na promowanie polskiego dziedzictwa historycznego.
Wolnościowy wkład Polski w dzieje Europy daje nam mocny tytuł do obrony praw
człowieka i zasady solidarności jako fundamentu stosunków międzynarodowych, a
także oręż do walki z egoizmem bogatych państw Europy Zachodniej, który jest
prawdziwym zagrożeniem dla współpracy narodów europejskich.

Inwestycja utknęła w martwym punkcie
Podstawą egzystencji Muzeum Historii Polski musi być siedziba, miejsce
ekspozycji głównej wystawy i zmiennych wystaw czasowych. Projekt jego budowy był
najważniejszą inicjatywą w zakresie muzealnictwa historycznego w okresie rządów
Prawa i Sprawiedliwości. Miał wtedy silne oparcie instytucjonalne i
organizacyjne. Powołane jako instytucja w maju 2006 roku Muzeum Historii Polski
było obecne w programach rządowych i miało zagwarantowane miejsce wśród
inwestycji kulturalnych finansowanych ze źródeł europejskich. Przyjęto
założenie, że zostanie zbudowane w centrum Warszawy i ze względu na rangę
placówki jej przestrzeń wystawiennicza powinna mieć obszar 20 tys. metrów
kwadratowych. Niestety, rząd Donalda Tuska nie wykazuje należytego zrozumienia
dla roli, jaką Muzeum Historii Polski mogłoby odegrać w kulturze i polityce
państwowej. Na skutek zaniechań ministra kultury i dziedzictwa narodowego
Bogdana Zdrojewskiego muzeum straciło gwarancje, że budowa jego siedziby
zostanie sfinansowana ze środków europejskich. Jednocześnie żaden z krajowych
programów inwestycyjnych nie przewidywał wsparcia dla tej inwestycji. Dziś
minister Zdrojewski podważa nawet wybraną przez siebie lokalizację przy Trasie
Łazienkowskiej, w pobliżu placu na Rozdrożu. Podanie w wątpliwość wyników
Międzynarodowego Konkursu Architektonicznego na projekt budowy muzeum jest
faktycznie wyrazem braku odpowiedzialności za podjęte publicznie zobowiązania.
Ministerstwo utknęło w martwym punkcie, ponieważ nie zadbało o fundusze
pozwalające na opracowanie projektu wykonawczego. Nic dziwnego, że autor
zwycięskiej koncepcji, architekt Bohdan Paczkowski, ma wrażenie, iż "może tu
chodzić o zmierzenie się z historią Polski w muzeum odziedziczonym niejako po
poprzednikach kadencji politycznej i być może dlatego nieznajdującym dotąd
autentycznej woli zbudowania…". Muzeum Historii Polski jest projektem
politycznie niechcianym przez władze PO. Problem w tym, że prawdziwie państwowa
polityka nie pozwala na upartyjnienie tak istotnych zadań. Dziś zmiana
lokalizacji oznaczałaby porzucenie projektu. W tej sytuacji budowę Muzeum
Historii Polski może uratować tylko nacisk opinii publicznej.

 

Kazimierz M. Ujazdowski
 


Autor jest posłem PiS, byłym ministrem kultury i dziedzictwa narodowego w
latach 2000-2001 i 2005-2007. W maju 2006 roku powołał do życia Muzeum Historii
Polski.

drukuj