Protesty przeciwko działalności firmy Uber

Taksówkarze w kolejnych państwach Europy protestują przeciwko działalności firmy Uber, która łączy osoby poszukujące środka transportu z prywatnymi kierowcami.

Zarzucają firmie z Kalifornii nieuczciwą konkurencję, wytykając jej, że nie sprawdza, kim są kierowcy świadczący usługi ani jakie mają kompetencje w prowadzeniu samochodu.

Władze kliku krajów zakazały tego typu działalności. Firma jednak po skargach na Francję i Niemcy wniosła do Komisji Europejskiej zażalenie na hiszpańskie przepisy mające chronić tradycyjnych taksówkarzy. KE zastanawia się, jak traktować tę firmę.

Uber tłumaczy, że nie jest firmą transportową, tylko usługową, będącą pośrednikiem między osobami szukającymi transportu i kierowcami.

Uber działa w 56 krajach, w tym od lata 2014 r. w Polsce. Zbigniew Chmielowiec, zwraca uwagę, że polskie prawo jest niedostosowane do działalności tego rodzaju firm.

– Warto rozmawiać o tym w Polsce, aby ustalić tak, żeby prawo nadążało za rozwojem nowej technologii. Jeżeli np. taksówkarze płacą podatki, to dlaczego firma Uber ma tego nie robić? – pyta Zbigniew Chmielowiec.   

Osoby chcące dorobić wożeniem pasażerów, muszą na rzecz firmy płacić 20 proc. od każdego kursu.

RIRM

drukuj