Kredyty we franku szwajcarskim stają się narzędziem spekulacyjnym
Sprawa jest bardzo poważna – alarmuje Jerzy Bielewicz, przewodniczący stowarzyszenia „Przejrzysty rynek”. W polskim systemie bankowym wysokość kredytów we frankach szwajcarskich szacuje się na 200 mld – czyli 20 proc. wielkości całego systemu bankowego w naszym kraju.
Sądy w Chorwacji i Hiszpanii unieważniły kredyty walutowe zaciągnięte we frankach szwajcarskich. Niestety w Polsce tzw. bankowy tytuł egzekucyjny odstrasza kredytobiorców od szukania sprawiedliwości w sądach.
W polskim prawie nie istnieje możliwość wstrzymania egzekucji komorniczej; wstrzymania bankowego tytułu egzekucyjnego. Bank może rozpocząć egzekucję komorniczą nawet bez powiadomienia swojego klienta. Tym samym Polacy nie mają ochrony sądowej w relacjach z bankami – wyjaśnia Jerzy Bielewicz.
Przewodniczący stowarzyszenia „Przejrzysty rynek” podkreśla, że to jest jeszcze zaszłość z czasów komunizmu – sprzedaliśmy sektor bankowy – darowując do tego jeszcze prawo, które pozwala rządzić bankom. W takiej sytuacji wiele osób w Polsce, które zaciągnęły kredyt we frankach narażonych jest na ryzyko walutowe.
– Frankowicze powinni zrobić wszystko, żeby Polska się nie zadłużała; zrobić wszystko, żeby rząd nie mógł kasować kolejnego progu ostrożnościowego. To jest więcej niż pewne, że jeśli dług Polski będzie się zwiększał to złotówka zdewaluuje się i głównymi poszkodowanymi przez rząd Tuska, który właśnie zniósł próg ostrożnościowy będą właśnie Frankowicze. Frankowicze, którzy popierają rząd Tuska to przysłowiowe lemingi, które kroczą z premierem Tuskiem; są o krok od przepaści, a jak spojrzą w dół to widzą ocean długów. Oni w tym oceanie utoną – akcentuje Jerzy Bielewicz.Jedyną szansą dla tych, którzy wzięli kredyt we frankach są zmiany w polskim prawie bankowym. To ważny krok nie tylko dla „Frankowiczów”, ale też dla polskich przedsiębiorców, którzy boją się brać kredyty – akcentuje Jerzy Bielewicz. Jednocześnie dodaje, że Polska mogłaby pójść drogą, którą wyznaczył premier Viktor Orban na Węgrzech.
– Premier Viktor Orban pomaga węgierskim Frankowiczom spłacać kredyty we frankach szwajcarskich. W tej chwili negocjuje z sektorem bankowym dolę państwa w ewentualnej spłacie, czy zamianie kredytów we franku na kredyty w forintach. Przy czym Polsce się o tym nie mówi. Ten procent ludzi, którzy mają kłopoty ze spłacaniem kredytu we frankach szwajcarskich na Węgrzech sięga nawet 30%, więc Orban tym samym ratuje system bankowy na Węgrzech. W Polsce przedstawia się go w złym świetle, gdy tymczasem zarówno jeśli chodzi o finanse publiczne jak i o sektor finansowy on krok po kroku stara się uzdrowić całą sytuację – podkreślił Jerzy Bielewicz.RIRM
