W. Jakóbik: Trudno zrozumieć ruch Stanów Zjednoczonych w stronę W. Putina w sprawie dostaw oleju napędowego
Rekordowe ceny paliw na naszych stacjach to skutek wojny w Iranie. Widać ten skok od lutego 2026 roku. Trudno więc zrozumieć ruch USA w stronę Władimira Putina. Jesteśmy u progu wdrożenia nowych sankcji na gaz i ropę z Rosji, ustalonych przez grupę ponadpartyjną w parlamencie amerykańskim, a tymczasem Moskwa ma dostarczać na światowy rynek olej napędowy. Pojawiają się spekulacje, że administracja Stanów Zjednoczonych będzie oczekiwać realizacji układu i żądać od Ukraińców, żeby zatrzymali ataki na rosyjskie rafinerie – powiedział Wojciech Jakóbik, analityk sektora energetycznego, członek Ośrodka Bezpieczeństwa Energetycznego, w sobotnich „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja.
Prezydent Stanów Zjednoczonych, Donald Trump, poinformował, że przeprowadził udaną rozmowę z prezydentem Rosji, Władimirem Putinem. Moskwa ma natychmiast dostarczyć na amerykański i światowy rynek 300 tys. ton oleju napędowego. W kolejnych miesiącach liczba ta ma się zwiększać.
– Nie potrzebujemy rosyjskiego oleju napędowego. Rekordowe ceny paliw na naszych stacjach to skutek wojny w Iranie. Widać ten skok od lutego 2026 roku. (…) Ruch w stronę Władimira Putina trudno zrozumieć, jeżeli weźmiemy pod uwagę długofalową politykę zagraniczną bezpieczeństwa Stanów Zjednoczonych. Jesteśmy u progu wdrożenia nowych sankcji na gaz i ropę z Rosji, ustalonych przez grupę ponadpartyjną w parlamencie amerykańskim, a podpisanych przez Donalda Trumpa. (…) Tymczasem pojawiają się spekulacje, że administracja USA będzie teraz oczekiwać, żeby ten układ został zrealizowany. Ukraińcy będą musieli zatrzymać ataki na rosyjskie rafinerie – powiedział Wojciech Jakóbik.
– Jest odpowiedź z Ukrainy. Ostatni atak z tej nocy na terminal paliwowy w Rostowie pokazuje, że raczej nie będzie współpracy strony ukraińskiej, ale będzie pewnie retoryka Donalda Trumpa, że to Ukraina odpowiada za skok cen. To nie jest prawda – dodał.
Warto jeszcze raz powtórzyć: rekordowe ceny paliw w USA to skutek wojny z Iranem. Oto oficjalny wykres amerykańskiej Energy Information Administration: https://t.co/940YZa5QWW
— Wojciech Jakóbik (@wjakobik) October 10, 2026
Analityk sektora energetycznego ocenił jednocześnie, że „zwiększenie dostaw oleju napędowego, czyli produktu z ropy naftowej powstającego w rafineriach, może nie być możliwe, bo Rosjanie ledwo pokrywają własne zapotrzebowanie”.
– Oni importują olej napędowy z Wenezueli, z Białorusi i z Kazachstanu, ponieważ mają niedobory przez ataki na rafinerie prowadzone z użyciem dronów ukraińskich. Zobaczymy, co ten układ w rzeczywistości oznacza – wskazał.
Komisja spraw zagranicznych Senatu USA ocenia że Trump nie może sprowadzić diesla z Rosji bez konsultacji. Będzie się działo, oby wygrała Ameryka odróżniająca kata od ofiary. 3S: spokój, sankcje, solidarność.
— Wojciech Jakóbik (@wjakobik) October 10, 2026
Tymczasem w Polsce wprowadzono ceny maksymalne. Członek Ośrodka Bezpieczeństwa Energetycznego podkreślił, że „możemy nakładać takie ograniczenia, ale nie zmienimy sytuacji rynkowej w sposób znaczny”.
– Nasze możliwości oddziaływania są ograniczone z tego względu, że decyduje sytuacja na globalnym rynku, a na nim nadal nie jest spokojnie. Sytuacja jest dużo gorsza, jeśli chodzi o olej napędowy, ponieważ w Europie jesteśmy istotnie zależni od dostaw tego właśnie paliwa z Bliskiego Wschodu, nie samej ropy naftowej, ale już przetworzonego oleju napędowego. Dopóki na Bliskim Wschodzie nie będzie spokojniej, to te ceny nie spadną – zwrócił uwagę gość Radia Maryja.
Pierwsza polska elektrownia jądrowa powstaje w gminie Choczewo na Pomorzu. Planowane uruchomienie pierwszego reaktora przewidziane jest na 2036 rok. Natomiast kolejne reaktory mają zostać uruchomione w 2037 i 2038 roku. Obecnie trwa drugi etap prac przygotowawczych.
– Ten projekt cały czas się nam przesuwa. Tymczasem negocjacje samej umowy na budowę trwają. Fakt, że zamawiamy największe części, które trzeba wyprodukować z wyprzedzeniem, które długo docierają drogą morską, (…) to jest dowód na to, że pewnie spotkamy się z Amerykanami gdzieś pośrodku w niełatwych negocjacjach, gdzie każda strona ciągnie za swoimi interesami. Najważniejsze jest to, żeby nie było dalszych opóźnień. (…) Rozmowy dotyczą także drugiej lokalizacji. Zobaczymy, czy Amerykanie zostaną wpuszczeni, tak jak pierwotnie myśleliśmy, czy jakiś inny gracz mocniej przekona Polaków – powiedział gość Radia Maryja.
Całą rozmowę z Wojciechem Jakóbikiem można odsłuchać [tutaj].
radiomaryja.pl




