Prof. dr hab. M. Ryba: Żeby nie odbyły się kolejne wybory i żeby to miało charakter legalny, to na końcu całego procesu decyzyjnego jest prezydent
Żeby nie odbyły się kolejne wybory i żeby to miało charakter legalny, to na końcu całego procesu decyzyjnego jest prezydent. Dlatego tak boli Donalda Tuska to, że prezydentem nie jest Rafał Trzaskowski, bo on by wprowadził stan wyjątkowy na jakimś terenie. Jeśli tego nie zrobi Karol Nawrocki, to tego nie będzie – mówił w czwartkowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja prof. dr hab. Mieczysław Ryba, historyk i politolog, odnosząc się do słów wiceministra Ireneusza Rasia, iż nie można wykluczyć, że wybory w 2027 r. nie odbędą się z powodu zagrożenia ze strony Rosji.
Z ust wiceministra sportu i turystyki, Ireneusza Rasia (PSL), na antenie Radia Wnet padły słowa, że nie można wykluczyć scenariusza, w którym przyszłoroczne wybory nie odbędą się z powodu eskalacji rosyjskiej agresji.
– Żeby nie odbyły się kolejne wybory i żeby to miało charakter legalny, to na końcu całego procesu decyzyjnego jest prezydent. Dlatego tak boli Donalda Tuska to, że prezydentem nie jest Rafał Trzaskowski, bo on by wprowadził stan wyjątkowy na jakimś terenie. Jeśli tego nie zrobi Karol Nawrocki, to tego nie będzie – chyba że przejmie się Trybunał Konstytucyjny i na przykład Trybunał Berka ogłosi, że prezydent nie ma w tym względzie kompetencji, tylko ma [je – radiomaryja.pl] marszałek Sejmu. Marszałek Sejmu – pamiętajmy o tym – twierdzi, że wszystko, co nie jest zabronione, jest w jego wypadku dozwolone. Mówiąc krótko, konstytucja nie mówi o tym, że on nie jest wodzem naczelnym Polskich Sił Zbrojnych. Nie mówi też, że jest, ale nie mówi, że nie jest, w związku z czym może się ogłosić wodzem naczelnym, marszałkiem, wojskim czy hetmanem. Też nie jest zapisane, że nie jest hetmanem koronnym, polnym czy litewskim. W konstytucji nic na ten temat nie ma ani nawet w ustawie. On twierdzi, że jeśli cokolwiek nie jest mu zabronione, to może tym być. Ciekawe, czy może być profesorem uniwersyteckim, a może kardiologiem? Bo przecież też nie jest w konstytucji napisane, że marszałek Sejmu nie jest kardiologiem. Popatrzmy, jaka to jest przewrotna i niemądra logika – zwrócił uwagę prof. Mieczysław Ryba.
Zdaniem gościa „Aktualności dnia” rządzący mogą rozważać próby obejścia urzędu prezydenta, by ogłosić stan wyjątkowy i tym samym doprowadzić do tego, by wybory parlamentarne się nie odbyły. Obecny układ – jak wynika z obserwacji jego dotychczasowych działań – stosuje rozwiązania siłowe w realizowaniu swojej polityki.
Całość rozmowy z prof. Mieczysławem Rybą jest dostępna [tutaj].
radiomaryja.pl


