[NASZ DZIENNIK] Zakłócona misja
Wszystko wskazuje na to, że doszło do niedopełnienia lub – co bardziej prawdopodobne – przekroczenia uprawnień przez funkcjonariuszy publicznych reprezentujących administrację skarbową. Zidentyfikowaliśmy takie nieprawidłowości i stąd nasza reakcja. Przemawiają za tym poważne przesłanki, dlatego liczymy na to, że prokuratura rzetelnie zajmie się tą sprawą i w pełni ją wyjaśni podkreśla w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” Lidia Kochanowicz-Mańk, dyrektor finansowy Fundacji Lux Veritatis oraz pełnomocnik Muzeum „Pamięć i Tożsamość” im. św. Jana Pawła II w Toruniu.
Nasz Dziennik: W minionym tygodniu Muzeum złożyło do Prokuratury Rejonowej w Siedlcach zawiadomienie o uzasadnionym podejrzeniu popełnienia przestępstwa polegającego na przekroczeniu uprawnień lub niedopełnieniu obowiązków przez kontrolerów administracji skarbowej. Prokuratura podejmie działania sprawdzające w sposób rzetelny?
Lidia Kochanowicz-Mańk: Mam głęboką nadzieję, że tak się stanie. Nie mogę zakładać innego scenariusza. Składając to zawiadomienie, opieraliśmy się na dokładnej analizie sytuacji. Naszym zdaniem wszystko wskazuje na to, że doszło do niedopełnienia lub – co bardziej prawdopodobne – przekroczenia uprawnień przez funkcjonariuszy publicznych reprezentujących administrację skarbową. Zidentyfikowaliśmy takie nieprawidłowości i stąd nasza reakcja. Przemawiają za tym poważne przesłanki, dlatego liczymy na to, że prokuratura rzetelnie zajmie się tą sprawą i w pełni ją wyjaśni.
Uznanie ksiąg podatkowych za nierzetelne jest już wykorzystywane przez administrację skarbową przy kolejnych rozliczeniach i przedłużeniach terminów zwrotu podatku VAT. Z tego powodu Muzeum nie może obecnie dysponować kwotą około 1,27 mln zł.
Obawiamy się, że te blokady środków będą narastać. Tak jak Pani wspomniała, dziś to ponad milion złotych, ale do końca roku kwota ta może wzrosnąć nawet do ponad 3 mln złotych.
Jak ten brak funduszy przekłada się na funkcjonowanie Muzeum?
To są zamrożone środki, którymi instytucja już teraz nie dysponuje i nie będzie mogła dysponować przy realizacji swoich zadań publicznych. Były przeznaczone na konkretne cele zaplanowane na ten rok. To ogromne, niezwykle wymierne straty dla całej działalności Muzeum.
Już wcześniej wspominała Pani, że to najdotkliwszy cios dla Muzeum. Ma on ogromną wagę, ponieważ wiąże się zarówno ze stratami finansowymi, jak i wizerunkowymi.
Dokładnie tak. Dobra opinia ma kluczowe znaczenie w relacjach gospodarczych z podmiotami, które świadczą lub mogłyby świadczyć nam usługi. Równie ważny jest odbiór społeczny – ludzie chcą utożsamiać się z instytucjami rzetelnymi i cieszącymi się zaufaniem. Obecne zawirowania wokół Muzeum sprawiają, że zarówno nasi kontrahenci, jak i sami pracownicy pełni są obaw o to, czy placówka w ogóle przetrwa.
Warto przypomnieć, że Muzeum od ponad ośmiu lat podlega nieustannym weryfikacjom ze strony urzędu skarbowego, w którym jest zarejestrowane jako podatnik VAT. Przez te wszystkie lata żadna czynność sprawdzająca nie zakwestionowała Muzeum statusu podatnika. Wręcz przeciwnie – wcześniejsze pozytywne weryfikacje potwierdzały, że ten podatek jest prawidłowo rozliczany.
Przedstawiliśmy te argumenty w obecnym postępowaniu kontrolnym. W efekcie – jak już wiemy – naczelnik Mazowieckiego Urzędu Skarbowego wydał protokół, w którym zmienił wcześniejsze ustalenia i postawił inny zarzut. Stwierdził mianowicie, że księgi Muzeum są w całości nierzetelne. Co istotne, organ nie przedstawił ani jednego dowodu na poparcie tej tezy. Nie wskazał konkretnej faktury kosztowej ani żadnego zdarzenia gospodarczego, które uzasadniałoby takie twierdzenie.
A to przecież niezwykle poważny zarzut. Niesie on za sobą zupełnie inne konsekwencje w postępowaniu podatkowym niż np. spór o prawidłowość rozliczenia podatku VAT, w którym weryfikacji sądowej poddaje się samą interpretację przepisów. Stwierdzenie nierzetelności ksiąg podatkowych oznacza wprost zarzut, że nie odzwierciedlają one prawdy. Sugeruje to, że posługujemy się tzw. pustymi fakturami, zawyżonymi cenami lub wystawionymi przez nieistniejące podmioty.
Obserwujemy więc nagłą zmianę stanowiska fiskusa: od kwestionowania naszego statusu jako podatnika VAT do zarzucenia nam nierzetelności ksiąg. Taka nagła i nieuzasadniona wolta budzi poważne wątpliwości co do intencji i działań kontrolujących nas urzędników, tym bardziej że postawiona jest wbrew ich ustaleniom poczynionym w protokole. Dlatego zdecydowaliśmy się złożyć wniosek do prokuratury o podjęcie czynności sprawdzających, aby wyjaśnić, co doprowadziło do tak radykalnej zmiany.
Pełny wywiad dostępny w „Naszym Dzienniku”.
Nasz Dziennik/Urszula Wróbel



